FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 OPEL w miniaturze Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Pon 18:15, 31 Gru 2018 Powrót do góry

Witajcie !

Dzisiaj chciałbym zaprezentować moje tegoroczne sylwestrowe petardy w moim wiodącym temacie. Połowa z nich czekała aż rok na prezentację. Pozostałe dwa trafiły do mojej kolekcji w połowie b.r. Bohaterem dzisiejszego wpisu będzie Insignia OPC. Tradycyjnie rozpoczniemy od historii samego samochodu, a w dalszej części opowiem o samych miniaturkach. Zapraszam !

Opel Insignia zastąpił w 2008 roku model Vectra który nie miał wielu dobrych opinii i z tego względu zarządcy Opla postanowili zmienić nazwę następcy. Vectra ostatniej generacji doczekała się wersji OPC i nie inaczej było w przypadku jej następcy. Insignia w usportowionej wersji OPC zadebiutowała w 2009 roku z okazji 10-lecia istnienia zakładu Opel Performance Center jako najmocniejszy seryjnie produkowany samochód tej niemieckiej marki. Pod maską zainstalowano turbodoładowany silnik 6-cylindrowy o pojemności 2,8 litra, rozwijający moc 325 KM i 435 Nm. W tym momencie zapewne niektórzy pomyślą o Lotusie Omega. I macie rację, że szczycąca się mianem najszybszego sedana świata w latach 1990-1996 Omega była mocniejsza od Insignii OPC posiadając silnik 3,6 litra rozwijający 377 KM i 568 Nm jednak trzeba pamiętać że nie była ona produkowana przez Opla. Z drugiej jednak strony Lotusa Omegę śmiało można nazwać przodkiem Insignii OPC.

W Lotusie napęd był przenoszony na tył, Insignia ma napęd na cztery koła, dzięki któremu samochód świetnie trzyma się jezdni. Niestety ale duża masa własna – niecałe 2 tony sprawiają że samochód zbiera się dosyć wolno i pomimo zapewnień producenta że sprint do "setki" trwa ok 6,3 sekundy, to podczas testów nigdy nie udało się przekroczyć pułapu 8 sekund. Jednak w zamian otrzymujemy świetną skrzynię biegów oraz silnik który podczas mocniejszego wciśnięcia gazu powoduje "przyjemne" przyspieszanie, nawet po przekroczeniu bariery 200 km/h. Największą bolączką Insignii jest sam start. Na jego samym początku podobne wyniki ma 120-konny Ford Focus. Później jest już lepiej jednak po wejściu na wyższe obroty i zmianie biegu następuje coś w rodzaju turbodziury. Jeśli zaakceptujemy już jednak widok tyłu każdego hot-hatcha podczas ruszania to w dalszej części możemy cieszyć się właściwościami jezdnymi oraz tym, że mamy do czynienia z naprawdę mocnym zawodnikiem. W połączeniu z wydechem od Remusa słyszymy prawdziwy sportowy i naturalny dźwięk. W środku zamontowano sportowe fotele Recaro, które są całkiem wygodne i dobrze trzymają ciało podczas zakrętów.
Podsumowując, pomimo kilku wad technicznych oraz ceny na poziomie 205 tyś zł jaką wołano za samochód z salonu mamy do czynienia z naprawdę dobrze wyposażonym samochodem z całkiem dobrym silnikiem. Niewiele jest samochodów które za podobną cenę mogą konkurować z Insignią OPC zważając na jej wyposażenie.

Produkcję Insignii OPC zakończono w 2013 roku po 4 latach produkcji. Insignia OPC nie doczekała się bezpośredniego następcy choć obecnie produkowana Insignia drugiej generacji jest oferowana w wersji Gsi, a więc takiej namiastce OPC.

Teraz wypadałoby poświęcić jeszcze kilka słów na temat samej miniaturki, która ma zdecydowanie mniej wad (o ile takowe w ogóle są) w porównaniu do odpowiednika w 1:1.

Producentem dzisiejszego modelu zajęła się niemiecka manufaktura Schuco i odwaliła kawał dobrej roboty. Modele prezentują się rewelacyjnie, ze szczególnym uwzględnieniem takich elementów jak reflektory, felgi, kokpit czy wydech. Niestety model posiada jedną a nawet może i dwie duże wady – cenę oraz dostępność. W ostatnim czasie ceny tych modeli diametralnie wzrosły i znalezienie obecnie egzemplarza poniżej 100 czy nawet 120 euro graniczy z cudem. Nie jest ich również dużo, a jeżeli już się pojawią w sprzedaży to kosztują krocie. Mnie na razie udało się zdobyć 4 z 5 dostępnych Insignii OPC – wciąż brakuje mi niebieskiego sedana. Dwie z nich, czarny ST oraz biały sedan udało się trafić na naszym Allegro za 150 zł za sztukę ! Nie powiem, byłem bardzo zdziwiony i dopiero po zakupieniu obu modeli dotarło do mnie co właśnie przed chwilą zrobiłem – najpierw kupiłem, a potem pomyślałem. Cały czas mam jednak nadzieję na trafienie niebieskiego sedana za miarę normalne pieniądze, wtedy nie tylko będę miał komplet Insignii OPC, ale i całej gamy OPC w skali 1:43.

Trwając w tej nadziei zostawiam Was z fotogalerią zdjęć przy okazji życząc wszystkiego dobrego w nadchodzącym 2019 roku, dużo szczęścia, pomyślności, spełnienia wszelkich marzeń, aby ten rok był lepszy od odchodzącego. Do zobaczenia w Nowym Roku !


161. Opel Insignia OPC (2009-2013)
producent: Schuco
Image
Image
Image


162. Opel Insignia OPC (2009-2013)
producent: Schuco
Image
Image
Image


163. Opel Insignia OPC ST (2009-2013)
producent: Schuco
Image
Image
Image


164. Opel Insignia OPC ST (2009-2013)
producent: Schuco
Image
Image
Image


Kilka zdjęć w parze
Image
Image
Image
Image
Image
Image


I wszystkie razem
Image
Image
Image


Pozdrawiam ! Smile Piwo Piwo Partyman Partyman Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
QLIG
User



Dołączył: 30 Kwi 2010
Posty: 3425
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: SZO

PostWysłany: Sob 17:15, 05 Sty 2019 Powrót do góry

Chyba najładniej jej w tym pięknym błękicie. Świetny kolor.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
RAFLAB
User



Dołączył: 21 Sie 2009
Posty: 933
Przeczytał: 93 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kluczbork

PostWysłany: Sob 20:49, 05 Sty 2019 Powrót do góry

Fajne, ale ja jednak preferuję Ople do końca lat '80 Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Nie 0:45, 13 Sty 2019 Powrót do góry

Michał - Mam takie samo zdanie na ten temat, mnie również OPC najbardziej podoba się w niebieskim Arden Blau Smile

Rafał - Zatem myślę że jeden z dzisiejszych modeli przypadnie Ci do gustu Smile Ja też preferuję klasykę choć te po latach '80 też mają coś w sobie (nie wszystkie oczywiście Wink )


Dzisiaj chciałbym się zająć kolejnymi modelami z ubiegłego wieku. Zaczniemy od starszego z nich, którym jest trzecia generacja Opla Kadetta w wersji Caravan.

Opel Kadett trzeciej generacji, oznaczony literką C zadebiutował w 1973 roku i względem poprzednika nabrał bardziej kanciastych kształtów. Zastosowano w nim klasyczny układ napędowy - silnik mieszczący się z przodu oraz napęd przenoszony na tylną oś. Klienci mieli do wyboru aż 5 wersji nadwoziowych - caravan, sedan, coupe, hatchback i bardzo rzadko spotykany pickup. W gamie silników dostępne były 4 jednostki o rzędowym układzie 4 cylindrów - 1.1, 1.2S, 1.9 Rallye oraz 1.9 GTE rozwijające odpowiednio moc 52, 61, 91, 105 KM. Pod koniec 1974 roku Opel do swoich modeli, w tym Kadetta zaczął wprowadzać napęd na przednią oś, co było skutkiem debiutu przednionapędowej pierwszej generacji VW Golfa. Pierwotnie Opel nie był skłonny zrezygnować z tylnego napędu, pomimo płynących z tego korzyści oraz przekonywania go przez koncern GM jednak premiera hatchbacka marki z Wolfsburga ostatecznie pokrzepiły Opla do zmiany. Kadett C był produkowany jeszcze przez 5 lat, do roku 1979, natomiast w Brazylii jego produkcja trwała aż do roku 1994.

Modelik został wyprodukowany przez niemiecką manufakturę Minichamps i prezentuje się bardzo dobrze. Na plus wypadają koła, tylne reflektory, końcówka wydechu czy całkiem dobry kokpit. Przednie światła również nie są złe, choć minimalnie widać bolce mocujące. Na szczęście nie są one tak widoczne w jak w niektórych innych modelach PMA i ogólnie nie psują całości modelu. Podsumowując model zasługuje na uznanie i mogę go każdemu polecić


165. Opel Kadett C Caravan (1973-1979)
producent: Minichamps
Image
Image
Image


Drugim modelem jest małe coupe Opla z lat 90. XX wieku, a więc Tigra pierwszej generacji.

Historia tego samochodu sięga roku 1993. Wtedy został zaprezentowany koncept, z nadwoziem typu kabriolet i pomimo bliskości seryjnej produkcji ostatecznie wycofano się z tego projektu. Tigra do produkcji seryjnej weszła w 1994 roku. Powstała na bazie Corsy B, dzieli z nią kokpit, silniki oraz płytę podłogową. Inżynierowie z Opla zaprojektowali natomiast całkowicie nowe nadwozie typu coupe. Owocem ich prac stał się samochód z charakterystycznym kształtem tylnej szyby, zachodzącej na boki z obu stron auta. W gamie silnikowej znajdowały się dwie jednostki benzynowe - 1.4 oraz 1.6 o mocach 90 i 106 KM. W przypadku tego pierwszego dostępna była automatyczna skrzynia biegów. na Wyspach samochód sprzedawano pod nazwą Vauxhall Tigra, w Ameryce Łacińskiej jako Chevrolet Tigra, natomiast na rynku australijskim samochód nosił nazwę Holden Tigra. Ostatnia Tigra zjechała z taśm montażowych w hiszpańskiej Saragossie w 2000 roku, po 6 latach produkcji. Jej następcą została Tigra TwinTop, którą zaprezentowano w 2003 roku po 3 latach przerwy.

Miniaturka została wydana przez firmę Schuco i dużo czasu musiało minąć zanim się na nią zdecydowałem. Przede wszystkim raziły mnie koła, które wydawały mi się za duże i zbyt głęboko osadzone. Ostatnio jednak natrafiłem na pewną aukcję na niemieckim Ebayu z początkową ceną 4 euro. Zaryzykowałem pod pretekstem późniejszej wymiany kół w modelu i jak się później okazało byłem jedynym licytującym. Kiedy tylko rozpakowałem paczkę od razu zabrałem się do tuningu. Początkowo planowałem zamontować w niej koła z Irmschera jednak jak się później okazało 18-tki były nieco za duże. Ostatecznie wybór padł na koła z Vectry B, które dodatkowo pozbawiłem tarcz hamulcowych aby bardziej uwidocznić wzór felgi oraz zmieniłem opony. Podsumowując efekt jest dla mnie więcej niż zadowalający i wg mnie model bardzo dużo zyskał na wyglądzie. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie ta zmiana do gustu. A teraz zapraszam już do fotogalerii.


166. Opel Tigra I (1994-2000)
producent: Schuco
Image
Image
Image

Razem z Tigrą TT
Image
Image
Image
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
HitFan
User



Dołączył: 16 Lip 2015
Posty: 700
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Nie 19:43, 13 Sty 2019 Powrót do góry

O matko bosko jak ja dawno tu nie zaglądałem...
Pokazałeś tu wiele pięknych modeli, od świetnego kabrioletu przez dostawczaka do Twoje wymarzone Insignie. Pamiętam jak się nimi zachwycałeś, a w pewnym momencie miałem okazje je obejrzeć na żywo. Dla mnie zdecydowanie wygrywa ta niebieska. Ma genialny kolor.
Tigry też niczego sobie, kiedyś sporo tego jeździło po naszych drogach, ale przeważnie w wersji z twardym dachem.

Zaskoczył mnie natomiast negatywnie model 158. Opel Rekord C Caravan. Byłem święcie przekonany, że to opel collection. Paskudne bolce z przodu i zdecydowanie zbyt gruba warstwa lakiery nie pozwoliły mi posądzić tego modelu o bycie Minichampsem...

Pozdrawiam i gratuluję świetnych nabytków!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Sob 1:01, 19 Sty 2019 Powrót do góry

Damian - Dzięki za miłe słowa, cieszę że śledzisz wątek i modele w nim prezentowane Ci się podobają Wink

Dzisiaj znów przenosimy się do Australii za sprawą kolejnego Holdena, który jakiś czas temu dołączył do kolekcji dzięki wspólnym zakupom z kolegą Arkiem w Kanadzie.

Sezon 2011 był trzecim zwycięskim sezonem dla Jamiego Whincup'a startującego wówczas w zespole Triple Eight Race Engineering za kierownicą Commodore'a VE. Poprzednio zdobył mistrzostwo w latach 2008 i 2009.
Sezon 2011 rozpoczął się od wyścigu na torze Yas Marina Circuit w Abu Zabi, który był jedynym rozgrywanym poza terenami Australii i Oceanii. Już wtedy Whincup po raz pierwszy stanął na podium - i to w obydwu rundach. Podczas pierwszej zajął najwyższy stopień podium, natomiast w drugiej zajął 3 lokatę. Łącznie w całym sezonie jeszcze 9 razy triumfował, a 8 razy zajmował niższe stopnie podium. W klasyfikacji generalnej pod koniec sezonu uzbierał łącznie 3168 pkt pokonując drugiego Craiga Lowndesa o 35 pkt, zdobywając tym samym trzeci tytuł mistrza świata serii V8 Supercars.

Dzisiejsza miniaturka przedstawia zwycięski samochód Jamiego Whincup'a z sezonu 2011 w malowaniu zespołu Triple Eight Race Engineering. Jej wykonaniem, tak samo jak uprzednio prezentowanych przeze mnie Holdenów zajęła się firma Classic Carlectables i po raz kolejny mnie nie zawiodła. Model prezentuje się znakomicie, na pochwałę zasługuje dosyć duża ilość detali, skręcane koła, które w przypadku tej firmy są powszechne oraz ciekawe malowanie. Podsumowując model jest świetny i bardzo cieszy mnie fakt, że dołączył do kolekcji


167. Holden VE Commodore 2011 - Jamie Whincup (Triple Eight Race Engineering)
producent: Classic Carlectables
Image
Image
Image
Image
Image

Razem z Commodore VE Jasona Bargwanny z sezonu 2009
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez OpelFAN dnia Sob 1:14, 19 Sty 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Pon 0:11, 28 Sty 2019 Powrót do góry

Witajcie !

Dzisiaj kolejne modele spod znaku OPC - tym razem Corsa D oraz Astra J. Historię na temat obu samochodów prezentowałem w temacie, także nie będę tego robił ponownie. Gdyby ktoś jednak przeoczył te wpisy serdecznie zapraszam na stronę 26 tego wątku.

Jako pierwszą chciałbym zaprezentować długo poszukiwaną przeze mnie Corsę D w kolorze Magmarot. Na rynku mnóstwo jest tej Corsy w wersji VXR bliźniaczej marki Vauxhall, nawet planowałem w pewnym momencie przerobić Vauxhalla na Opla jednak szczęśliwie udało się wygrać za śmieszne pieniądze licytację na czeskim Aukro i tak oto ostania fabryczna Corsa OPC trafiła do mojej kolekcji - oczywiście z piorunem w emblemacie. Teraz pozostają jeszcze tylko dwie VXR jednakże myślę że z ich zdobyciem nie powinno być już problemu Smile


168. Opel Corsa D OPC (2006-2014)
producent: Norev
Image
Image
Image

Zdjęcie grupowe
Image
Image
Image


Drugim modelem jest jak już w/w Astra J OPC która jest dla mnie wyjątkowa gdyż nie jest to model fabryczny, a dokładnie jego kolor nadwozia. Pod koniec ubiegłego roku pewien Holender wystawił na sprzedaż bardzo dużą ilość modeli OPC - niektóre fabrycznie, ale większość stanowiły modele poddane konwersji bądź modele OPC których nie wydała żadna firma. Ja również na jednego takiego się skusiłem ale o tym w innym wpisie Smile Wiadomo jedne lepiej drugie gorzej wykonane, w ofercie miał również modele samochodów które nigdy nie powstały w realu jak chociażby Zafira B OPC Nurburgring Edition czy biała Vectra C GTS OPC. Moją uwagę od razu przykuły dwa modele - jednym z nich jest właśnie Astra J OPC w kolorze Magmarot. Po dłuższych oględzinach zdecydowałem się zaryzykować kupując ten model. Kiedy otworzyłem paczkę zaniemówiłem. Wykonanie tego modelu przerosło moje wszelkie oczekiwania - nie spodziewałem się tak świetnej konwersji. Lakier został położony idealnie, widać wszystkie przetłoczenia czy wnęki, nie ma mowy o jego nadmiarze ani niechlujnym położeniu. Ponowne spasowanie elementów również nie pozostawia nic do życzenia. Gdybym nie wiedział że taki model nie istnieje pomyślałbym że to wersja fabryczna. Z modelu jestem ogromnie zaskoczony i zadowolony z jego posiadania. Teraz zapraszam do obejrzenia fotogalerii zdjęć i do zobaczenia !


169. Opel Astra J OPC (od 2012)
producent: MotorArt (konwersja)
Image
Image
Image

Zdjęcie grupowe
Image
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez OpelFAN dnia Pon 0:12, 28 Sty 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Wto 20:58, 05 Lut 2019 Powrót do góry

Witajcie !

Dzisiaj chciałbym się zająć kolejnymi modelami z kolekcji.

Kiedyś, na samym początku przygody z modelami mówiłem, że mnie każdy model w zupełności wystarczy w ilości 1 sztuki, nie planowałem "dublowania" ze względu wyłącznie na inny kolor nadwozia. Jednak ostatnio robiąc wspólne zakupy z kolegą w sklepie Opla stwierdziłem że mogę zrobić wyjątek. Początkowo miałem tam upatrzony tylko jeden model, który jeszcze czeka w kolejce do prezentacji jednak gdy zauważyłem ceny pozostałych modeli, dosyć mocno promocyjne nie czekałem i kilka dokupiłem. Dzisiaj przedstawię dwa z nich - Astrę J GTC oraz Zafirę Tourer, które mam już u siebie w kolorach odpowiednio czerwonym oraz srebrnym. Teraz dołączyła Astra w kolorze morsko-szarawym, zwącym się dokładnie "sea shell" oraz Zafira w najbardziej charakterystycznym dla tego modelu kolorze - brązowym "mahogany braun". Przy okazji prezentacji obu modeli uzupełnię historię każdego z aut. Zaczniemy od Astry


W 2009 roku podczas gdy z linii montażowych zjeżdżały jeszcze Astry trzeciej generacji, niemiecki producent na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie nad Menem zaprezentował światu czwartą odmianę modelu. Względem poprzednika Astra J urosła, stała się bardziej masywna, a także całkowicie zmieniła swój wygląd nadwozia. Gama nadwoziowa pozostała bez zmian, w ofercie znalazły się 5-drzwiowy hatchback, kombi, sedan, coupe zwące się GTC, oraz cabrio, które stało się jednak oddzielnym modelem o nazwie Cascada. Zmalała natomiast gama silników, która pomimo, że i tak jest bogata, gdyż liczy 11 jednostek, to względem poprzednika została uszczuplona aż o 10 jednostek napędowych.
W 2012 roku przeprowadzono face-lifting modelu który obejmował zmiany w wyglądzie przedniego grilla, reflektorów oraz zderzaka który został zapożyczony z debiutującej wówczas wersji sedan. Wraz z sedanem do produkcji weszły GTC, oraz jej usportowiona wersja OPC, rozwijająca moc 280 KM. Samochód został poddany modernizacji jeszcze dwa razy, w 2013 oraz 2014 roku jednak zmiany te tyczyły się wyłącznie dodaniem nowych jednostek napędowych. Również w 2014 roku zaprezentowano torową wersję Astry J OPC - Extreme. Pod maską znalazł się 2 litrowy turbodoładowany silnik rozwijający 300 KM mocy. Co ciekawe ów samochód pomimo swego wyglądu oraz głównego przeznaczenia posiada homologację drogową. Jego nadwozie zostało wykonane z aluminium oraz włókien węglowych, tak aby jak najbardziej zaoszczędzić na masie samochodu.

Produkcja wersji hatchback oraz kombi dobiegła końca w 2015 roku, sedan, GTC oraz OPC były produkowane jeszcze przez 3 lata, do 2018 roku włącznie, natomiast zakończenie produkcji Cascady planowane jest na obecny rok.

Teraz wypadałoby poświęcić jeszcze kilka słów samej miniaturce.
Model jest wypustem firmy MotorArt, która przyzwyczaiła mnie do wysokiego poziomu odwzorowania. Nie inaczej jest i tym razem, bardzo dobrze wykonano przednie oraz tylne reflektory, wydech, kokpit, czy felgi. Jednak wydaje mi się iż producent przesadził trochę z wielkością kół, które są za duże i powodują że Astra wygląda trochę jak samochód terenowy.
Pomimo tego w ogólnym odbiorze model wypada dobrze i polecam go każdemu. Za 8 euro, gdyż tyle obecnie kosztują w sklepie Opla myślę że warto Smile


170. Opel Astra J GTC (2012-2018)
producent: MotorArt
Image
Image
Image

Obie razem Wink
Image
Image


Drugim modelem jest jak już w/w Zafira trzeciej generacji, która zadebiutowała na frankfurckich targach motoryzacyjnych w 2011 roku. Jej produkcja ruszyła w następnym roku. Aby nie mylić Zafiry trzeciej generacji, która była produkowana równocześnie jeszcze z poprzednią generacją do jej nazwy dodano przydomek Tourer. Z zewnątrz samochód zyskał całkowicie nowy wygląd, który po części był wzorowany na elektrycznej Amperze - przód samochodu i wygląd świateł. Tak samo jak w poprzednich dwóch generacjach, do wyboru są wersje 5 lub 7-osobowe, jednak po raz pierwszy Zafira jest dostępna także w wersji wyłącznie 5-osobowej. W pierwszych dwóch rzędach nawet najwyżsi pasażerowie nie powinni narzekać na brak miejsca - w trzecim rzędzie jest go zdecydowanie mniej, jednak u konkurencji to także norma. Gama silnikowa obejmuje łącznie 14 jednostek, poczynając od benzynowych 1.4, 1.6 i 1.8, poprzez wysokoprężne 1.6 i 2.0, a kończąc na jednostkach zasilanych gazem LPG, o pojemnościach 1.4 i 1.6 litra.
W 2016 roku samochód został poddany modernizacji, która obejmowała głównie zmiany w wyglądzie przedniego zderzaka, reflektorów oraz grilla. W 2016 roku zaprzestano produkcji samochodów za rynek brytyjski, a całkowite wycofanie trzeciej generacji Zafiry z produkcji planowane jest na obecny rok kalendarzowy.

Na sam koniec także i Zafirze należy się kilka słów na temat jej miniaturki.

Tak samo jak wyżej prezentowana Astra, Zafira jest produktem firmy MotorArt i również jej wykonanie nie pozostawia wiele do życzenia. Bryła jest jak najbardziej poprawna, lakier nałożony równo, a takie elementy jak światła, grill, kokpit, felgi czy wydech są wykonane z najwyższą starannością. Ogólnie rzecz biorąc model prezentuje się znakomicie i z czystym sumieniem mogę polecić go waszej uwadze Smile


171. Opel Zafira Tourer (od 2012)
producent: MotorArt
Image
Image
Image

Obie razem
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Pon 21:59, 11 Lut 2019 Powrót do góry

Witajcie !

Dzisiaj znów przenosimy się na Antypody za sprawą kolejnego Holdena z kolekcji. Tym razem chciałbym się zająć Holdenem VU SS UTE pochodzącego z australijskiej serii wyścigów V8 UTE Racing Series.

James Brock w sezonie 2003 australijskiej serii wyścigów V8 UTE Racing Series startował za kierownicą Holdena VU SS UTE z numerem 22 w zespole Team Brock. Dzięki uzbieraniu w klasyfikacji generalnej pod koniec sezonu 252,5 pkt udało mu się stanąć na najniższym stopniu podium przegrywając z Gary MacDonaldem oraz Warrenem Luffem, któremu za kierowicą Forda Falcona AU UTE XR8 udało się obronić tytuł mistrzowski z poprzedniego sezonu.

Dzisiejszy model znów jest wypustem firmy Classic Carlectables i prezentuje się równie okazale jak pozostałe uprzednio prezentowane przeze mnie Holdeny. Bardzo ciekawym elementem jest otwierana klapa paki oraz dodana do modelu nakładka na pakę. Model jest jednym z dwóch wydanych przez CC w barwach wyścigowych, drugim jest Holden Gary'ego MacDonalda również z sezonu 2003 w barwach Kanga Loaders, który myślę że niebawem dołączy do kolekcji. Pozostałe modele to wydania specjalne lub club cary.
Podsumowując dzisiejszego Holdena nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do jego zakupu jeśli macie taką możliwość, a już teraz zapraszam Was do fotogalerii zdjęć


172. Holden Commodore VU SS UTE 2003 - James Brock (Team Brock)
producent: Classic Carlectables
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
HitFan
User



Dołączył: 16 Lip 2015
Posty: 700
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Wto 0:41, 12 Lut 2019 Powrót do góry

Bardzo dużo się w tym temacie działo od mojej ostatniej wizyty. Lubię pooglądać takie fotki grupowe, ale każdy model z osobna też fajny. Jak wspominałem wcześniej, podoba mi się design teraźniejszych Opli, nie są aż tak krzykliwe jak spora część konkurencji.
Holden również świetny, urzekła mnie ta otwierana paka Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Śro 22:55, 27 Lut 2019 Powrót do góry

Damian - Mnie też podoba się współczesna stylistyka Opla, ale niestety muszę stwierdzić że powoli zaczyna zbaczać to na niewłaściwą drogę, przynajmniej dla mnie. Modele stają się "takie same" z wyglądu (choć tyczy się to wszystkich marek), poza tym stylistyka niektórych modeli powoli mi już nie odpowiada - chociażby Crosslanda X czy debiutującej Zafiry Life, której wygląd jest dla mnie całkowitym nieporozumieniem. Szkoda też że te planowane modele stają się Peugeotami ze znaczkiem Opla, mogli chociaż pod tym względem się "usamodzielnić" dołączając do PSA. Niestety ale czarno to widzę Confused Cieszę się natomiast że prezentowane modele Ci się podobają i mam nadzieję że kolejne również przypadną Ci do gustu Wink


Dzisiaj chciałbym się zająć drugim obok Movano, roboczym Oplem - Combo. Modele drugiej generacji prezentowałem już w temacie, dzisiaj natomiast zaprezentuję trzecią odsłonę tego modelu w miniaturze.

Pierwsze dwie odsłony modelu Combo były oparte na modelu Corsa, odpowiednio drugiej i trzeciej generacji. W przypadku trzeciej Opel całkowicie poszedł w inną stronę, nie korzystając już z Corsy jako modelu bazowego, za to swoją bazę upatrzył we włoskim Fiacie i modelu Doblo. W czasie gdy Combo D miało swój debiut, a więc w roku 2011 Fiat produkował Doblo już od 2 lat. Gabarytowo Combo D znacznie urosło, stało się dłuższe, wyższe ale czy ładniejsze ? Może po części tak choć każdy może inne zdanie na ten temat. W gamie wersji nadwoziowych znajdziemy tak samo jak u poprzednika dwie pozycje - osobowy van lub transportowe, "blaszane" kombi. Poza zewnętrzną stylistyką Opel przejął także od Fiata wnętrze, w którym znajdziemy dosyć wygodne i przyjemne w dotyku fotele, które nie powinny męczyć nawet przy dłuższych trasach. Do wyboru są także dwie wersje wyposażeniowe - uboższa Enjoy oraz bogatsza Cosmo. Każda z nich wyposażona jest w systemy ABS i EBD, dwie poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera oraz system ułatwiający ruszanie pod górkę - Hill Holder. Wersja Cosmo ma dodatkowo w standardzie boczne poduszki powietrzne. W gamie silnikowej Combo znalazło się łącznie 5 jednostek napędowych - jedna benzynowa (1.6/95 KM), jedna napędzana gazem ziemnym (1.6 Turbo/120 KM) oraz trzy wysokoprężne (1.6/90 KM, 1.6/105 KM oraz 2.0/135 KM). Podsumowując Combo D jest autem przestronnym, ma dopracowane silniki, wnętrze wykonane z przyjemnych materiałów, nie kosztując przy tym kroci.
Produkcja trzeciej generacji Combo dobiegła końca w 2018 roku, a obecnie produkowana jest czwarta odsłona modelu.

Wykonaniem miniaturki zajęła się firma Norev. W przypadku prezentowanego Combo mamy do czynienia z miarę wysokim poziomem montażu i odwzorowania. Bryła jest poprawna, lakier nałożony równomiernie, na plus wypada wnętrze czy reflektory, które pomimo widocznych bolców wypadają całkiem dobrze. Całe nadwozie, nie licząc szyb wykonane jest z metalu przez co model jest dosyć ciężki. Podsumowując model uważam za dobrą pozycję godną pochwały. Teraz już zapraszam do galerii i do następnego !


173. Opel Combo D (2011-2018)
producent: Norev
Image
Image
Image

Razem z poprzednikiem
Image
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Nie 15:39, 10 Mar 2019 Powrót do góry

Witajcie !

Dzisiaj znów przenosimy się do słonecznej Australii, gdzie za tydzień odbędzie się pierwszy w sezonie 2019 wyścig F1. My jednak pozostaniemy przy wyścigach aut turystycznych ATCC (Australian Touring Car Championship). Dzisiejszy model to także pierwszy w kolekcji Holden w skali 1:18. Długo zastanawiałem się nad wyborem aż w końcu zdecydowałem się na Commodore'a VR Craiga Lowndesa z sezonu 1996.

Craig Lowndes swoją przygodę z ATCC rozpoczął w 1994 roku, kiedy to po zdobyciu w poprzednim sezonie mistrzostwa w Formule Ford został kierowcą testowym zespołu Holden Racing Team. Tym samym udało mu się załapać na start w kończącym sezon wyścigu Bathurst 1000 i wraz z Bradem Jonesem uplasowali się na zaskakująco wysokim drugim miejscu. Lowndes swój pierwszy pełny sezon zaliczył w roku 1996 i za pierwszym podejściem w zespole HRT zdobył tytuł mistrzowski. Łącznie pod koniec sezonu uzbierał 423 pkt, pokonując tym samym drugiego w klasyfikacji Johna Bowe'a aż o 79 punktów. Po sezonie 1996 niespodziewanie przeniósł się do startów w Formule 3000 jednak brak wyników i zajęcie ostatecznie odległego 17 miejsca pod koniec sezonu spowodowały jego powrót wraz z sezonem 1998 do ATCC, gdzie za kierownicą Holdena Commodore w zespole HRT zdobył swój drugi tytuł mistrzowski, który udało mu się obronić w 1999 roku.

Jak już na początku wspomniałem dzisiejsza miniaturka to pierwszy Holden w skali 1:18. Model jest wypustem firmy Biante i przedstawia zwycięski samochód Craiga Lowndesa z sezonu 1996. Co ciekawe model udało się kupić w Polsce, gdyż w Australii ceny tego modelu są znacznie wyższe nie licząc później jeszcze kosztów wysyłki. Jeśli chodzi o wykonanie to nie mam większych zastrzeżeń - bryła modelu jest poprawna, lakier nałożony równo, a takie elementy jak kokpit, otwierane drzwi, podwozie czy wszelkie "okablowanie" sprawiają że model prezentuje się świetnie i warto się nim zainteresować.

Na sam koniec pozostawiam Was z fotogalerią i do następnego ! Smile


174. Holden VR Commodore 1996 - Craig Lowndes (Holden Racing Team)
producent: Biante
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Abarth098
User



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 1729
Przeczytał: 122 tematy

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:51, 10 Mar 2019 Powrót do góry

Świetnie, że sie udało! Ok!
Zastanawia mnie tylko podstawka z ostatniego zdjęcia, bo mój fabrycznie zamknięty nie miał takiej Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Nie 22:42, 10 Mar 2019 Powrót do góry

Dziękuję, też się bardzo cieszę Wink

Podstawka jak już zaznaczyłeś nie mogła znajdować się w Twoim egzemplarzu gdyż to moja własna robota Smile Jak będziesz chciał też będę mógł Ci taką zrobić, będę potrzebować tylko gablotki 1:18 od Ciebie Smile

Pozdrowienia !


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1237
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Sob 16:19, 06 Kwi 2019 Powrót do góry

Witajcie !

Dzisiaj po dłuższej przerwie wracamy do samochodów torowych od Opla. Niedawno do mojej kolekcji dołączył ciekawy set dwóch Astr, którymi chciałbym się zająć w dzisiejszym wpisie. Zaczniemy od krótkiej historii.

Niemiecki kierowca Christian Menzel w sezonie 1999 startował w serii wyścigów Porsche Supercup gdzie za kierownicą 911-tki (996) GT3 wywalczył tytuł wicemistrza. W kolejnym sezonie przeniósł się do serii Deutsche Tourenwagen Masters gdzie startował Oplem Astrą G V8 w zespole Team Irmscher jako jedyny kierowca tego zespołu. Przez cały sezon spisywał się przeciętnie, ze wskazaniem na okupowanie drugiej części tabeli. Na 16 wyścigów 5 nie ukończył, w jednym nie wziął nawet udziału - w drugim, a zarazem kończącym sezon wyścigu na torze Hockenheimring. Jego najlepszym wynikiem było zajęcie 9 miejsca na Nurburgring oraz Sachsenring. Łącznie pod koniec sezonu uzbierał zaledwie 5 punktów, przez co w klasyfikacji generalnej uplasował się na odległej 17 pozycji. Wraz z końcem sezonu Menzel ogłosił koniec startów w tej serii.

Na dzisiejsze modele natrafiłem zupełnie przypadkiem na niemieckim serwisie Ebay Kleinanzeigen. Zdziwiłem się gdyż cena za jaką sprzedawca wystawił była dosyć niska biorąc pod uwagę, że modele w tej konfiguracji są już rarytasami i ciężko je gdziekolwiek trafić. Oba modele przedstawiają samochody którymi startował Menzel w sezonie 2000. Miniaturki są wypustem firmy Minichamps i prezentują się bardzo dobrze, uroku i unikalności dodaję im z pewnością drewniane pudełko oraz podstawka do której są przymocowane. Do modeli dołączony jest także certyfikat, informujący nas o fakcie iż zestaw jest limitowany do 150 sztuk.
Podsumowując jestem bardzo zadowolony z faktu iż udało się zdobyć ten zestaw, długo na niego polowałem aż w końcu się udało Smile


175. Opel Astra G V8 2000 - Christian Menzel (Team Holzer)
176. Opel Astra G V8 2000 - Christian Menzel (Team Holzer)
producent: Minichamps
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin