FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 "zinc pest" w naszych modelach Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
modelarzZG
User



Dołączył: 16 Paź 2016
Posty: 65
Przeczytał: 126 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Sob 22:50, 23 Mar 2019 Powrót do góry

U mnie syrenie 103 odpadł dach, a 100 rozsypała się w drobny mak. Na modelu GAZa M20 z Avtolegend CCCP pojawiły się purchle, a na dachach warszaw M20 z KAPu i ZKAPU lakier zaczął przypominać strukturą "baranka".


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
konik_prz
User



Dołączył: 08 Paź 2010
Posty: 163
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:24, 31 Paź 2020 Powrót do góry

Solido 1:18 Renault 12 Gordini - zaczyna się sypać od tyłu Sad


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
Kędzior
User



Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 522
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Oz

PostWysłany: Pon 22:17, 09 Lis 2020 Powrót do góry

Sprawdźcie proszę swoje czerwone Fiaty 125 Taxi 1313, bo na swoim zaobserwowałem już całkiem duże pęknięcia.


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
przemotz280
User



Dołączył: 11 Sie 2016
Posty: 45
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw 2:17, 12 Lis 2020 Powrót do góry

Trzeba ogłosić zrzutę i namówić odpowiednich twórców, aby wykonali odlewy żywiczne karoserii Wink
Oszklenie i pozostałe elementy plastikowe można przełożyć z oryginałów. Pytanie tylko, czy plastik* jest bez wad fabrycznych.

Oby zincpest nie dopadł Kultowych Autobusów.

* Mam takiego resoraka od Madziorety, gdzie karoseria wytrzymała, za to plastikowa wytłoczka wnętrza i listew bocznych, najpierw popękała, a potem rozsypała się w drobny mak.
Dosłowne "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz".
Image


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
kurkuma
User



Dołączył: 12 Lip 2009
Posty: 240
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 12:41, 12 Lis 2020 Powrót do góry

Moja syrenka 100 ma dwie, krzyżujące się rysy na dachu. Nie wiem od kiedy, bo wyjąłem ją dopiero wczoraj.
Na innych wzmiankowanych KAP-ach nic nie zauważyłem.

A jeśli chodzi o plastik to w starych modelach do sklejania też zdarzają się przypadki rozsypania, ale niezmiernie rzadko.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
toner7
User



Dołączył: 02 Paź 2017
Posty: 53
Przeczytał: 84 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 13:34, 12 Lis 2020 Powrót do góry

A ja "nakręcony" serią kioskowych modeli 1:24 nabyłem na Ebayu kilka włoskich odpowiedników. Seria quattroruote i "Alfa Romeo" ukazywała się parę lat temu i zinc pest rozpoczął już "aktualizację"...
Na włoskim forum przeczytałem, że ta przypadłość dotyczy konkretnych modeli. Okazało się, że mam "dwa trafienia" - Lancia Delta HF Integrale i Alfa Romeo 1600 Super. W pierwszym lakier zaczął przybierać ceglastą półmatową barwę a drzwi odpadły a w drugim elementy są popękane i pokrzywione... Z informacji "włoskich" wiem, że wada dotyczy także Opla Kadetta coupe (choć nie wszystkich). Na razie reszta trzyma się dobrze, ale przestrzegam przed "okazyjnymi" zakupami na Ebayu


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
HUMBER IMPERIAL
User



Dołączył: 16 Mar 2014
Posty: 164
Przeczytał: 87 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:42, 12 Lis 2020 Powrót do góry

U mnie Syrena 100 juz od paru lat ma popekania, ale tylko na bialym lakierze, a nadwozie trzyma sie dobrze. Na te chwile ucze sie robic formy i jak pierwsza wyjdzie, zdejmuje lakier z Syrenki i robie nowa.

Juz zdjete wymiary z malowanych listew i kalki z logo przygotowane do wydruku.

Boje sie tylko ze nadwozie rozsypie sie akurat podczas zdejmowania lakieru albo pozniej Sad


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
M5Q
User



Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 206
Przeczytał: 136 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WZ

PostWysłany: Czw 13:48, 12 Lis 2020 Powrót do góry

Sprawdziłem wzmiankowane w tym wątku Syrenę, Warszawę, Peugeota i Volvo - póki co są całe.
Ale od pewnego czasu obserwuję powolną dezintegrację kabiny eleconowego Kamaza:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez M5Q dnia Czw 13:52, 12 Lis 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Piotrek_EPKK
User



Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 4792
Przeczytał: 130 tematów

Pomógł: 202 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 15:22, 12 Lis 2020 Powrót do góry

Elecon to raczej nie zinc-pest, a wada lakieru. Śledzę rosyjskie fora, w tym o zinc-pest wśród modeli radzieckich/rosyjskich, żeby wiedzieć co i z jakich serii dokupywać do kolekcji i nigdy nie spotkałem się tam z tym w Eleconie. Natomiast były podobne zdjęcia do Twojego w tym z lakierem odchodzącym płatami i zostało to podsumowane, że był on wadliwy.

Co do KAP to już mniej więcej wiemy jakie serie modeli były wadliwe, więc wiadomo czego unikać. Chociaż ja tak jak kolega wyżej nie mam żadnego przypadku, co mnie szczególnie dziwi w kwestii Syrenki.

Co do plastiku to tutaj sprawa jest jasna i prosta: zły plastik lub wystawienie dobrego na działanie słońca powoduje jego stwardnienie i potem kruszenie. Obserwuje cos takiego w kiepskich doniczkach na kwiatki, też potrafią się rozlecieć w pył. Jednak zły plastik jest bardzo rzadko spotykany w starych zabawkach. Powiem więcej, jakość tworzywa z lat 70/80, a dzisiejsza to dwa różne światy. Tamtym materiałem można zrobić czołówkę ze ścianą i być może powstanie rysa. Spróbujcie to samo z dzisiejszymi autkami z marketu. Mocniejsze uderzenie i wszystko połamane Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
M5Q
User



Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 206
Przeczytał: 136 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WZ

PostWysłany: Czw 17:14, 12 Lis 2020 Powrót do góry

Brzmi pocieszająco. Miałem Kamaza nie ruszać póki sam się nie rozleci, ale w takim razie chyba spróbuję poskrobać...
Może będzie okazja do wprawki w lakierowaniu?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
kurkuma
User



Dołączył: 12 Lip 2009
Posty: 240
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 17:42, 12 Lis 2020 Powrót do góry

"Plastik" to popularna nazwa ogółu tworzyw sztucznych. Doniczka nie jest zrobiona z tego samego co modele.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
oottonski
User



Dołączył: 12 Paź 2014
Posty: 304
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bielsko-Biała

PostWysłany: Czw 19:35, 12 Lis 2020 Powrót do góry

Piotrek_EPKK - po Twoim wpisie sądzę że dość sporo wiesz na temat "zinc pestu".
U mnie przez ręce przesly już setki modeli i na szczęśnie nie miałem takich problemów, albo jeszcze nie miałem.
Może wiesz którzy producenci modeli są Ci z kategorii podwyższonego ryzyka?
O gazetowki nawet nie pytam.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
JarekS
Moderator



Dołączył: 11 Lis 2010
Posty: 4374
Przeczytał: 128 tematów

Pomógł: 112 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pią 0:05, 13 Lis 2020 Powrót do góry

Jeśli chodzi o modele radzieckie, to u mnie niestety zinc-pest pojawił się na błotnikach Kraza z Saratova. Błotniki to osobny element karoserii modelu. Początkowo myślałem, że to tylko popękany lakier, ale po niewielkim naciśnięciu, błotniki zaczęły się rozpadać. Chwilowo udało się sytuację poratować przez posklejanie pokruszonych elementów (w miejscu niewidocznym z zewnątrz modelu), ale to tylko zaleczenie na chwilę...

Co do plastiku - trafiło mi się kilka modeli Clio z Universal Hobbies, w których plastik wkładki wnętrza zrobił się kruchy. Pech chciał, że ta wkładka ma również gniazdo śruby/wkręta mocującego model do podstawki - przy próbie dokręcenia modelu do podstawki, nawet niezbyt mocnego, gniazdo śruby rozsypywało się na kawałki i niestety modelu nie dało się już mocować. Problem objawił się w dwóch albo trzech modelach, dokładnie nie pamiętam. A były to modele, które "leżakowały" w pudle - nie były wystawione ani na promienie słoneczna, ani na podwyższoną temperaturę.

Zinc penst dość często pojawia się w modelach Peugeota 206 5d z Noreva na podwoziach - początkowo podwozia się wybrzuszają, później pękają i rozsypują się na kawałki. Miałem ze dwa takie modele.
Również modele Clio 2 Ph1 z Vitesse mają podobne problemy z podwoziem - przyszedł do mnie kiedyś w paczce model, który zerwał się z podstawki i latał swobodnie wewnątrz witrynki. Zerwanie modelu nastąpiło wskutek pęknięcia podwozia na dwie osobne części w miejscu przykręcenia śrubą.

Jeden jedyny KAP, jaki mi został, to czerwona Syrena z białym dachem - nie sprzedałem go tylko dlatego, że na dachu pojawiły się spękania farby. Spękania są już ponad rok, a dach nadal jest w całości - nawet mocne naciskanie nie powoduje jego skruszenia.

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Piotrek_EPKK
User



Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 4792
Przeczytał: 130 tematów

Pomógł: 202 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 2:00, 13 Lis 2020 Powrót do góry

Fakt temat jest obszerny i dość ciekawy. Jednocześnie wcale też nie fatalistyczny, bo nie dotyczy on wszystkich modeli czy serii gazetowych.

Jeżeli chodzi o modele radzieckie / rosyjskie to jest to temat na wielki wykład, gdzie i tak nie ma to sensu, bo zbieraczy takich u nas jest niewielu. Generalnie jednak modele radzieckie znane jako Tantal / Agat / Mossar - bez wiedzy specjalistycznej nie należy kupować roczników od 1990 w górę. Lepiej było od 2005 roku (Inkoteks) wtedy poprawiła się jakość, lecz też trzeba uważać (np modele Gazella - część rozpadała się już nawet w rok po wypuście). Jaka jest dobra wiadomość? Co miało się rozpaść raczej już się rozpadło. Stąd niektóre modele (Samara i jej pochodne z lat 90) są kosmicznie wręcz rzadkie, bo po prostu pozostały w kolekcjach tylko pojedyncze udane serie.

Kraz z Saratova wspomniany przez Jarka - przypadek doskonale znany. Niestety większość partii jest odlana z wadliwych stopów.

Czego natomiast unikać, albo lepiej uważać z innych marek?

Norev - szczególnie okolice 2000 roku i potem. Problem ustał po zmianie właściciela firmy jakoś w okolicy 2010 roku. Obecnie nowy Norev jest OK pod względem jakości. Pękające podwozie Jarka - sztandarowy efekt w tych modelach.

Solido - nie całe, konkretne roczniki i modele. Obszerny temat.

(stary)Minichamps - wczesne modele (połowa lat 90) tzw. srebrne opakowania. Też wybrane modele, też obszerny temat. Wydaje się jednak, że co miało się rozpaść to się już rozpadło. Dzisiejszy Minichamps jest OK, w ogóle nie ma tematu.

Dla miłośników aut rosyjskich absolutnie odradzam LOMO z Sankt Petersuburga!!! ZISy, z których słynie ta manufaktura po prostu sypią się jeden za drugim.

Serie gazetowe i pokrewne:

Alfa Romeo Sport Collection od M4. Oczywiście nie wszystkie, ale bardzo dużo modeli dosięga zły stop. Ogólnie trzeba bardzo uważać z tymi modelami. Bardzo powszechny jest też zły lakier (nie mylić z zinc-pest) tzw. baranek. Mam to na dwóch modelach z tej serii.

Kultowe Auta PRL / AL CCCP / Auto na Służbie

KONKRETNE MODELE oraz PARTIE MODELI.

Np GAZ M72 - pierwsza edycja Rosyjska - nikt problemu nie zgłaszał, druga edycja, białoruska - zinc pest po roku do dwóch.

U nas najsłynniejszy przypadek to Syrena biało-czerwona, Volvo niebieskie, czerwony Passat i Peugeot 404. Taxi Fiat 125 ze specjalnego numeru. Bodaj też DS19 czarny. Generalnie modele z tego okresu wydawniczego mają kłopoty (wadliwa partia materiału?).

Można tutaj jeszcze trochę wymienić modeli z tych serii wydawniczych, ale wiele zależy od konkretnej partii.

Co jest ogólnie pocieszające? Zinc-pest wychodzi na modelu od roku (!) do max 7 lat. Tak to określają rosjanie na podstawie swoich doświadczeń. Zatem jeżeli taki okres model wytrzymał to raczej nie ma co się martwić dalej.

I jeszcze jedno ważne: pęknięcia na lakierze to nie jest zawsze zinc-pest!!! Często są to wady właśnie lakieru (vide Elecon). Spękanie po oczyszczeniu odkrywa istotnie silny, nieuszkodzony metal. Sam tak miałem z jakimś gazetkowym Mini gdzie popękał mi (samoistnie) dach. Autko mam po dziś dzień, można nim stukać w ścianę i nic Laughing


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
max
User



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 960
Przeczytał: 133 tematy

Pomógł: 92 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:03, 13 Lis 2020 Powrót do góry

W uzupełnieniu powyższego, ciekawego posta dodam, że czasami zinc pest ujawnia się później niż w okresie siedmiu lat.
Mnie rozpadła się dwudziestokilkuletnia Gama (Opel Kadett E Caravan 1:43). Model przechowywany był w fabrycznym pudełku-gablotce, bez ekspozycji na słońce. Nie miał żadnych zewnętrznych spękań, rys, wybrzuszeń itd a po wzięciu do ręki nadwozie po prostu się rozleciało. Pisałem o tym wcześniej w tym wątku.
Korozja musiała postępować od dłuższego czasu ale bez widocznych objawów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez max dnia Pią 14:43, 13 Lis 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin