FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Klasyki z naszych dróg (Fury, które spotkaliśmy na ulicach!) Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
max
User



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 717
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 45 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:45, 22 Lip 2014 Powrót do góry

Toyota Crown szóstej generacji, typoszereg S110, produkowana w latach 1979-1983. Wczesna wersja przed liftingiem.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Wto 14:29, 22 Lip 2014 Powrót do góry

Nigdy bym na to nie wpadł! Szukałem wśród amerykańskich i niby wszystkie podobne, ale żaden nie pasował. Dzięki!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
QLIG
User



Dołączył: 30 Kwi 2010
Posty: 3425
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: SZO

PostWysłany: Wto 18:39, 12 Sie 2014 Powrót do góry

Spotkana pod dworcem PKP w Czeskim Cieszynie:
Image


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
max
User



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 717
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 45 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:52, 12 Sie 2014 Powrót do góry

daro84 napisał:
Piękna Warszawa spotkana w Krakowie;

Image


Warszawa rzeczywiście ładna. Ale z daleka i dla laika Wink Zawsze mnie zastanawia, jak to jest, że ktoś wkłada w renowację mnóstwo pracy (pewnie też pieniędzy) a w efekcie wychodzi taki kundel. Ta Warszawa, chociaż efektowna, nie odzwierciedla modelu z konkretnego roku. Ramki przednich kierunkowskazów powinny być chromowane, oprawki reflektorów powinny mieć krawędzie obłe a atrapa chociaż podobna do oryginalnej jest inna - prawdopodobnie była dorabiana przez kiepskiego fachowca. Napisy na błotnikach są przesunięte zbytnio w tył i kłócą się ze "strzałą" na masce i małymi lampami tylnymi. Im bardziej się przyglądam tym więcej szczegółów rzuca się w oczy. W sumie poplątanie z pomieszaniem w nieoryginalnym chociaż ładnym kolorze. Pal licho kolor, może komuś się bardzo podobał ale resztę można było zrobić poprawnie bez dodatkowych kosztów, po prostu montując właściwe akcesoria.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez max dnia Wto 22:54, 12 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Raf
Moderator



Dołączył: 08 Sie 2012
Posty: 1732
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:08, 12 Sie 2014 Powrót do góry

Kundla to ja kiedys mialem, z przodem od sedana,
parenascie lat temu, hehe, skajowa tapicerka, pelen bajer Wink
...a i tak ladna byla.

A ta tutaj.. bardzo fajna, no i co tam, ze czegos tam nie oddaje na 100%,
lepsza taka, duzo lepsza, niz miala by zgnic w krzakach.

Piekny samochod.
Ten grill to chyba dorabiany, prawie jak prawdziwy, co? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Dziwny Mag
Moderator



Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 2122
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 95 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp

PostWysłany: Pon 0:11, 18 Sie 2014 Powrót do góry

max napisał:
daro84 napisał:
Piękna Warszawa spotkana w Krakowie;
[link widoczny dla zalogowanych]

Warszawa rzeczywiście ładna. Ale z daleka i dla laika Wink Zawsze mnie zastanawia, jak to jest, że ktoś wkłada w renowację mnóstwo pracy (pewnie też pieniędzy) a w efekcie wychodzi taki kundel. (...).



W moim odczuciu Twoja ocena tej "Wawki" jest zbyt surowa, ale mniejsza o to Wink Przechodząc do meritum Twojego pytania: różnie z tym bywa - czasami komuś nie starczyło cierpliwości, czasami po zsumowaniu kosztów "przycinał" budżet i kończył autko "po minimum"... W tym zaś przypadku - z zastrzeżeniem, że tyle, ile widać na zdjęciach - reflektory (bo nie tylko ramka, ale cały reflektor się różni i da się stary z nowym zamienić jedynie w całości), ramki kierunkowskazów i siatka aktrapy - to akurat elementy (łatwo) wymienne, i trudno osiągalne. Tzn czasami zdobycie takich klamotów jest dosłownie losowe, natomiast nie zawsze, ostatnio coraz trudniej, idzie je znaleźć "od ręki" (czytaj na aukcjach w necie lub na bazarach weterańskich), a i cena winduje w rejony abstrakcyjne... Po zdobyciu trzeba to jeszcze odnowić (leci kolejny czas i kasa)... a autko mogłoby już spokojnie jeździć... Wink To mógł być kolejny powód.
Faktycznie "błędemi" (odnosząc to do fabrycznego stanu) są na tym egzemplarzu napisy "Warszawa" - gdyż ewentualne ich poprawienie (czyli montaż własciwych na masce, a usuniecie tych widocznych obecnie) niesie ze sobą konieczność ingerencji co najmniej lakierniczej (w wersji "na skróty", bo normalnie wypadałoby dziury po mocowaniu napisu zaspawać).
Dlaczego ktoś założył takie napisy mogę tylko zgadywać, ale spotkałem się też z sytuacją, gdzie właściciel, doskonale wiedząc, jakie napisy powinny być, i tak chciał inne, bo bardziej mu sie podobały. Tak po prostu.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Dziwny Mag dnia Pon 0:12, 18 Sie 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
max
User



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 717
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 45 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:30, 18 Sie 2014 Powrót do góry

Nie zadawałem pytania ale dziękuję za wyrażoną opinię. Chętnie poznałbym odpowiedź jak było w tym przypadku bo hipotetycznych powodów można sobie wyobrazić wiele. Nie będą to jednak raczej przyczyny, które wymieniłeś bo wszystkie właściwe elementy są na rynku dostępne. Nie leżą na półkach ale nie ma większego problemu żeby je kupić. A już na pewno nie w trakcie odbudowy pojazdu trwającej zwykle co najmniej kilka miesięcy. Atrapa w stanie idealnym kosztuje 2-2,5 tys. zł, kompletne przednie migacze z chromowanymi ramkami 50zł, ramki reflektorów 100zł, biała kierownica około 300zł. Łącznie około 3 tys. zł. To są ceny za części w stanie bardzo dobrym, elementy do renowacji można kupić za mniej niż 50% tej kwoty. Czy to dużo? Biorąc pod uwagę stan w jakim jest ta Warszawa, włożono w jej odbudowę niemało środków i te dodatkowe 3 tys. prawdopodobnie nie załamałoby budżetu. Bo właściciel założył trudno dostępne, prawidłowe kołpaki, a nawet prawe lusterko i "nieodzowną" strzałę na masce. A tej źle dorobionej atrapy pewnie też za darmo nie dostał. Myślę, że niewłaściwe akcesoria wynikają z braku wiedzy, niechlujstwa lub swoistego subiektywnego poczucia estetyki ("bo tak mi się podoba"). I takie jego prawo. Ale w ten sposób powstał kundel. Ładny ale nierasowy.

Jeśli zaś chodzi o przednie reflektory, w okresie od 1958 roku stosowane były już reflektory nowszego typu o konstrukcji takiej samej jak produkowane przez kolejnych 40 lat i montowane w niemal wszystkich pojazdach polskiej produkcji. Od przodu chronione były ozdobną ramką, która do roku 1964 miała profil obły, a później do końca produkcji (nadal jako część zamienna) stosowano ramkę o profilu kanciastym. Obydwie ramki są współzamienne. Niektóre elementy Warszawy ze zdjęcia (małe tylne lampki, na powrót dzielona przednia szyba) pozwalają przypuszczać, że to jest (miał być) model 1957 produkowany w latach 1958-1960, zatem nie ma potrzeby wymiany całych reflektorów, wystarczy zmienić ramki. I jeszcze co do napisu Warszawa. Obecnie przy odbudowie pojazdów powszechną praktyką jest unikanie wiercenia. Stosuje się przyklejanie zewnętrznych elementów, zwykle na taśmie dwustronnej. Tak mocuje się listwy boczne, emblematy i inną "galanterię". To odstępstwo od stanu oryginalnego ale w pełni akceptowalne. Mam nadzieję, że właściciel nie był na tyle głupi żeby dziurawić w niewłaściwym miejscu odbudowane wielkim wysiłkiem auto Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez max dnia Pon 15:34, 18 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Dziwny Mag
Moderator



Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 2122
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 95 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp

PostWysłany: Pon 22:58, 18 Sie 2014 Powrót do góry

Atrapy w idealnym stanie w tej cenie, o których piszesz, to kopie. Po przyłożeniu do auta leżą gorzej, niż oryginały.
Kierunkowskazów kompletnych za 50 zł / sztuka - oryginalnych, z oryginalnym "wkładem" i szklanym kloszem - w tej cenie w każdej chwili kupię dziesiątkami. To, co kilka osób sprzedaje jako oryginały na allegro w takiej cenie - jest niestety kombinowane.

Temat reflektorów jest dużo bardziej rozległy, a różnice to dużo więcej, niż tylko ramka. Da się obłą ramkę założyć do nowego typu reflektora, ale "kaleczy" się wtedy jej otwór na śrubkę, trzeba go nieco powiększyć i "przegiąć", gdyż wkręt wchodzi pod innym kątem.

Reflektory w "Warszawach" i pochodnych:
1) 1951-57 - najstarszy typ, radzieckie; wąska ramka zewnętrzna i druga ramka, zaciśnięta na kloszu, również widoczna z zewnątrz.
2) 1957/58 - 1964 - "średni typ", polskiej konstrukcji, nadal symetryczne, z grubszą, obłą ramką.
3) 1964/65 - nowy typ reflektora, przygotowany pod żarówki asymetryczne - względem poprzedniego nowy "garnek", wkład (szkło z odbłyśnikiem) i ramka - "kanciata". Ze względu na problemy z produkcją żarówek do kloszy asymetrycznych, przejściowo produkowany z symetrycznym szkłem (najrzadsza wersja, dziś unikat).
4) W pełni uruchomiona produkcja na przełomie 1965/66 - j/w, ale już z docelowym szkłem (asymetrycznym) i oprawką żarówki - i ten typ był w produkcji kolejne 40 lat; zresztą, nadal jest.

(w drugiej połowie lat 80. dojdzie jeszcze odmiana na żarówkę H4).

W przypadku emblematów do "Wawki" - jeśli są oryginalne, to mają zawsze bolce lub szpilki mocujace... czyli albo wiercimy karoserię jak w fabryce, albo niszczymy oryginalny emblemat lub stosujemy kopię... Co kto lubi. Dla mnie klejenie czegokolwiek taśmą dwustronną w aucie z lat 50. czy 60. kojarzy się, najdelikatniej mówiąc, źle (i na dłuższa metę się nie sprawdza).


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
Raf
Moderator



Dołączył: 08 Sie 2012
Posty: 1732
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:42, 19 Sie 2014 Powrót do góry

Sorki, max, cenie Twoja wiedze w wielu tematach,
co zapewne zauwazyles,
ale w tym przypadku troche ...teoretyzujesz i uogolniasz.

Skad wiesz ile kasy mial wlasciel, ile sobie dal czasu,
jaka droga szly jego emocje i co chcial osiagnac?

Swoja droga - 90% fanow motoryzacji przystanie kolo tego cacka
i sie zwyczajnie zachwyci - mniejsza o to czy zauwaza jakies merytoryczne
babole ...czy tez nie.

Doprowadzalem kiedys Syrenke 104 do stanu 100%,
i nawet mi sie udalo, ale stan wyjsciowy byl na 95% ...wiec
niby zadna robota. A JEDNAK - WIELKA!

Kupilem polakierowana odkurzaczem Wawe 201,
z przodem od sedana, BEZ ELEKTRYKI, z chromami zalanymi czarna
farba, mialem kase, i moglem z tego TEORETYCZNIE - zrobic wszystko.
Ale to tak NIE DZIALA Wink Sad .... Twisted Evil Zrobilem tyle
(przy wydatnej pomocy artysty, udzialowca, elektryka starej daty!)
ile sie dalo - sprzedalem, zarobilem ...NIGDY WIECEJ TAKICH WYZWAN!

Ta Warszawa tutaj - jest zajebiaszcza Smile Tak po prostu.
Podejrzewam, ze spelnia swoje zadanie (a to jakie ono jest - ustalil wlasciel).
I tego wlasciela prawo, moc ...i kaprys.
Podtrzymuje swoje zdanie - ze super, ze mozemy podziwiac to cudo,
w kontekscie wielu, wielu perelek, ktore poszly na zlom,
lub sa w stanie coraz wiekszej ruiny.

Dla mnie - lepiej takie, FAJNIE ODRESTAUROWANE auta z dusza,
ktore teraz juz maja przyszlosc... niz ruiny, o ktore nikt nie dba.
Ze tak wspomne - moze z inne bajki - parking Tabenckiego...
Temat przewalkowany, wiec nie ma co wracac... ale to wlasnie - drugi koniec kija.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
mvs
User



Dołączył: 23 Mar 2013
Posty: 317
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:31, 19 Sie 2014 Powrót do góry

A jak np. wygląda sprawa żółtych tablic do takiego samochodu,nie musi on być jak najbardziej oryginalny? Czy jak np braknie mi funduszy to resztę części zamontuje wg uznania? Pytam bo znalazłem takiego kulfona do sprzedania:

[link widoczny dla zalogowanych]

Już nawet nie chodzi o cenę ale o wygląd,ja do czegoś takiego to bym nawet białych tablic nie dał a co dopiero żółtych...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Dziwny Mag
Moderator



Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 2122
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 95 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp

PostWysłany: Wto 10:16, 19 Sie 2014 Powrót do góry

Ten Żuk to dla miłosników czy "ortodoksów" Wink przegięcie samo w sobie - ale jeśli idzie o tablice, to foormalnie wszystko jest w porządku.
"Żółte blachy" obrosły pewnymi mitami, część środowiska traktowała je jako swoistą nobilitację, tymczasem jest to jeden ze sposobów zarejestrowania pojazdu, jeden z kilku, i mówi tylko i wyłącznie tyle, że taki pojazd jest ujęty w ewidencji Konserwatora Zabytków, a w chwili wydawania tablic przez wydział komunikacji przeszedł pozytywnie rozszerzone badanie techniczne.

Dopóki pojazd ma oryginalne główne podzespoły (w tym przypadku rama, silnik, zawieszenie i kabina) i odpowiedni wiek - nie ma żadnego powodu, aby konserwator wpisu do ewidencji odmówił.

Poza tym - objęty ochroną konserwatora moze być pojazd w każdym stanie - od totalnego wraku, po wyremontowany i sprawny - przedmiotem ochrony jest zabytkowy charakter przedmiotu, nie jego bieżący stan jako taki. O tyle, że żeby dostać w wydziale komunikacji żółte tablice, pojazd musi byc ujęty w ewidencji Konserwatora i musi przejść pozytywnie badanie techniczne.
Dla niektórych włascicieli żółte blachy są jedyną możłiwościa legalnego zarejestrowania pojazdu, jeśłi w przeszłości zaginęła większość dokumentów bądź pojazd był wyrejestrowany.

Przy okazji - można wpisać do ewidencji Konserwatora Zabytków pojazd zarejestrowany. Jest całkiem sporo pojazdów zabytkowych (wpisanych do ewidencji), a jeżdżących jeszcze na czarnych czy to na białych tablicach. Pojazd jest zabytkowy, tylko "nie krzyczy" o tym kolorem blaszki Wink Inna sprawa, że niektóre "krzyczą" tym żółtym bo inaczej nie wyjechałyby na drogę Cool

Ponadto żółte tablice są przewidziane dla pojazdów kolekcjonerskich (tu nie me cezury wieku - stąd np żółte blachy już na kilku Polonezach Caro Plus) oraz pojazdów zbudowanych wg dawnych technologii (upraszczając: kopie "na motywach").


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
max
User



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 717
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 45 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:46, 19 Sie 2014 Powrót do góry

Raf napisał:
Sorki, max, cenie Twoja wiedze w wielu tematach,
co zapewne zauwazyles,
ale w tym przypadku troche ...teoretyzujesz i uogolniasz.

Skad wiesz ile kasy mial wlasciel, ile sobie dal czasu,
jaka droga szly jego emocje i co chcial osiagnac?.......,


Dzięki Raf, ja też cenię Twoją wiedzę i umiejętności. Oraz konsekwencję w prowadzeniu dyskusji na tematy oczywiste, np. koloru maski BMW Wink Zgadzam się, że ta Warszawa jest "zajebiaszcza", mnie też się podoba. Ale to nie zmienia faktu, że źle dobrane akcesoria psują końcowy efekt. Trudno mi to zrozumieć. Nie wiem czym kierował się właściciel ale widocznie efekt końcowy go zadowala. Takie jego prawo.

Co do reszty - pozostaję przy swoim zdaniu

Dziwny Mag napisał:
Atrapy w idealnym stanie w tej cenie, o których piszesz, to kopie. Po przyłożeniu do auta leżą gorzej, niż oryginały.
Kierunkowskazów kompletnych za 50 zł / sztuka - oryginalnych, z oryginalnym "wkładem" i szklanym kloszem - w tej cenie w każdej chwili kupię dziesiątkami. To, co kilka osób sprzedaje jako oryginały na allegro w takiej cenie - jest niestety kombinowane.


Sorry ale to bzdury. Dobrze wykonana kopia atrapy pasuje do samochodu i jest tańsza. Na pewno wygląda lepiej niż ta założona. A w cenie, którą podałem można kupić dobry oryginał, w linku pierwszy z brzegu na Allegro:
[link widoczny dla zalogowanych]

Co do kierunkowskazów. W tych założonych brakuje tylko błyszczących ramek, które można kupić za grosze - nawet współczesne kopie. Oryginalne kompletne kierunkowskazy można kupić w cenie 50-100zł bez większych problemów, poniżej w linku:
[link widoczny dla zalogowanych]

Poniżej jeszcze link do na szybko znalezionej aukcji białej kierownicy:
[link widoczny dla zalogowanych]

Dziwny Mag napisał:

Temat reflektorów jest dużo bardziej rozległy, a różnice to dużo więcej, niż tylko ramka. Da się obłą ramkę założyć do nowego typu reflektora, ale "kaleczy" się wtedy jej otwór na śrubkę, trzeba go nieco powiększyć i "przegiąć", gdyż wkręt wchodzi pod innym kątem.

Reflektory w "Warszawach" i pochodnych:
1) 1951-57 - najstarszy typ, radzieckie; wąska ramka zewnętrzna i druga ramka, zaciśnięta na kloszu, również widoczna z zewnątrz.
2) 1957/58 - 1964 - "średni typ", polskiej konstrukcji, nadal symetryczne, z grubszą, obłą ramką.
3) 1964/65 - nowy typ reflektora, przygotowany pod żarówki asymetryczne - względem poprzedniego nowy "garnek", wkład (szkło z odbłyśnikiem) i ramka - "kanciata". Ze względu na problemy z produkcją żarówek do kloszy asymetrycznych, przejściowo produkowany z symetrycznym szkłem (najrzadsza wersja, dziś unikat).
4) W pełni uruchomiona produkcja na przełomie 1965/66 - j/w, ale już z docelowym szkłem (asymetrycznym) i oprawką żarówki - i ten typ był w produkcji kolejne 40 lat; zresztą, nadal jest.


Dziękuję za obszerne wyjaśnienia, prawdopodobnie wiele osób na forum nie miało tej wiedzy. Obłą ramkę można założyć do reflektora z asymetrycznym szkłem bez większego problemu.

Dziwny Mag napisał:


W przypadku emblematów do "Wawki" - jeśli są oryginalne, to mają zawsze bolce lub szpilki mocujace... czyli albo wiercimy karoserię jak w fabryce, albo niszczymy oryginalny emblemat lub stosujemy kopię... Co kto lubi. Dla mnie klejenie czegokolwiek taśmą dwustronną w aucie z lat 50. czy 60. kojarzy się, najdelikatniej mówiąc, źle (i na dłuższa metę się nie sprawdza).


Wiercenie w karoserii (jeśli element blacharski jest nieoryginalny i nie posiada otworów montażowych) ma sens jeśli otwory zostaną solidnie zabezpieczone przez korozją, a przede wszystkim jeśli zostaną wykonane we właściwych miejscach. Natomiast klejenie emblematów sprawdza się doskonale, a efekt jest odwracalny. Z zewnątrz nie widać żadnej różnicy i unika się dziur, które mogą stać się ogniskami rdzy. W ten sam sposób mocowane są emblematy nowych samochodów od ponad 20 lat.

Reasumując: wszystkie akcesoria są dostępne i gdyby właściciel chciał je założyć - może to zrobić. Ja bym tak zrobił. Jego może satysfakcjonować obecny efekt i takie jego prawo.
Proponuję nie ciągnąć już tego tematu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez max dnia Wto 10:53, 19 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
mvs
User



Dołączył: 23 Mar 2013
Posty: 317
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:42, 19 Sie 2014 Powrót do góry

Kolego Dziwny Mag,posiadam Skodę Felicję rocznik 2000r,przebieg 16000km,stan oryginalny jak z fabryki,kiedy mógłbym się starać o żółte tablicę najwcześniej? Musze czekać do 25 lat? Takich egzemplarzy też jest już niewiele...pozostałe zjada rdza lub są dokańczane w inny sposób. Przepraszam że pytam w tym temacie ale nie jeżdżę tym samochodem na co dzień a powoli myślę żeby go jakoś wyróżnić na drodze...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mvs dnia Wto 11:47, 19 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Dziwny Mag
Moderator



Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 2122
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 95 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp

PostWysłany: Sob 1:13, 23 Sie 2014 Powrót do góry

Kupowanie części pochromowanych (odnawianych) bez gwarancji wykonawcy to czysta loteria. A bez obejrzenia na żywo - praktycznie nie wchodzi w grę. Tyle doświadczenie.

Aukcja z kierunkowskazem zakończyła sie na niecałych 130 zł... i był to jedyny kompletny i oryginalny kierunkowskaz w tym czasie na allegro.
Aukcji z ramkami do tego typu kierunkowskazów - jak nie było, tak nie ma (ani za grosze, ani za grubsza gotówkę Wink ).

Klejenie emblematów - tak, na współczesnych autach od ponad 20 lat praktykowane z powodzeniem. Tylko emblematy z tworzyw sztucznych ważą ułamek tego, co znalowe odlewy.

Pas.

----------------------------------

Mvs już wie, więc tu w skrócie - uznanie pojazdu młodszego niż 25 lat i nieprodukowanego od 15 lat za zabytkowy jest decyzją całkowicie uznaniową, leżącą w gestii Konserwatora.
(Określenie tego pojazdu jako "kolekcjonerski" to wyrażenie potoczne; pojęcie pojazdu kolekcjonerskiego występuje tylko w przepisach celnych i w ustawie o recyklingu).

-----------------------------------

Wracając zaś do tematu Very Happy - Wrocław, 15.sierpnia b.r.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Super


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
kuba96
User



Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 864
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Luboń

PostWysłany: Sob 1:23, 23 Sie 2014 Powrót do góry

DziwnyMag- Czasem widuję tą zieloną Warszawę w Poznaniu Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin