FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Szeroki tor LHS oraz koleje tradycyjne. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
gorset84
User



Dołączył: 26 Lip 2012
Posty: 395
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kudowa Zdrój

PostWysłany: Nie 23:11, 18 Cze 2017 Powrót do góry

Ja czekam z niecierpliwością Exclamation


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4414
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 84 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Śro 19:29, 28 Cze 2017 Powrót do góry

Cześć.
Na relację trzeba będzie jeszcze trochę zaczekać, gdyż dopiero zabrałem się za obróbkę zdjęć.
Wyjazd pod względem pogody i atrakcji turystycznych był bardzo udany, pod względem atrakcji kolejowych troszkę mniej - niestety ruch na szlaku był stosunkowo mały, a do tego dochodziły zamknięcia szlaku.
Udawało się trafić na 2-4 pociągi dziennie, więc przy 10-11 sprzed kilku lat, to wynik marny. Ale tego nigdy nie da się przewidzieć (podobnie jak pogody).
Relacja będzie wkrótce - trochę atrakcji turystycznych, trochę pociągów.
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4414
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 84 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pon 1:38, 10 Lip 2017 Powrót do góry

Cześć.
Wczoraj zakończyłem zabawę ze zdjęciami, więc zaczynamy relację.
Tym razem będzie ona nieco inna, w myśl zasady, że "nie samą koleją żyje człowiek". Tym razem będzie więcej atrakcji turystycznych, które warto zobaczyć na Roztoczu i Zamojszczyźnie.

Dzień 1 - dojazd do Zamościa.

Pierwszym celem tego dnia była wąskotorówka Express Ponidzie, jeżdżąca w weekendy z Jędrzejowa do Pińczowa - chciałem ją sfotografować ze wzgórza w Skowronnie.
W drodze do Skowronna, przejeżdżając przez wiadukt w Kozłowie, zobaczyłem, że od Klimontowa leci ruda na Batmanach – podjechałem na przejazd z tyłu stacji normalnotorowej, ale nie było czasu na wyciągnięcie aparatu – zrobiłem tylko fotkę na łuku pod Kamionką. Ale było jeszcze pochmurno i na zdjęciu niewiele widać:
[link widoczny dla zalogowanych]

Do Skowronna udało się dojechać na czas, niestety ciuchcia nie dojechała na czas... Już chciałem zrezygnować, ale warto było jeszcze chwilę zaczekać - Express Ponidzie jechał z ponad godzinnym opóźnieniem. Same widoczki ze wzgórza są już znane, bo pokazywałem je z zeszłorocznego jesiennego wyjazdu. W tle widać kratownice mostu szerokiego toru nad Nidą:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

A oto Express Ponidzie:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Za wzgórza w Skowronnie pojechaliśmy na stację w Grzybowie, żeby zobaczyć odtworzoną część szerokotorową. Rok temu nie było jeszcze, istniejącego niegdyś, skrzyżowania torów normalnego i szerokiego. Teraz jest i zjazd ze szlaku LHS i skrzyżowanie. Szkoda tylko, że poza stojącą szerokotorową Tamarą, nic tam się nie dzieje. Odsyłam dwie strony wcześniej tego tematu, żeby zobaczyć, jak to miejsce wyglądało przed rokiem:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Następnym punktem obowiązkowym była najnowsza polska lokomotywa spalinowa, czyli SU160 "Gama", jeżdżąc po torze normalnym, służąca do prowadzenia pociągów InterCity po nieelektryfikowanych liniach.
Lokomotywa nie ma najlepszej opinii - jest ich 10 sztuk i są bardzo awaryjne. Ale wyglądają bardzo ładnie. Są do zobaczenia m.in. na szlaku Ze Stalowej Woli do Rzeszowa. Ja postanowiłem zapolować na nią w Nowej Dębie – na ~15:00 na IC Staszic były małe szanse, żeby zdążyć, więc postanowiłem zapolować na ~17:00 na IC Pomarańczka.
Ale zanim dotarłem do Nowej Dęby, mała odskocznia - kurs do Ossolina, żeby zobaczyć ruiny renesansowego zamku magnackiego. Tyle zostało:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

I dalej już do Nowej Dęby Rozalin. Ale nie bardzo wiedziałem, jaki tam wymyśleć kadr, bo Gamma miała lecieć od Rzeszowa do Stalowej Woli. Było jeszcze trochę czasu. W trakcie oczekiwania, przeleciały dwa szynobusy:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po krzyżowaniu szynobusów, postanowiłem przenieść się na wiadukt – skrzyżowanie szerokiego toru z normalnym w kilometrze 183,7. Wiadukt – masakra… Cały upiększony radosną twórczością miejscowych wandali. Żal na to patrzeć:
[link widoczny dla zalogowanych]

Przed Gamą przeleciał jeszcze szynobus do Stalowej Woli:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

No i wreszcie sama Gama - SU160-009:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Niestety było ostro pod słońce i kadry też niezbyt ciekawe, więc uznałem, że temat Gamy jest do powtórzenia w trakcie powrotu.
Od Nowej Dęby do samego Zamościa nie trafił się już żaden pociąg na szlaku, więc jadąc powoli, zatrzymując się jeszcze w paru miejscach, wieczorkiem dotarłem do hotelu.

CDN


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JarekS dnia Pon 19:18, 10 Lip 2017, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4414
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 84 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pon 11:51, 10 Lip 2017 Powrót do góry

Dzień 2 - atrakcje Roztocza.

Rano szybki kurs na stację Bortatycze. Niestety, na stacji pusto, więc nie zapowiadało się na jakiś szalony ruch na szlaku.
Była za to okazja, żeby zrobić fotkę budowy nowej nastawni na Bortatyczach. Oprócz samej nastawni, trwa budowa nowego systemu sterowania ruchem kolejowym od Bortatycz do Szczebrzeszyna.
Nowa nastawnia jest budowana na zachodniej głowicy stacji:
[link widoczny dla zalogowanych]

Zapowiadał się bardzo upalny dzień i słaby ruch na szlaku, więc zapadła decyzja o zwiedzaniu Czartowego Pola i Szumów na Tanwii.
Po drodze do rezerwatu Czartowe Pole, przystanek w Józefowie – jest tam niewielka wieża widokowa z panoramą na dawny kamieniołom piaskowca. Bardzo fajnie to wygląda – malowniczy kamieniołom, oficjalnie już nieczynny (piaskowiec wydobywa się w innej części). Można go obejrzeć z wieży i pospacerować wzdłuż wyrobisk. Nieoficjalnie, lokalni mieszkańcy nadal wydobywają tam kamień na własną rękę:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po kamieniołomie transfer w okolicę wsi Hamernia do rezerwatu Czartowe Pole. Jest tam malownicza ścieżka wzdłuż rzeki Sopot, częściowo biegnąca przez drewniane pomosty (mające już swoje lata). Celem powołania rezerwatu było zachowanie przełomu i doliny roztoczańskiej rzeki Sopot.
Spacer ścieżką jest bardzo przyjemny:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Poza zwiedzaniem rezerwatu, chciałem również zrobić zdjęcia jakiegoś wodospadu z długim czasem naświetlania (aksamitny efekt przepływu wody). Udało się, robiłem po raz pierwszy takie zdjęcia i jestem z nich zadowolony:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po Czartowym Polu kurs do osady Rebizanty na Szumy na Tanwii – kolejny spacer wzdłuż rzeki, tym razem to rzeka Tanew, na której na krótkim odciknu jest bardzo dużo małych kaskad i progów, które to powodują szumienie wody. Stąd nazwa. Oprócz spaceru wzdłuż rzeki, wybraliśmy dodatkowo dłuższy spacer w kierunku najwyższego wodospadu na Tanwii – 1,5 metra. Zależało mi, żeby tam dojsć, żeby zrobić zdjęcie z długim czasem naświetlania. Było tam około 1,5 kilometra w jedną stronę, ale szło się w miarę przyjemnie w lesie sosnowym.
A wygląda to tak:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

No i zrobiło się popołudnie, więc po obiedzie powrót na szeroki tor.
Jednym z obowiązkowych punktów tego wyjazdu, było znalezienie wejścia na pagórek w Brodach Małych, znajdujący się nad stacją Szczebrzeszyn LHS, z którego rozpościera się widok na łuk toru przed stacją. Nad stacją prowadzi polna droga, którą rolnicy dojeżdżają na pola. okazało się, że na wysokości semaforów wyjazdowych w kierunku Zwierzyńca jest ściernisko, którym łatwo można wyjść na pagórek. Auto zostało na dole, a my poszliśmy w górę ścierniska na rekonesans. Gdybym miał auto z napędem 4x4 to bez problemu dało by się tam wyjechać.
Widok z pagórka okazał się rewelacyjny:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Przez godzinę nic nie jechało, zaczęło się ściemniać, więc padła decyzja o powrocie na pagórek następnego dnia. Po zejściu z pagórka, podjazd do Niedzielisk na grilla. Chwilę po rozpaleniu grilla, po zachodzie słońca, pojawił się pierwszy (i jedyny) pociąg tego dnia na szlaku - krótka zdawka ze Szczebrzeszyna do Bortatycz, prowadzona przez jednego Gagarina:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

CDN


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
msnrc
User



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 918
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Wrocławia

PostWysłany: Pon 12:05, 10 Lip 2017 Powrót do góry

Świetne zdjęcia! Masz talent!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4414
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 84 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pon 21:05, 10 Lip 2017 Powrót do góry

Dzień 3 - kolejowe Roztocze.

Zaraz po śniadaniu, ruszamy w kierunku stacji. Tam widzę Fabloka (ST44-3002) z niebieskim Gagarinem (ST44-2046), które manewrują na zachodniej głowicy stacji. Fablok wygląda, jakby mu tynk z facjaty odpadał… Ale swoje już wysłużył. Drugi z Fabloków (ST44-3001) od dawna dogorywa z tyłu szopy i nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś wróci na szlak...
A to wspomniana manewrująca para:
[link widoczny dla zalogowanych]

Po chwili Fablok z Gagarinem zapinają się pod Dyspozyturą do Batmana ST40s-11, świeżutkiego po naprawie rewizyjnej. Coś mówią na radiu, że będą wyjeżdżać na szlak do Hrubieszowa. Myślałem, że pojedzie fajny pociąg z trzema lokami, ale okazało się, że poleciały do Hrubieszowa same lokomotywy jako pociąg „Lok10”:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

A tu Batman świeżutko po naprawie rewizyjnej:
[link widoczny dla zalogowanych]

Niestety przez następne kilka godzin, nic na szlaku się nie pojawiło. Prawdopodobnie było jakieś zamknięcie (remonty). Zaliczyłem kilka znanych miejscówek i dopiero późnym popołudniem trafiła się ruda na Batmanach w Szozdach, podjeżdżająca pod Kanion. Kadr idealny, ale strasznie żałowałem, że słońce nie padało nieco pod innym kątem...
Cóż, na to nie ma wpływu... Można by zrobić zdjęcia wcześniej, ale wtedy czoło pociągu byłoby zacienione:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Dzień dość szybko przeleciał. Pod wieczór postanowiłem ponownie zaczaić się na jakiś pociąg na pagórku nad stacją Szczebrzeszyn LHS. Tym razem już z pełnym wyposażeniem - krzesełka, statyw prowiant...
Na stacji widziałem, że stoją jakieś wagony, więc zwiastowało to sformowanie pociągu...
Światło idealne:
[link widoczny dla zalogowanych]

Wkrótce przyjechała z Bortatycz para zielonych Gagarinów i zapięła się na czoło od strony Zwierzyńca. Ucieszyłem się, że będzie pociąg. Wprawdzie liczyłem na jakiś pociąg od strony Zwierzyńca, ale niestety się nie pojawił... Po godzinie, ruszyli... 5 minut wcześniej słońce schowało się za chmury. Dawno tak nie kląłem...
Cóż, zabrakło trochę szczęścia, ale i tak wyszło dość dobrze:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Niedługo potem zaczęło się ściemniać, więc można było schować aparat...
CDN


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JarekS dnia Pon 21:05, 10 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
z!x
User



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 502
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon 22:55, 10 Lip 2017 Powrót do góry

Bardzo lubię czytać Twoje relacje. Smile A tak z ciekawości, jakim aparatem robisz zdjęcia? Przymierzam się do kupna nowego, ale pewnie to sprzęt z wysokiej półki...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4414
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 84 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pon 23:12, 10 Lip 2017 Powrót do góry

Nie, to nie jest sprzęt profesjonalny. To sprzęt amatorski, ale nie najtańszy.
Aparat to Canon EOS-70D, ale ważniejsze są dobre szkła - najczęściej używam 24-105 f/4L EF IS USM do zdjęć kolejowych i plenerowych, a jako teleobiektyw do większych zbliżeń 70-200 f/4L EF IS USM. Do architektury i wnętrz (z zewnętrzną lampą) najczęściej zakładam 17-55 f/2.8 EF-S IS USM.
Trzeba jednak pamiętać, że to fotograf robi zdjęcia, a nie aparat.
Obiektywem 17-85 EF-S IS USM też można zrobić fajne zdjęcia (też go czasem używam).
Pozdrowienia.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez JarekS dnia Pon 23:19, 10 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4414
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 84 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pon 23:59, 10 Lip 2017 Powrót do góry

Dzień 4 - ZOO w Zamościu i kolejowe okolice Zamościa.

Moja partnerka jest wielką miłośniczką zwierząt, więc nie mogło się obyć bez spaceru po ZOO. Muszę przyznać, że podobało mi się - ZOO jest dość przyjemne – nowoczesne, ładnie zrobione, wybiegi ładne, nie śmierdzi. W porównaniu do ZOO w Chorzowie, które jest „z mojego podwórka”, a które jest komunistycznym reliktem i cieniem dawnej swietności, ZOO w Zamościu naprawdę zrobiło na mnie wrażenie. Nie jest za duże, skupione na niezbyt dużej przestrzeni, więc przyjemnie się spaceruje i nie nachodzi się człowiek zbyt dużo. Zwierzęta są zadbane, choć niestety niektóre niezbyt skore do pokazania się. No ale na to już nie ma wpływu – jak kot (duży czy mały) przesypia nawet 18 godzin na dobę, to szansa, że będzie spacerował po wybiegu nie jest specjalnie duża. Ale wrażenie zrobiły lamparty, zwłaszcza jeden – ma część wybiegu na zewnątrz, a część wewnątrz budynku, w którym są terraria z pająkami, wężami, etc. Jest tam ogromna szyba, pozwalająca oglądać „kotka”. Akurat do budynku wsypała się wycieczka kilkuletnich dzieci, które rzuciły się do okna, za którym lampart majestatycznie oglądał sobie dzieci – gdyby nie szyba, takie dzieci byłyby smakowitą przekąską dla drapieżnika. W ogóle się nie bał, można było podejść na odległość kilkunastu centymetrów, oczywiście barierą była gruba szyba.
Dużo fajnych zwierząt, zwłaszcza surykatki, leniwce, hipopotam karłowaty, tapiry… Lwy niestety się schowały… Fajne jest też motylarium, po którym można spacerować (pośród latających motyli).
Cena nie wygórowania (19zł dla dorosłego), więc naprawdę warto odwiedzić to miejsce.
Zapraszam:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po dwóch godzinach spędzonych w ZOO czas wrócić na szlak - kurs na stację w Bortatyczach. Akurat formowali skład na Hrubieszów, a na oporniku próbowali Batmana ST40s-13, który bodajże dzień wcześniej wrócił z naprawy rewizyjnej w Newagu". O "oporniku" pisałem wcześniej - to symulacja pracy lokomotywy pod obciążeniem:
[link widoczny dla zalogowanych]

Po Bortatyczach pojechaliśmy na Zamość Północną, zobaczyć co tam się dzieje w związku z budową mijanki/bocznicy. Ale na razie niewiele się dzieje – dwie koparki, wywrotka, jednym słowem „praca wre”. Niedługo będzie tu nowa mijanka i jakaś bocznica, która ma "odciążyć" stację Bortatycze:
[link widoczny dla zalogowanych]

Jak tylko wsiedliśmy do samochodu, usłyszałem na radiu, że rusza skład z Bortatycz na Hrubieszów. Podjechałem zatem na Szopinek, na przejazd kolejowy. Chwilę później pojawił się Batman z Jamnikiem. Było pod słońce, więc takie sobie kadry - na tle zamojskich błoń:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Ruszyliśmy za nim w stronę Miączyna, dogoniliśmy go, jak wjeżdżał na mijankę, na której stał już Fablok z Gagarinem i wagonami zbożowymi oraz węglarkami. No to uznałem, że Fabloka trzeba zrobić na jakimś „pewniaku” - podjechaliśmy na drugą stronę lasu, czyli do Karpia. Zaraz potem wyjechał skład:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po obiedzie w pobliskim zajeździe, pojechaliśmy do Zawalowa – Kolonii, na przejazd kolejowy na polnej drodze z myślą zrobienia grilla i posiedzenia do późnej – ciemnej nocy, aby pooglądać gwiazdy.
I to był dobry punkt, bo jak zapadł zmrok, to naprawdę było ciemno, prawie jak w... Smile Prawie, bo wprawdzie nie było żadnych świateł dookoła i żadnej miejskiej poświaty, ale noc nie do końca była ciemna – w tym czasie w tym miejscu, prawie całą noc utrzymuje się poświata po zachodzącym słońcu – niemal do samego świtu. Akurat nie było księżyca tego dnia, tylko piękne gwiazdy, ale niebo nie było do końca czarne – na zachodzie cały czas lekka poświata. Zostaliśmy tam do 0:30 i wygonił nas chłód – temperatura spadła do 10 stopni, a do tego był cały czas (nieustający) przewiew od pól…
Ale widok był fantastyczny – masa spadających gwiazd.
Zanim jednak zapadł zmrok, pojawił się skład z Bortatycz – Gagarin z Fablokiem i silosami zbożowymi na haku – ta sama para loków, co w Karpiu kilka godzin wcześniej. Niestety czoło pociągu było ostro pod słońce:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po jakimś czasie wracał z Hrubieszowa Jamnik z Batmanem, te same co widzieliśmy wcześniej w Szopinku. Tym razem jechali z silosami oraz węglarkami. Światło do zdjęć idealne:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

I tak zastał nas zachód słońca:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po zmroku, w całkowitych ciemnościach, był jeszcze jeden pociąg – Fablok z Gagarinem, wracali z Hrubieszowa. Co ciekawe, światła czoła było widać z daleka, prostka ma kilka kilometrów od strony Hrubieszowa. Ale usłyszeliśmy go dopiero, jak był kilkaset metrów od nas. Za to jak przejechał, to go było słychać, jak się tłukł, chyba z 10 kilometrów.

CDN


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4414
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 84 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Śro 1:07, 12 Lip 2017 Powrót do góry

Dzień 5 - Zamość Starówka i Zagroda Guciów.

Dziś zapraszam na spacer po Zamościu. Zamość jest zwany Padwą Północy i, moim zdaniem, zasłużył na to miano.
Rynek:
[link widoczny dla zalogowanych]

Ratusz i kamienice ormiańskie:
[link widoczny dla zalogowanych]

Pomnik Jana Zamoyskiego i Pałac Zamoyskich w tle:
[link widoczny dla zalogowanych]

Brama Szczebrzeska i mury obronne:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Arsenał:
[link widoczny dla zalogowanych]

Park miejski:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Mury obronne:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Starówka:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nadszaniec:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nadszaniec ekspozycja:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Nadszaniec taras widokowy:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Nadszaniec taras widokowy- widok na starówkę:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nadszaniec taras widokowy- widok na kościół franciszkański:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nadszaniec:
[link widoczny dla zalogowanych]

Starówka:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Ratusz - hejnalista:
[link widoczny dla zalogowanych]


Po spacerze, powrót na szlak.
Od razu w Zawadzie trafił się samotny Batman, który wracał z jazdy testowej do Szczebrzeszyna:
[link widoczny dla zalogowanych]

Chwilę później usłyszałem na radiu, że na stacji Szczebrzeszyn LHS pociąg robi próbę hamulca. Niestety okazało się, że ostatni wagon nie hamuje. Podjechałem do Zwierzyńca, żeby go złapać. Liczyłem, że w ciągu 1,5h rozwiążą problem z nie hamującym wagonem i ruszą na szlak. Niestety nie ruszyli. Zrobiłem tylko fotkę pustych torów, ale to też ciekawe zdjęcie, bo tuż za końcem peronu przystanku kolejowego (na torze normalnym) tymczasowo składowane są stare podkłady kolejowe, wymienione podczas trwającego remontu linii normalnotorowej. Niewykluczone, że podkłady pochodzą jeszcze sprzed wojny:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

"Z braku laku" czyli braku pociągów na szlaku, postanowiliśmy odskoczyć do Zagrody Guciów. Jest to muzeum etnograficzno-przyrodnicze. I tu mam mieszane uczucia… Jest tam stara chata z obejściem i stodołą, ze sprzętem i wyposażeniem sprzed wielu lat. Ale to tylko część ekspozycji. Oprócz tego, jest wystawa skamielin i meteorytów, lecz nie tylko znalezionych na Roztoczu, ale również sprowadzanych z innych zakątków Polski i całego świata. Jest również kolekcja sprzętów PRLu - telewizory, radioodbiorniki, motorowery, rowery i wiele innych - z lat pięćdziesiątych i późniejszych. Wszystko to powoduje, że jest tam misz-masz.
Ale część związana ze sprzętem i wyposażeniem, obrazująca dawne wiejskie życie, podobała mi się:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

W chacie:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

W stodole:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po powrocie do Zwierzyńca ruszyliśmy w kierunku Zawady i zaraz za Szczebrzeszynem dogoniliśmy węglarkę, która toczyła się w kierunku Bortatycz. No to but w podłogę, bo choć jeden pościg za pociągiem być musi – pierwsza miejscówka na foty to Brody Duże, tuż przed stacją normalnotorową:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

No i dalej za nim, na drugą miejscówkę, do Niedzielisk:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Na koniec dnia kolejna próba uchwycenia pociągu w stronę Bortatycz na ściernisku nad stacją Szczebrzeszyn LHS. Pogoda idealna i na nieszczęście, znów pociąg na wschód – Gagarin z Batmanem, na haku ruda i kilka beczek:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Godzinę później jechał jeszcze samotny niebieski Gagarin po wagony do Biłgoraja, ale słońce było już za pagórkiem i warunki słabe do fotografowania:
[link widoczny dla zalogowanych]

CDN


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4414
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 84 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Śro 18:29, 12 Lip 2017 Powrót do góry

Dzień 6 - Hrubieszów i okolice.

Ze względu na brak miejsc w hotelu w Zamościu, gdy robiłem rezerwację, na ostatnią noc trzeba było przenieść się gdzieś indziej. Padło na Pensjonat Magnolia, który jest przed Hrubieszowem. Pensjonat na pierwszy rzut oka wydawał się ładny, ale cały pobyt okazał się jedną wielką porażką. Znacznie obniżona cena za nocleg nie zrekompensowała niedogodności... Nie polecam...
Po nieudanej próbie zostawienia bagażu w pensjonacie, pojechaliśmy do Dołhobyczów, obejrzeć późnoklasycystyczny pałac wraz z zabudowaniami gospodarczymi. Pałac jest w rękach prywatnych, zabudowania gospodarcze to ruina:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

W Dołchobyczowie jest również Cerkiew Szymon Słupnika, pięknie odrestaurowana, jednak nie udostępniona do zwiedzania. Nabożeństwa też się tam nie odbywają, ze względu na... brak wiernych:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

W drodze powrotnej do Hrubieszowa, zatrzymaliśmy się w Kryłowie na zwiedzanie ruin zamku, które leżą nad samą granicą. Pomimo, że jest tam zakaz wstępu, weszliśmy do środka. Ciemno ale coś tam na lampie błyskowej wyszło… W ogóle to ciekawostka – te ruiny leżą na wyspie pomiędzy Bugiem, a ślepym zakolem Bugu i do 1987 należały do Związku radzieckiego. W 1987 roku ten teren został przyłączony do Polski, a ZSRR nic nie zażądał w zamian.
Dojście do ruin:
[link widoczny dla zalogowanych]

Ślepa odnoga Bugu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Taras widokowy przy ruinach - na pierwszym planie rzeka graniczna Bug, za nią Ukraina:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

A to już ruiny zamku:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Słupek graniczny:
[link widoczny dla zalogowanych]

Oprócz ruin zamku, nieco dalej w parku, znajdują się także ruiny neogotyckiej bramy:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po zwiedzeniu ruin w Kryłowie, podjechaliśmy jeszcze do Strzyżowa, w którym znajduje się późnobarokowy płac. Pałac został wyremontowany przez miejscową cukrownię i do niej teraz należy. Niestety na bramie dziedzińca widnieje zakaz wstępu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Po obiedzie we wspomnianym pensjonacie, który był niesmaczny, podjechaliśmy na stację graniczną w Hrubieszowie. A tu niespodzianka - 2M62K-1163 wypożyczony od Kolei Litewskich przez Koleje Ukraińskie, który od niedawna obsługuje ruch graniczny. Podobno dużo ukraińskich 2M62 jest zdefektowanych. Litewski jest w ciekawym malowaniu:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Chwilę później 2M62 zapiął się na czoło składu, co oznaczało, że niedługo będzie wyjeżdżał na Ukrainę. Postanowiliśmy złapać go z wieży widokowej przy drodze do Czumowa, z której rozpościera się taki widok na most graniczny:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nie trzeba było długo czekać - ukraiński "Litwin" zaczął wytaczać się z węglarką ze stacji. Niestety, 10 minut wcześniej słońce schowało się za chmurami… Choć, może to i lepiej, bo jakby słońce świeciło, to miałbym zacienioną stronę składu na zdjęciach:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Pióropuszem mazutu nie odbiega od maszyn ukraińskich:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Robiło się już późne popołudnie, więc zacząłem rozglądać się za miejscem na grilla. Padło na mijankę w Werbkowicach:
[link widoczny dla zalogowanych]

Chwilę po rozpaleniu grilla, pojawił się Batman z jamnikiem, ciągnące węglarkę do Hrubieszowa:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Wkrótce zastał nas zachód słońca:
[link widoczny dla zalogowanych]

A po zachodzie, pośród zapadających ciemności, przemknął jeszcze Fablok, tym razem w ducie z jamnikiem i składem mieszanym:
[link widoczny dla zalogowanych]

CDN


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4414
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 84 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pią 0:57, 14 Lip 2017 Powrót do góry

Dzień 7 - powrót do domu.

Niestety, to już koniec wyprawy...
Tym razem powrót nieco dłuższy, bo nie z Zamościa, ale z Hrubieszowa.
Ale najpierw szybki kurs do Czumowa, pod tamtejszy pałac:
[link widoczny dla zalogowanych]

I pod pałac w Werbkowicach:
[link widoczny dla zalogowanych]

A potem już sprint do Nowej Dęby Rozalin, żeby zdążyć na Gamę w kierunku północnym, na IC Staszic.
Po drodze trafiliśmy na zamknięty przejazd w Porębach Dębskich - okazało się, że przez mijankę Drozdów LHS przelatuje para Gagarinów ze składem mieszanym w kierunku Bortatycz:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

A dalej już na spokojnie, z małym zapasem do Rozalina na Gamę:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Ostatnim, nie kolejowym akcentem wyprawy, było zwiedzanie uroczego miasteczka Szydłów, które otoczone jest dawnymi murami obronnymi.
Tak naprawdę, to wieś, ale bardzo klimatyczna:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Brama:
[link widoczny dla zalogowanych]

Ryneczek:
[link widoczny dla zalogowanych]

Ruiny zamku:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Muzeum:
[link widoczny dla zalogowanych]

Sala tortur w muzeum:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Synagoga:
[link widoczny dla zalogowanych]

Wnętrze synagogi:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Ruiny szpitala i kaplicy:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

A dalej już w kierunku Wyżyny Miechowskiej...
Po drodze mały postój na stacji Wola Żydowska, gdzie trio Gagarinów oczekiwało na zatrudnienie:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

2 lata temu było tu "ściernisko", a teraz jest... terminal zbożowy Złote Ziarno z szerokotorową bocznicą (tuż obok stacji Wola Żydowska):
[link widoczny dla zalogowanych]

W miejscu, w którym zrobiłem zdjęcie pierwszego pociągu podczas tej wyprawy, zrobiłem też zdjęcia ostatniego - takie symboliczne pożegnanie... Tym razem to krótka węglarka w stronę Sędziszowa - z tyłu normalnotorowej stacji Kozłów (na łuku pod Kamionką):
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

A na koniec dnia, a zarazem koniec wyprawy, grill na Kępiu, podczas którego Tomek "Ciemny" dronował nowe flagi na słupach:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Niedługo potem zastał nas zachód słońca:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Tuż po zachodzie przemknął jeszcze jeden pożegnalny skład w kierunku Sławkowa. My wyruszyliśmy w drogę do domu...
7 dni, przejechane niespełna 2000km, niedosyt tym razem nieco większy, ze względu na mały ruch kolejowy, zrobione nieco ponad 500 zdjęć. Ale wyjazd jak zawsze bardzo udany.
Następny? Może na jesień... Zobaczymy.
Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was tą relacją.
Pozdrowienia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
emer
User



Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 1286
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 9:14, 14 Lip 2017 Powrót do góry

Twoje relacje czytam, chociaż koleje nie bardzo mnie kręcą. Ale generalnie to kawały maszynerii, a to lubię. Najbardziej podobało mi się zdjęcie pod tym opisem: "A po zachodzie, pośród zapadających ciemności, przemknął jeszcze Fablok, tym razem w ducie z jamnikiem i składem mieszanym".
Szydłów zwiedzałem jakieś 10 lat temu przy okazji krótkiego pobytu w Kurozwękach. Widzę, że niewiele tam się zmieniło. Może to i dobrze. A Zamość na weekend ciągle w planach...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zetorski
User



Dołączył: 29 Paź 2012
Posty: 823
Przeczytał: 108 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Puszcza Kampinoska

PostWysłany: Pią 22:02, 14 Lip 2017 Powrót do góry

też lubię czytać Twoje relacje,
teraz w nich więcej historycznej architektury,
co dla mnie tylko dodaje im wartości,
nieznany mi był i jest do tej pory Kryłów
i ruiny bastionowych fortyfikacji na wyspie,
dzięki za przypomnienie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
gorset84
User



Dołączył: 26 Lip 2012
Posty: 395
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kudowa Zdrój

PostWysłany: Pią 6:31, 23 Lut 2018 Powrót do góry

Z racji braku nowych materiałów od Jarka pozwolę sobie zaprosić do moich nowych filmów z tras kolejowych Ziemi Kłodzkiej Wink :

-Remont peronów Kłodzko Gł.: https://youtu.be/nXdh4BOHuuM
-"Koncert" TLK Rozewie : https://youtu.be/uq1wOPq6CxQ
-Mix pociągów w Dusznikach Zdr.: https://youtu.be/UUAneDbOgec
-TLK Rozewie odjeżdża z Kudowy Zdr.: https://youtu.be/IuSiS9-9zsY

Miłego oglądania Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin