FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Samochody PRL Hachette Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
j.jacek
User



Dołączył: 12 Lis 2010
Posty: 566
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 12:43, 17 Lut 2020 Powrót do góry

Wawka poprawiona względem testu czy to samo ?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Bogdan
User



Dołączył: 30 Lip 2015
Posty: 30
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:27, 17 Lut 2020 Powrót do góry

Podobnie ja czekam do trzeciej przesyłki i rezygnacja z prenumeraty. Potem indywidualne zakupy kioskowe. Porównać nie mogę modeli z testowymi gdyż nie miałem tyle szczęścia by je nabyć. Ale te dwa co przyszły w miarę wyglądają. No i za sztukę wyszło 45 Zeta. Do trzeciej przesyłki z gratisowym radiowozem i pierwszym numerem średnio wyjdzie 61,23 PLN za sztukę . idzie jeszcze to przełknąć SmileSmile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bogdan dnia Pon 19:03, 17 Lut 2020, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
SlawekH
Moderator



Dołączył: 26 Cze 2009
Posty: 1610
Przeczytał: 115 tematów

Pomógł: 78 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 20:44, 17 Lut 2020 Powrót do góry

huml napisał:
Doszła prenumerata, wawka przyszła gratis Wink . Modele OK bez wad. Czekam na milicję i koniec


Pytanie takie mam, czy pierwsze numery prenumeraty przychodzą "za pobraniem" ?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
huml
User



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 799
Przeczytał: 136 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ruda Śląska

PostWysłany: Pon 20:53, 17 Lut 2020 Powrót do góry

Tak Sławku, przyszło za pobraniem 129,89 do zapłaty u kuriera z poczty.

Wawka ma napis na masce Warszawa, ale coś tak słabo widoczny. Zrobię fotkę to wstawię

P.S. Fajny pendrive, małe metalowe ferrari na kółeczkach z gumy i jeździ Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez huml dnia Pon 20:54, 17 Lut 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Jakub
User



Dołączył: 17 Lut 2020
Posty: 50
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:42, 18 Lut 2020 Powrót do góry

Nie wiem czy ktoś na to zwrócił uwagę, ale Fiat 125p ma na grillu znaczek czarno - czerwony. Górne pole, z napisem "Polski" powinno być białe.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
SlawekH
Moderator



Dołączył: 26 Cze 2009
Posty: 1610
Przeczytał: 115 tematów

Pomógł: 78 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto 17:40, 18 Lut 2020 Powrót do góry

huml napisał:
Tak Sławku, przyszło za pobraniem


Dziękuję.

To już wiem teraz, co czeka na mnie na mojej poczcie Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Poldi
User



Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 977
Przeczytał: 140 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:13, 18 Lut 2020 Powrót do góry

Modele dotarły, poza Polonezem nie mam możliwości porównania ich do serii testowej. Co do Warszawy, to napis z boku maski jest moim zdaniem należycie widoczny, widać wyraźnie litery. A tak poza tym to niech fachowcy jeszcze raz nakreślą do czego należy się przyczepić. Fiat 125 p, to rzeczywiście znaczek firmowy w górnym zakresie jest nieprawidłowy, no i trochę te tylne lampy... Crying or Very sad , delikatnie rażą. Ale da się z tym żyć. Generalnie nie jestem fanem skali 1/24, ale na składzie mam serię motocykli w tejże, także myślę, że do Junaka dostawię nasze auta no i jeszcze po jednym czy dwa odpowiednio przy motocyklach czeskich, radzieckich no i z NRD.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Poldi dnia Śro 22:22, 18 Mar 2020, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Krzysztof
User



Dołączył: 16 Sty 2011
Posty: 203
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pią 13:04, 21 Lut 2020 Powrót do góry

Dzisiaj odebrałem zamówioną internetowo Warszawę.Model wygląda przyzwoicie.Trochę jednak poprawili kierownicę,kora była w późniejszych modelach Warszawy.Te z lat 1951/52 posiadały koło trójramienne.Mały to jednak szczegół.Trudno mi jednak powiedzieć ,czy nasze pojazdy posiadały drążek zmiany biegów w podłodze czy już przy kierownicy.Pierwsze Pobiedy miały drążki umieszczone w podłodze.O ile pojazd mi się podoba ,to jednak proszurka od strony propagandowej ma pewne niedokładności. Po pierwsze samochód ,który nam oferowali Włosi był samochodem z lat 30-tych i nadwoziowo do tych lat nawiązywał.Nowocześniejsze nadwozie 1100 otrzymała dopiero w połowie lat 50-tych.Umowa z Włochami zakładała wymianę za polski węgiel.W jej trakcie dostarczono nam trochę ciężarówek i podwozi pod zabudowę na autobusy.Ponieważ obu stronom konfliktu zimnowojennego ten fakt nie był na rękę Włosi zrezygnowali z polskiego węgla na korzyść amerykańskiego.Tak wię skorzystał na tym Staliń dając nam licencję na GAZ M-20.nadwozie tego pojazdu opracowana w roku 1943 więc nie przypominało pojazdów z lat 30-tych.Autor przemilczał fakt,iż z Fordem produkowano ale model M-1, A nie M-20, który posiadał tylko podzespoły podwozia ze starego modelu.Silnik adoptowano z Dodge WC-51,pomniejszając go o dwa cylindry.Co do podobbieństwa do innych amerykańskich pojazdów, to jednbak w tych ostatnich jeszcze w latach 50-tych obryz nadkoli był wyraźny, czego już nie było w M-20 produkowanym od 1946 r.Tak więc porównywanie Pobiedy do pojazdów gangsterskich z lat 30-tych jest tu raczej grubą przesadą.Pomijając to wszystko model zakupiłem ze względów sentymentalnych.Na takim modelu 52 lata temu uczyłem się jeździć,a potem zdawałem egzamin.Na W-wie 203 pracowałem już jako kierowca zawodowy.A minęło od tego czasu już pół wieku.


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
max
User



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 1036
Przeczytał: 142 tematy

Pomógł: 109 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:42, 21 Lut 2020 Powrót do góry

Nie rozumiem jak w dobie dekomunizacji i powszechnego dostępu do informacji można posługiwać się taką bolszewicką propagandą...
Do rzeczy:
1. Przedmiotem licencji Fiata (kwiecień 1948) był nowoczesny na tamte czasy Fiat 1100. Był to model z 1939 roku, wówczas bardzo nowoczesny, ekonomiczny i na bieżąco modernizowany. Umowa przewidywała m.in. bieżące wprowadzanie do produkcji FSO wszystkich modyfikacji Fiata.
2. Licencja miała być spłacana tym czym powojenna Polska dysponowala czyli węglem, wyrobami stalowymi, chemicznymi i roślinnozwierzęcymi. Wartość CAŁKOWITA licencji wyrażonej w ww. produktach wynosiła 2 (DWA) mln dolarów.
3. Umowa licencyjna pod naciskiem sowieckim została zerwana PRZEZ STRONĘ POLSKĄ.
4. W 1948r (również kwiecień) została też z Fiatem zawarta inna umowa na dostawę samochodow, części i wyposażenia stacji obslugi. Ta umowa pomimo sowieckich nacisków została zrealizowana, jej wynikiem były m.in. podwozia autobusowe i ciężarówki.
5. Stalin n
NICZEGO NAM NIE DAŁ. Zabraniając współpracy z FIATEM "podarował" licencję na przestarzaly na etapie projektu, przewymiarowany, niekonomiczny radziecki samochód GAZ M-20.
W roku 1949 wg kosztow zakupu licencji tłoczników i niezbędnych wg ZSRR maszyn, całość kosztowała 380 mln ówczesnych złotych.
190 razy więcej niż łatwiejszy w spłacie zakup licencji ekonomicznego Fiata 1100.

Takie są fakty, po co posługiwać się starą, komunistyczną propagandą?

Źródła oprócz ogólnie dostępnych:
1. "Opowieść o FSO"
2. "Jest u nas fabryka w Warszawie..."
3. "Historia konstrukcji samochodów FSO"
4. NET, wspomnienia i kilka innych...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez max dnia Pią 15:52, 21 Lut 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Skuderia
User



Dołączył: 05 Mar 2014
Posty: 1070
Przeczytał: 122 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: Pią 19:15, 21 Lut 2020 Powrót do góry

Zakupilem dzis numer 3 z Warszawa, moj egzemplarz jest ladnie i schludnie wykonany jednak Pobieda z blizniaczej rosyjskiej serii wypada lepiej.

W kremowym kolorze bryla Pobiedy wydaje sie bardziej szczegolowa niz nasza bordowa/czerwona Warszawa.

Pozdrowienia!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Krzysztof
User



Dołączył: 16 Sty 2011
Posty: 203
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Sob 10:46, 22 Lut 2020 Powrót do góry

max napisał:
Nie rozumiem jak w dobie dekomunizacji i powszechnego dostępu do informacji można posługiwać się taką bolszewicką propagandą...
Do rzeczy:
1. Przedmiotem licencji Fiata (kwiecień 1948) był nowoczesny na tamte czasy Fiat 1100. Był to model z 1939 roku, wówczas bardzo nowoczesny, ekonomiczny i na bieżąco modernizowany. Umowa przewidywała m.in. bieżące wprowadzanie do produkcji FSO wszystkich modyfikacji Fiata.
2. Licencja miała być spłacana tym czym powojenna Polska dysponowala czyli węglem, wyrobami stalowymi, chemicznymi i roślinnozwierzęcymi. Wartość CAŁKOWITA licencji wyrażonej w ww. produktach wynosiła 2 (DWA) mln dolarów.
3. Umowa licencyjna pod naciskiem sowieckim została zerwana PRZEZ STRONĘ POLSKĄ.
4. W 1948r (również kwiecień) została też z Fiatem zawarta inna umowa na dostawę samochodow, części i wyposażenia stacji obslugi. Ta umowa pomimo sowieckich nacisków została zrealizowana, jej wynikiem były m.in. podwozia autobusowe i ciężarówki.
5. Stalin n
NICZEGO NAM NIE DAŁ. Zabraniając współpracy z FIATEM "podarował" licencję na przestarzaly na etapie projektu, przewymiarowany, niekonomiczny radziecki samochód GAZ M-20.
W roku 1949 wg kosztow zakupu licencji tłoczników i niezbędnych wg ZSRR maszyn, całość kosztowała 380 mln ówczesnych złotych.
190 razy więcej niż łatwiejszy w spłacie zakup licencji ekonomicznego Fiata 1100.

Takie są fakty, po co posługiwać się starą, komunistyczną propagandą?

Źródła oprócz ogólnie dostępnych:
1. "Opowieść o FSO"
2. "Jest u nas fabryka w Warszawie..."
3. "Historia konstrukcji samochodów FSO"
4. NET, wspomnienia i kilka innych...
Jeśli ktoś uważa samochód z 1939 r. jako bardzo nowoczesne auto ,to współczuję.Pojazd ten widoczny jest na wielu filmach właskiej nowej fali.Jego odmiana z nowoczesnym nadwoziem powstawała dopiero w połowie lat 50-tych a nowoczesny kształt to dopiero 1960 r. Co do pozytywnych intewncji Włochów do Polski pragnę przypomnieć produkcję przedwojennych fiatów 508, gdzie części sprowadzane były z różnych krajów via Turyn ,a za wszystko płaciła strona polska.O dobrych relacjach z Fiatem to może mówić Seria,która dostawała jeszcze w czasach jugosłowiańskich kompletne licencje na dane modele.Model 124 ,też jako kompletny dostali Rosjanie.Dostosowali go tylko do wymogów klimatycznych i drogowych ZSRR.Umowa z lat 60-tych niestety opiewała też na podwozie i silnik modelu 1300/1500 z nałożonym na nie uproszczonym nadwoziem Fiata 125.Tak więc nie mieliśmy szczęścia do Fiat ani przed ani po wojnie.Owszem Warszawa była modelem z innej półki niż FIAT 1100 jednak o bryle nowocześniejszej dla oka.Co do dobrych intencji naszych odwiecznych "przyjaciół" to widzimy to teraz ,gdy nie mamy już własnego przemysłu motoryzacyjnego.Stalin nie był święty i to każdy wie ,ale strategii nie można mu odmówić.Takie niestety mieliśmy czasy.Ile faktycznie zapłaciliśmy za tą radziecką licencję trudno powiedzieć/obecna propaganda też robi swoje/.Zarówno Internet jak i inne dokumenty są i teraz odpowiednio dobierane.A co do zamordyzmu w trzymaniu się licencji ,to nie kto inny ,ale pracownicy FSO mówili ,że mogli już od początku dokonywać zmian w modelu,zmieniać jego wagę ,poprawiać hamulce itp.Samochód Warszawa dobrze sprawdzał się na ówczesnych drogach.Mówiło się ,że co ma wypaść z niego to wypadnie przy pierwszych kilometrach ,ale potem to już wóż nie do zdarcia.Dobrze sobie radził jako taksówka.Ja też nie miałem do nie go zastrzeżeń, ani podczas nauki jazdy, ani podczas napraw czy jazdy zawodowej.Co do opluwania bolszewizmem i komunizmem to dobre na strony bardziej politykujące.Mnie to akurat wisi.Jednak świadczy o bardzo prawicowej zajadłości kolegi.Może przyda się trochę obiektywizmu.


Post został pochwalony 4 razy
Zobacz profil autora
Jakub
User



Dołączył: 17 Lut 2020
Posty: 50
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:53, 22 Lut 2020 Powrót do góry

Panowie, nie politykujmy, bo ja chociaż szczerze z prawicy, uważam, że na przełomie lat 40. i 50. licencyjny GAZ M20, czyli nasza Warszawa, był dla Polski zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż Fiat 1100. Warszawa chociaż toporna, nie sprawiała problemu mechanikom i dawała radę na polskich drogach. Po za tym, pamiętajmy, że silnik i inne podzespoły Warszawy zaadaptowano do Nysy, Żuk, Tarpana, do czego te z Fiata 1100 by się nie nadawały.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PoldoMarc90
User



Dołączył: 21 Mar 2018
Posty: 67
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląskie

PostWysłany: Sob 20:57, 22 Lut 2020 Powrót do góry

Popieram kolegę Jakuba, choć ja z kolei nie do końca z prawicy jestem Very Happy Forum wolne od polityki !!!! Dobrze, że każdy ma swoje polityczne poglądy, bo to świadczy, że jesteśmy ludźmi myślącymi. I dobrze, że nie wszyscy myślą tak samo! I podobnie jest z Warszawą i Fiatem 1100. Z jednej strony zgadzam się, że M 20 wyglądała nowocześniej od Fiata 1100, i była lepiej dostosowana do warunków Polski lat 50 - tych i początku 60 tych, ale z drugiej być może licencja z Fiatem rozwijałaby się podobnie jak było w Jugosławii, gdzie co parę lat wprowadzano nowe modele. Tego się już nie dowiemy jak w tej alternatywnej rzeczywistości wyglądałaby nasza motoryzacja. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Poldi
User



Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 977
Przeczytał: 140 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:24, 23 Lut 2020 Powrót do góry

Kolega RAFLAB swego czasu wkleił taki artykulik Very Happy , to tak na rozluźnienie Wink

[link widoczny dla zalogowanych]

Często do niego wracam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Jakub
User



Dołączył: 17 Lut 2020
Posty: 50
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:34, 24 Lut 2020 Powrót do góry

Dzisiaj Warszawa trafiła w moje ręce. Model dobrze się prezentuje, estetycznie wykonany, jednak mogło być więcej szczegółów. Najbardziej razi przedni grill - nie powinno być widoczmych pionowych łączników między żeberkami. DeA w Warszawie 1:8 potragiło je pomalować. Skromnie odtworzone podwozie (ja odkręcam podstawki od modeli). Przednie kierunkowskazy i lampy tylne to kawałki chromowanego plastiku, z tyłu pomalowane na czerwono, brakuje czerwonego logo FSO na kołpakach kół. Dobrze odtworzone wnętrze, estetycznie zrobiona deska rozdzielcza, poza tym, że są na niej 2 prędkościomierze - po prawo powinien być zegar czasowy.
Nie jestem pewien, czy obręcze kół nie powinny być czasem w kolorze nadwozia, nie wiem, czy pierwsze garbuski miały faktycznie koła w kolorze kość słoniowa, późniejsze Warszawy tak.
Ogólnie, mimo niedoróbek o których wyżej pisałem, model dobrze oceniam i czekam teraz na Syrenę i Mikrusa, o ile się ukażą.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jakub dnia Pon 11:38, 24 Lut 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin