FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Kultowe - stosunek ceny do jakości Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Cochise
User



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 1233
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Hrubieszów

PostWysłany: Pon 13:14, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

No i classicline z buusoola doskonale podsumowali temat,
Cytat:
Osobiście jestem zdania, że jak jakaś firma na rynku świadczy beznadziejne usługi czy produkuje gnioty to albo niech zacznie robić dobrze albo niech idzie w cholerę, no ale to tylko ja.
I zostanie Ci Ebay... jak sądzisz jak wpłynie to na rozwój rynku kolekcjonerskiego w Polsce?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
smookee
User



Dołączył: 27 Cze 2009
Posty: 4087
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 13:21, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

Cytat:
I zostanie Ci Ebay... jak sądzisz jak wpłynie to na rozwój rynku kolekcjonerskiego w Polsce?


Ludzie zaczną kupować to co im się na prawdę podoba, a nie to co im się "rzuci" w kioskach? Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez smookee dnia Pon 14:19, 16 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Pon 14:02, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

Jest jeszcze coś takiego jak rachunek ekonomiczny. Deagostini w Polsce nie ma misji do spełnienia, tylko robi interes i jak się produkt sprzedaje, to serię ciągną, a jak nie, to przestają. Dla nich modele kap nie są lepsze czy gorsze od dinozauró, zegarków czy lalek i nikt tego tam nie przeżywa. Po co mają poprawiać zmieniać coś co przynosi dochód? Z ich punktu widzenia seria jest udana zapewne, a lament paru kolekcjonerów z forum jest niesłyszalny, bo to nie jest grupa docelowa lecz jej część. Mała część, która na dodatek ciągle kupuje Very Happy
Dziwny Mag
Moderator



Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 2134
Przeczytał: 93 tematy

Pomógł: 97 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp

PostWysłany: Pon 15:18, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

...AMEN Rolling Eyes Cool

Co jednak wcale nie znaczy, że zawsze tak będzie Snakeman Mr. Green


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Cochise
User



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 1233
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Hrubieszów

PostWysłany: Pon 15:33, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

smookee napisał:
Cytat:
I zostanie Ci Ebay... jak sądzisz jak wpłynie to na rozwój rynku kolekcjonerskiego w Polsce?


Ludzie zaczną kupować to co im się na prawdę podoba, a nie to co im się "rzuci" w kioskach? Wink

I dalej będzie garstka pasjonatów jęcząca, że u nas sie nic nie wydaje....
Durango napisał:
Jest jeszcze coś takiego jak rachunek ekonomiczny. Deagostini w Polsce nie ma misji do spełnienia, tylko robi interes i jak się produkt sprzedaje, to serię ciągną, a jak nie, to przestają. Dla nich modele kap nie są lepsze czy gorsze od dinozauró, zegarków czy lalek i nikt tego tam nie przeżywa. Po co mają poprawiać zmieniać coś co przynosi dochód? Z ich punktu widzenia seria jest udana zapewne, a lament paru kolekcjonerów z forum jest niesłyszalny, bo to nie jest grupa docelowa lecz jej część. Mała część, która na dodatek ciągle kupuje Very Happy

A jak sie nie będzie sprzedawać zawsze wydadzą kolejną serię zegarków czy lalek Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4124
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pon 17:00, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

huml napisał:
Dlaczego uważasz że zakończenie serii jest to złe rozwiązanie.

Z dwóch powodów - jeśli nie będzie producenta modeli polskich samochodów, na rynku powstanie dziura. A wolny rynek tego nie lubi, więc pewnie szybko kto inny weźmie się za ich produkcję. Żeby mieć szansę zaistnienia na rynku, będzie musiał postawić na jakość.
Drugi powód jest taki, że jak nie będzie taniej wersji modeli, więcej będzie schodzić modeli gablotkowych IST, a przy zwiększonej podaży, producent będzie bardziej zainteresowany wypuszczaniem innych (kolejnych) modeli.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Dziwny Mag
Moderator



Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 2134
Przeczytał: 93 tematy

Pomógł: 97 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp

PostWysłany: Pon 18:13, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

Niby tak... ale gablotkowe wersje IXO to produkcja, nazwijmy to, uboczna. Nie zrobią czegoś do gablotki, jeśłi wcześniej nie tłukli tego w setkach tysięcy dla DeA czy podobnych "molochów", do serii gazetowych.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
smookee
User



Dołączył: 27 Cze 2009
Posty: 4087
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 18:22, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

No cóż, rynek nasz jest rynkiem "biednym", ale chyba zgodzimy się, że sytuacja rozwija się na korzyść. Nawet jeśli to wszystko teraz w cholerę padnie, to za kilka lat faktycznie ktoś może postanowić zapchać "tę dziurę" produktem może nieco droższym ale jednocześnie lepszym jakościowo. Pozostaje jedynie kwestia czekania Wink czy obecnym kolekcjonerom starczy cierpliwości w takiej sytuacji Wink Mi się wydaje, że po zakończeniu kultowych i odczekaniu pewnego okresu temat zostanie ponownie ruszony


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
simon2107
User



Dołączył: 26 Cze 2009
Posty: 790
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia i Mazury

PostWysłany: Pon 18:47, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

JarekS napisał:
huml napisał:
Dlaczego uważasz że zakończenie serii jest to złe rozwiązanie.

Drugi powód jest taki, że jak nie będzie taniej wersji modeli, więcej będzie schodzić modeli gablotkowych IST, a przy zwiększonej podaży, producent będzie bardziej zainteresowany wypuszczaniem innych (kolejnych) modeli.

Właczę sie do dyskusji. Uważam, że jakość IST niestety (tak, tak, nie upadłem na głowę, ani nie przejadłem się świateczna szyneczką) jest równie niska jak w KAPie. Wystarczy przyjrzeć się prezentacji tych modeli przez Kolegę Fogarty'ego-zalakierowane paprochy, plamy kleju, niedomalowania lub krzywo namalowane ramki-przecież znamy to z serii gazetkowej. Poza tym jakość systematycznie spada-syrenka 102 nie ma nawet fototrawionych listew bocznych tylko namalowane. A ISTy kosztuja juz prawie cztery razy tyle co KAPy. Czy naprawdę dodanie gablotki za ok. 15 zeta, fototrawionych wycieraczek czy znaczków (koszt 5 zeta) oraz pomalowanie wnętrza (co średnio uzdolniony modelarz chętnie zrobi we własnym zakresie) daje prawo do windowania ceny w rejony PMA (nie wspominając, że niektóre modele Cararamy są lepiej wykonane)? Może lepiej po prostu potraktować KAP tak jak na to zasługuje-dobrą bazę do dalszej waloryzacji i konwersji, do tworzenia modeli bardziej wiernych oryginalowi niz gablotkowe ISTy, a dostepne dla szerszej braci modelarskiej, równiez tej mniej zasobnej-w cenie żuka z IST masz 3 zKAP, równie dobrze wykonane, a dające mozliwość stworzenia trzech innych wersji tego samego auta, n ie mówiąc juz o radości tworzenia, jaka temu towarzyszy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Piotrek_EPKK
User



Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 4430
Przeczytał: 138 tematów

Pomógł: 181 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 19:03, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

IST cudem nie jest tutaj się zgadzam, ale znowu widzę błąd w interpretowaniu targetu. Te modele są nakierowane do sprzedaży na szeroko pojętym zachodzie, tam gdzie KAP nie dochodzi lub kolekcjonerzy lubią mieć gablotki pudełeczka i wycieraczki za "piątkę" i takie kupować mimo ich ułomności. PL to rynek zupełnie uboczny, tutaj króluje KAP i zasadność kupowania IST jest możliwa do zrozumienia. Jednak sam się na tym łapie, że wole dopłacić nawet i 50zł do ceny modelu typu OEM i dostać pudełko, gablotkę, wycieraczki fototrawione i ze dwie kalki więcej... Rozumiem, więc po co istnieje IST Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
omega26
User



Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 84
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 22:34, 16 Kwi 2012 Powrót do góry

No i jest jeszcze kwestia długości serii - wezcie koledzy pod uwagę , że każdy z nas zbiera,tworzy pewną konkretną kolekcję - np. samochody polskie, radzieckie , tylko "demoludów" czy "socjalistyczne" - jeżeli taka seria ma liczyc np. 20 modeli (np. ktoś zbiera teoretycznie tylko i wyłącznie wszystkie modele Syren) to czy one bedą po 20 czy po 100 złotych to w całosci na przestrzeni jakiegoś dłuższego okresu nie bedzie to zbyt duze nadwyrężenie kieszeni kolekcjonera. Natomiast w wypadku gdy kolekcja sie rozrzasta do 100 czy 200 modeli zaczyna to byc dosć znaczacym argumentem (no może z wyjątkiem kilku bardzo bogatych zapaleńców). A zauważcie koledzy ,że nasze zbieranie się rozszerza - i to już bez wzgledu na to co kto z nas zbiera - łapiemy się ,że ten właśnie nowo wydany model przez wydawcę X własnie też bardzo pasuje do naszej kolekcji - a tu juz cena zaczyna odgrywac dosc znaczną rolę.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
korba2012
User



Dołączył: 08 Mar 2012
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kwidzyn

PostWysłany: Pon 21:30, 30 Kwi 2012 Powrót do góry

Sama kolekcja legend Kap-u niech będzie jak najdłuższa, lecz sam wybór modeli jest kwestią indywidualną. W odniesieniu do modeli polskich pozostaje edycja polska KAP-u, lecz w przypadku modeli radzieckich lepiej dołożyć parę złotych i zbierać edycję avtolegend. Znaczne zubożenie zapowiadanych modeli radzieckich w polskiej edycji kap-u (dot. modelu Lada 2104 i Gaz 14 Czajka) jest niezrozumiałe. Tłumaczenie że kwota około 30 zł jest jedynym miernikiem jakości modelu jest drogą do nikąd. Te same modele co w Rosji są sprzedawane na Ukrainie w praktycznie niezmienionej formie, a cena nie jest powalająca. W mojej ocenie pomimo, wielu niepochlebnych opinii Dea dalej brnie w ślepą uliczkę, gdzie ostatni model Żuka jest tego dobitnym przykładem.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Piotrek_EPKK
User



Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 4430
Przeczytał: 138 tematów

Pomógł: 181 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 21:32, 30 Kwi 2012 Powrót do góry

korba2012 napisał:
W mojej ocenie pomimo, wielu niepochlebnych opinii Dea dalej brnie w ślepą uliczkę, gdzie ostatni model Żuka jest tego dobitnym przykładem.


Co masz na myśli? Model Żuka był jakiś zły czy coś?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
korba2012
User



Dołączył: 08 Mar 2012
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kwidzyn

PostWysłany: Pon 22:09, 30 Kwi 2012 Powrót do góry

Oczwiście, wykonanie przednich kierunkowskazów i tylnych lamp jest tego dobitnym przykładem,
Proszę ponadto zwrócić uwagę na kierownicę Syreny Sport (chodzi mi o wgłębienie w centralnej jej części) i porównać ją z kierownicą modelu pierwszej Syreny Kapowej 104,


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Piotrek_EPKK
User



Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 4430
Przeczytał: 138 tematów

Pomógł: 181 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 22:16, 30 Kwi 2012 Powrót do góry

Przykładem czego? Wszystkie modele KAP posiadają mniejsze lub większe uproszczenia, w jednym modelu coś jest namalowane w innym brakuje ramki etc. Niezbyt to odkrywcze. Ja jednak podepre się opiniami kolekcjonerów, którzy Żuka zakupili, gdyż nie licząc niuansów model został oceniony bardzo pozytywnie, a to o czymś świadczy. Również Syrena Sport zbiera pozytywne recenzje, a ewentualne kontrowersje wynikają ze zgodności lub nie modelu z dokumentacją prototypu i są uzasadnione. Tymczasem słyszę tutaj o wgłębieniu na kierownicy - cytując klasyka "Daj Pan spokój..." Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin