FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Ciezarowki/zestawy w 1:24 - prosba o pomoc Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4102
Przeczytał: 120 tematów

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pią 15:52, 02 Wrz 2011 Powrót do góry

Jeśli już sklejałeś, to nie musisz się obawiać ciężarówek w 1/24. Nie są jakieś specjalnie skomplikowane - ja wprawdzie nie sklejałem nigdy w skali 1/35, ale jak widzę niektóre zestawy, to bywają dużo bardziej "zdetailowane", a zarazem trudniejsze, niż te w 1/24.
Jeśli ktoś nie sklejał nigdy, a chciałby zacząć od ciągnika, to polecałbym wtedy model uproszczony, taki, o którym pisałem wyżej.
Typowe naczepy są bardzo proste do sklejania - chłodnia, dry-van, cysterna, plaforma czy niskopodłogówka - myśle, Justyno, że poradzisz sobie bez problemu. Zdecydowanie najtrudniejszym zadaniem w sklejaniu takich naczep jest malowanie, ze względu na ich rozmiar.
Polecam naczepy AMT, bo w AMT mają trochę inną filozofię wypuszczania modeli, niż Italeri i Revell. W AMT ściany boczne, podłoga i sufit są z jednego kawałka (każdy element jest pojedynczy w całości). Italeri i Revell uparli się, żeby boki, dach i podłogi robić z dwóch części każdy element - trzeba je sklejać razem, a przy tych wielkosciach części, zawsze jest problem ze zrobieniem gładkiej powierzchni, nawet przy wielokrotnym szpachlowaniu.
Niestety, nie odpowiem Wam w kwestii tej auto-lawety, bo nie widziałem jej na oczy. Ale osobiście wydaje mi się, że wcale nie będzie trudna.
Jedna generalna uwaga do sklejania - potrzebne jest dobre, płaskie biurko. Przy sklejaniu ramy trzeba wszystko dobrze poskładać na płaskiej powierzchni, żeby się rama nie powyginała, bo tego się już nie poprawi i model wyjdzie koślawy.
Trzeba się oczywiście zaopatrzyć w podstawowe narzędzia:
- pilniczki, najlepiej w zestawie, płaskie, okrągłe, półokrągłe, trójkątne - jest zestaw Italeri, mnie się nim dobrze robi. Ale zestaw z OBI również sie sprawdzi;
- nożyczki, jakieś małe szczypce do odcinania elementów z wyprasek;
- bardzo pomocna będzie penseta, jedna-dwie sztuki. Ale tu polecam kupno dobrej pensety (sklep modelarski), bo kiepska penseta tylko utrudni życie i może spowodować, że będziecie co chwilę szukać jakiejś drobnej części (drobne części lubią odfruwać z kiepskich penset);
- szpachla do plastiku (jakakolwiek, ale modelarska, ja używam Tamiya Basic), wodny papier ścierny 800-1200. 1500, 2000, 2500 też się może przydać. Do 1200 na pewno do kupienia w OBI, te wyższe już raczej w lepszych sklepach z chemią budowlaną. Warto kupić listewki np 1cmx1cm i 0,5x0,5cm, pociąć na klocki długości kilku cm - na takie klocki zakłada się (owija o listewkę) paski papieru ściernego i szlifuje płaską płaszczyzną. Ja zaostrzonej (ściętej) listewki 0,5cmx1cm używam do nakładania szpachli.
- porządny nóż z odłamywanymi sekcjami, np. Olfa. Ja mam noże z OBI, ale dobrej jakości, wkłady wymienne Stainley;
- bardzo przydatna jest mata do cięcia formatu A3, nie niszczy się biurka;
- porządna linijka
- klej do plastiku (ja lubię te z igłą).
I można zabierać się za robotę Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
viki2000
User



Dołączył: 21 Wrz 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 16:08, 02 Wrz 2011 Powrót do góry

No i jak zwykle opisane wszystko perfekcyjnie.

Ja juz zaopatrzylem sie dawno w takie materialy, ale z tymi pensetami to najprawdziwsza prawda, ile polecialo laciny jak mi cos odfrunelo w nieznane, szukaj w 70 metrowym salonie czesci o wymiarach 2 na 2 milimetry, zycze powodzenia...

generalnie to ja wszystko trzymam w takich organizerach :

[link widoczny dla zalogowanych]

a wiec w 10 minut jestem wstanie warsztat rozlozyc i zlozyc, farbki pasuja tam perfekcyjnie, a ze przegrodki wyjmowane to sie miesci wszystko od pedzla, przez szczypce, po wszystko inne. Co innego malowanie, tu juz do garazu zmykam do mojej komory lakierniczej, ale praca nad modelem to salon, piekna lawa ze szkla, telewizor, cherbatka z imbirem i gozdzikami i heja.....

Ta rame da sie Jarku poprawic, na wlasnej skorze to przeszedlem, kwestia podgrzania plastiku np. suszarka do wlosow i formowania w rownosc takiej ramy, coz czlowiek jak cos robi to roznych sposobow sie ima, ale u mnie to zakonczylo sie sukcesem .

Jarku powiedz jeszcze cos o szpachli, ile to schnie, po jakim czasie mozna dokonywac juz jej obrobki ( ja raczej jak robie to musze miec na juz ) bo kupilem jakies g.... i schnie to i schnie, po wyschnieciu sie zapada i zostaje slad taki wklesly.

a skalpela uzywam takiego, sprawdza sie jak do tej pory :

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez viki2000 dnia Pią 16:29, 02 Wrz 2011, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4102
Przeczytał: 120 tematów

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Sob 10:30, 03 Wrz 2011 Powrót do góry

Owszem, ramę da się wyprostować lub utwardzić farbę suszarką lub w piekarniku, ale łatwo przesadzić - ja tak straciłem ramę Tatry (pokazywałem w temacie budowy). Lepiej od razu posklejać dobrze i nie kombinować.

Ja również używam pudła na szpeje, ale zrobionego z jakiegoś dużego i twardego pudła po kozakach żony - wszystko zrobione na wymiar:
[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

Z malowaniem sprey'ami jest taki problem, że farba fruwa wszędzie wkoło i osiada, oprócz modelu, na wszelkich powierzchniach płaskich. Trzeba to zatem robić w pomieszczeniach nie używanych. Dodatkowym problemem są opary, które dość szybko uniemożliwiają oddychanie. Można malować na powietrzu, ale tu z kolei jest problem z osiadającymi pyłkami. Zresztą, w pomieszczeniu również jest problem z kurzem i paprochami, ale ja maluję w fartuchu malarskim (OBI, paręnaście zł) - fartuch jest naelektryzowany i przyciąga pyłki, nie puszcza kurzu i nitek z ubrania. Do tego maska. Mam w piwnicy zrobioną kabinę malarską, z odprowadzeniem do komina. Wprawdzie mała ilość farby potrafi się wydostać na zewnątrz podczas malowania, ale to nie problem. Już ją kiedyś gdzieś pokazywałem:
[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

Jak się na poważnie zabierzesz do fototrawionych akcesoriów, to przydaje się giętarka do blach. Niestety nie są tanie, ale bez nich obejść się raczej nie da. Ja mam taką:
[link widoczny dla zalogowanych]

Bardzo przydatna jest też ręczna wiertareczka (uchwyt na wiertła) oraz wiertełka o małych średnicach - ja mam od 0,4mm do 1,1mm (co 0,1mm) a później już standardowo co 0,5mm.

Wszystkie szpachle do plastiku mają taki efekt, który opisujesz. Szpachla, utwardzając się, zmniejsza minimalnie objętość, przez co wygląda, jakby się "zapadła". Szpachlować trzeba kilka razy, nie ma na to rady. Ja używam szpachli Tamiya Basic i dobrze mi się ją obrabia. Z tym, że szpachluję po kilka warstw w odstępstwie jakiegoś czasu (godzina-dwie), a samo szlifowanie najwcześniej na drugi dzień. Chyba, że jest naprawdę niewielka ilość szpachli, wtedy po kilku godzinach.
Możesz próbować z innymi szpachlami. Ja ma np. szpachlę poliestrową (dwuskładnikowa) z Tamiyii, ale jest droga, więc używam jej tylko do szpachlowania połączeń między innymi materiałami, niż plastik. Ta się nie zapada.
Pozdrowienia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 17:18, 03 Wrz 2011 Powrót do góry

Mogę dostać jakieś linki z ciężarówkami 1/24 uproszczonymi i normalnymi ?? Laughing

Ja się na tym nie znam Sad . JAREK POMÓŻ Smile

Pozdr.
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4102
Przeczytał: 120 tematów

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Sob 21:23, 03 Wrz 2011 Powrót do góry

Kamil199804 napisał:
Mogę dostać jakieś linki z ciężarówkami 1/24 uproszczonymi i normalnymi


- wszystkie modele Italeri i Revell DAF XF 95 i 105, z niskim dachem, średnim i wysokim, solo i w zestawach, są uproszczone. Tu przykładowe Dafy:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

- wszystkie modele Italeri i Revell MAN TGA, solo i w zestawach, z różnymi wysokościami dachu, są uproszczone. Obecnie produkowany jest tylko w zestawie z naczepą (nowość, ładny zestaw):
[link widoczny dla zalogowanych]

- wszystkie modele Volvo VN, czyli na rynek amerykański, są uproszczone (solo, zestawy):
[link widoczny dla zalogowanych]

Wszystkie pozostałe, obecnie produkowane modele, są modelami normalnymi. Być może na przełomie lat, był jeszcze jakiś uproszczony, ale o tym nie wiem - najlepiej patrzeć na wypraski, czy jest co najmniej kilka elementów silnika, czy oś przednia jest osobno z mocowaniami kół i czy rama nie jest w całości - wtedy na pewno model nie jest uproszczony. Niektóre modele Revell (takie, które nie były przepakami Italeri, a opracowane przez Revella) oraz wszystkie modele AMT mają kabiny w całości, jako jeden element (nie trzeba sklejać z kawałków). To dobre rozwiązanie, nie powoduje konieczności spasowywania części.

A wracając do niskopodłogówki, można ją kupić tu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 20:14, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

No i popełniłam rzeczoną autolawetę dla mojego Macka Smile:

Image

Niezłe wyzwanie przede mną - szczególnie z malowaniem, no chyba, że Ty Jarku zlitujesz się nade mną i pomalujesz mi ją w swej profesjonalnej komorze (w ramach quasi-rzeczowych rozliczeń za Robura?).

Aktualizacja 14 września: zestaw dojechał do mnie.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Śro 22:08, 14 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
MARCO
User



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 3681
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 66 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 20:23, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

Gratulacje koleżanko Justyno. Teraz czekamy na pokaz całego zestawu. Wiem że to się rozciągnie w czasie ale może jakieś relacje z budowy. Jestem ciekaw i coraz bardziej zaczynają mnie się podobywać takowe zestawy. Trzymam kciuki Wink .


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 20:36, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

Dzięki, Marco Smile. Już pisałam nieco żartobliwie w innym wątku - taka naczepa aż prosi, by na półce nie stała pusta, tylko z ładunkiem aut. Żeby wszystko wyglądało wiarygodnie - auta na pace powinny być z lat 70., wczesnych 80.?
MARCO
User



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 3681
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 66 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 20:41, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

Jesli chodzi o ładunek na lawecie to się zgadzam. A może jakieś wraki Wink . Taka luźna propozycja.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4102
Przeczytał: 120 tematów

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Nie 20:55, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

No i gratulacje.
Oj, nie pomogę Ci w malowaniu, czasu u mnie jak na lekarstwo.
Widzisz, sprawa wygląda tak, że mam rozkopane 3 modele w 1/43, a dwa w 1/24 w ogóle wstrzymałem... Jak tylko znajduję parę godzin, popycham jeden z modeli swoich.
Sklejanie naczepy z malowaniem zajmuje mi 2-3 miesiące. To kawał czasu, w głowie mam mnóstwo swoich planów, a żadnego czasowstrzymywacza nie mam Sad
Dasz spokojnie radę, malowanie sprey'ami nie jest trudne. Kup na próbę Motipa, poćwicz. Bardzo dobrze do prób nadają się stare opakowania po płytach CD.
Przed malowaniem trzeba powierzchnię zmatowić - przejechać wodnym papierem ściernym 1200 (pod wodą). Oczywiście dobrze jest wcześniej zaszpachlować i wyrównać ew. skazy. Przed samym malowaniem trzeba model umyć i odtłuścić - ja moczę elementy w wodzie z ludwikiem, następnie spłukuję prysznicem i odstawiam do komórki, w której się nie kurzy (nie wyciera się, bo zostają paprochy). Malowanie na następny dzień. Pierwsza warstwa to podkład - po podkładzie widać ew. niedociągnięcia, gdzie jeszcze trzeba poprawić (poszpachlować). Przed malowaniem puszkę z farbą trzeba dobrze wymieszać (ok. 3 minuty) i można też lekko podgrzać, np. wstawić do ciepłej wody, tak 35-37 stopni. Oczywiście nie można więcej, żeby nie rozerwało pojemnika. Podgrzana farba maluje cieńszą warstwą. Psikasz z odległości ok 20cm. Po wyschnięciu odstawiasz w miejsce, gdzie się nie kurzy. Najlepiej nie ruszać przez 24h. Jeśli musisz malować warstwę następną, to znów trzeba lekko zmatowić papierem ściernym (lepiej drobniejszym, np. 1500), umyć i odstawić do wyschnięcia. Kolor końcowy wychodzi mi czasem za pierwszym malowaniem, czasem maluję 3, a nawet 4 razy. Oczywiście każde malowanie, to psikanie cienkich warstw, kilka razy w to samo miejsce, ale żeby nie było za grubo. Jeśli w trakcie malowania zobaczysz, że coś nie wyszło, np. farba splunęła, czy poleciał paproch - poprawiasz dopiero po wyschnięciu.
Jest wiele poradników odnośnie malowania. Trzeba tylko trochę poćwiczyć. Proponuję Ci najpierw próby np. na jakimś Welly albo plastikowej zabawce.
Jak już pomalujesz ostatnią warstwę, warto odłożyć na kilka dni, żeby się dobrze farba utwardziła. No i w trakcie sklejania lub analizowania instrukcji warto się zastanowić, które elementy malować osobno, a które razem po sklejeniu - np, różne kolory ale czasem warto pomalować coś osobno i złożyć po malowaniu. No i jest jeszcze kwesta trzymania modelu podczas malowania - w zależności od wielkości elementu, trzeba wymyślić jakiś patent. Małe elementy naklejam na resztki wyprasek (ramki), nóżkę robię z kulki plasteliny. Można też wbijać w styropian.
Przykładowe elementy do malowania na stojakach:
Image

Do dużych elementów, jak buda naczepy, trzeba przykręcić/przykleić jakiś stojak/wieszak, np, listewkę... Oczywiście miejsce, gdzie był przyklejony stojak, trzeba później pomalować, jeśli jest to miejsce widoczne. Ja zawsze "wypsikuję" resztkę farby z puszki do słoiczka, naciągam do strzykawki i zaklejam taśmą - w ten sposób mam tą samą farbę na późniejsze drobne poprawki.
Każdy model, każda część jest inna, nie ma jednego przepisu na malowanie. Ale wierzę, że dasz radę.
Pozdrowienia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 21:00, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

Spoko, Jarku - przecież wiesz, że tak niezobowiązująco "przymawiałam się" o Twoją pomoc i umiem zrozumieć, że ktoś nie ma zwyczajnie czasu na zlecone prace, bo ze swoimi zaległościami nie wyrabia się.

A co byś polecił na pakę? Na ebayu spotykam serie fabrycznych "built-upów" Ertl Promo. Na przykład 6 pick-upów - generacji z początku lat 80.?
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4102
Przeczytał: 120 tematów

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Nie 21:17, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

Tak po prawdzie, to nie wiem... Może być coś z epoki, więc chyba lata 70-te, ew. 80-te. Choć na dobrą sprawę, to nawet mogłyby być współczesne, wiele takich zestawów jeździ jeszcze po amerykańskich "hajłejach" Very Happy
Możesz wsadzić cokolwiek, nawet samochody różnych marek - często się zdarza, że np. wypożyczalnie samochodów transportują w ten sposób auta do innych oddziałów, więc są to auta różne, nie nowe.
Pozdrowienia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
1313
Moderator



Dołączył: 26 Cze 2009
Posty: 2695
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Nie 21:22, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

Jus... Już Ty wiesz, to na ten transporter wsadzić... Very Happy Hihi Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 21:39, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

1313 napisał:
Jus... Już Ty wiesz, to na ten transporter wsadzić... Very Happy Hihi Smile


W życiu nie porwę się na sklejanie 6 osobówek/suvów/pickupów. Muszą być gotowe, ale też lekkie - po prostu plastikowe, właśnie takie Ertl Promo. Największy problem w tym, żeby można od razu kupić 6 identycznych modeli, możliwie w kilku wariantach kolorystycznych od jednego sprzedawcy. Szczególnie ma to znaczenie przy zakupach z USA, gdy koszt dostawy jest znaczny i zdecydowanie nie opłacałoby się kompletować ładunku autolawety na raty, wiadomo.
1313
Moderator



Dołączył: 26 Cze 2009
Posty: 2695
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Nie 21:41, 04 Wrz 2011 Powrót do góry

Ale przecież to nie może być takie słabe, żeby nie można było postawić metalowych kiepskiej firmy. One masą nie grzeszą.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin