FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 OPEL w miniaturze Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1236
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Nie 23:49, 08 Kwi 2018 Powrót do góry

Witajcie !

Dzisiaj chciałbym się zająć jednym z najmocniejszych Opli w historii – Astrą J OPC. Wprawdzie już kiedyś pokazywałem ten model w wątku, jednak tamta była w innym kolorze – klasycznym dla modeli OPC niebieskim Arden Blau. Ta dzisiejsza jest w kolorze wiśniowym. Tradycyjnie zaczniemy krótką historią.

Astra J w wersji stworzonej przez Opel Performance Center została zaprezentowana w 2012 roku, tak samo jak zwykłe GTC oraz wersja sedan. Względem poprzedniczki zmiany uległy nie tylko z zewnątrz, gdzie stała się bardziej masywna i "położona" na drodze ale i pod maską.
Z zewnątrz w oczy rzuca się masywny przedni zderzak z ogromnymi wlotami, 19 lub 20 calowe koła czy dyfuzor z krwi i kości.
Pojemność silnika pozostała wprawdzie ta sama co w trzeciej generacji – 2 litry, to moc poszybowała w górę o 40 PS względem Astry H OPC – z 240 do 280 PS oraz uzyskano rekordowy wynik wśród czterocylindrowych silników do 2 litrów – 400 Nm dzięki nowej turbosprężarce zapewniającej stały dopływ siły napędowej w przedziale 1400-5000 obr/min. Aby skutecznie tą moc pokazać na torze specjalnie dla modelu GTC stworzono zawieszenie – HyperStrut z przodu gdzie kolumna resorująca jest odseparowana od zwrotnicy, natomiast z tyłu samochodu wykorzystano sztywniejszą belkę skrętną z wahaczami podłużnymi i mechanizmem Watta – dzięki temu przyczepność samochodu jest rewelacyjna, a Astra J OPC stała się najmocniejszą Astrą w historii. Produkowana jest po dziś dzień w gliwickiej fabryce General Manufacturing Motors Poland.

Po krótkiej historii przejdźmy do miniaturki.

Model jest wypustem firmy MotorArt, która przyzwyczaiła nas do wysokiego poziomu wykonania – nie inaczej jest w tym wypadku. Bryła samochodu jest wyskalowana jak najbardziej poprawnie, na którą nałożono równo piękny wiśniowy lakier, z którym wiąże się pewna historia – ale o tym powiem na koniec tego wpisu. Ciężko jest się czegokolwiek w tym modelu czepić – świetnie wyglądają przednie reflektory czy wloty. Z boku samochodu w oczy rzucają się piękne 19 calowe koła, natomiast z tyłu na pochwałę zasługują światła, dyfuzor czy wydech.

Podsumowując, model nie ma nic, co by można było mu zarzucić – jest po prostu piękny, a przy tym wcale nie odstrasza ceną – wręcz przeciwnie, przy odrobinie szczęścia można go mieć za mniej niż 15 euro, co przy takim poziomie wykonania jest nie lada gratką.

Na sam koniec obiecałem jeszcze przybliżyć historię związaną z tym wiśniowym lakierem.
Otóż pierwotnie zakładano wprowadzić ten lakier do oferty razem z niebieskim Arden Blau, czarnym, białym, czerwonym oraz żółtym. Plany pokrzyżowało jednak tsunami które nawiedziło Japonię w marcu 2011 roku. Lakiernia, w której mieszano ten lakier została zniszczona wskutek fali tsunami i tym samym Astra w tym kolorze występuje tylko na modelu.

Teraz już tradycyjnie zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć i do zobaczenia !

128. Opel Astra J OPC (od 2012)
producent: MotorArt
Image
Image
Image
Image
Image

Razem z drugą J OPC
Image
Image
Image
Image


Pozdrawiam ! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
HitFan
User



Dołączył: 16 Lip 2015
Posty: 695
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Pon 8:05, 09 Kwi 2018 Powrót do góry

Bardzo ciekawa historią z tą zniszczoną fabryką. Wychodzi na to, że model musiał być wyprodukowany sporo przed produkcją auta, skoro żaden się nie doczekał czerwonego lakieru Smile

W tym wypadku podoba mi się nawet bardziej niż niebieski. Gratuluję nabytku Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
ptica
User



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 635
Przeczytał: 45 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Pon 16:58, 09 Kwi 2018 Powrót do góry

Ładna wisienka, gratuluję Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
andy ns
User



Dołączył: 17 Lis 2012
Posty: 2454
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 58 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: małopolska

PostWysłany: Pon 22:26, 09 Kwi 2018 Powrót do góry

Gratuluję wisienek dwóch Very Happy
Kolor jednak niebieski - bardziej pasuje lub Opel przyzwyczaił nas do tego koloru Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
QLIG
User



Dołączył: 30 Kwi 2010
Posty: 3425
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: SZO

PostWysłany: Czw 18:14, 12 Kwi 2018 Powrót do góry

W sumie dobrze, że tsunami pokrzyżowało plany z kolorem, bo wg mnie "nie leży" na tym modelu. Niebieski wygląda o niebo lepiej.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1236
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Czw 22:10, 19 Kwi 2018 Powrót do góry

Damian - Co do koloru to kwestia gustu natomiast modele były produkowane kilka miesięcy przed nadejściem tsunami Wink Cieszę się również, że model Ci się podoba Smile

Andrzej - Dziękuję Smile Też jestem podobnego zdania że Arden Blau jednak bardziej pasuje do tego modelu Wink

QLIG - Tak jak już napisałem też uważam że niebieski w tym wypadku wygląda lepiej jednak i w tym wiśniowym nie wygląda źle. Kwestia gustu, co komu bardziej odpowiada Smile

Dzisiaj pozostajemy dalej w temacie OPC jednak zmieniamy model – z Astry przesiadamy się do mniejszej Corsy. Model ten pokazywałem już wprawdzie w temacie, jednak w innym kolorze – tamten był w charakterystycznym dla modeli OPC niebieskim Arden Blau, ten dzisiejszy jest w eleganckim czarnym metaliku. Przy okazji uzupełnię historię tego małego diabełka, który jest moim marzeniem w 1:1.

Produkcja czwartej generacji Corsy stuningowanej przez Opel Performance Center ruszyła w 2006 roku. Szefowi designu Ullrichowi Hochmuthowi i jego zespole udało się zrobić kawał dobrej roboty – już na pierwszy rzut oka widać ogromne różnice pomiędzy cywilną Corsą D a wersją OPC – z przodu od razu w oczy rzucają się ogromne wloty powietrza umieszczone w masywnym zderzaku, następnie powiększone progi, oryginalne lusterka, czy to co najbardziej "zwariowane" w tym samochodzie, czyli tylny dyfuzor wraz z trójkątną końcówką wydechu umieszczoną pośrodku, z którego wydobywa się piękny dźwięk silnika. Pod maską umieszczono doładowany silnik benzynowy 1.6 który rozwija moc 192 PS oraz momencie obrotowym 230 Nm, który może wzrosnąć na krótki czas o dodatkowe 30 Nm, dzięki funkcji overboost. Przy agresywnej jeździe ze stylem hamulec i gaz na zmianę, jednocześnie szybko zmieniając biegi i puszczając oraz wciskając pedał gazu, silnik odwzajemnia to strzelaniem z wydechu, którego opracowaniem zajęła się austriacka firma Remus. Pierwszą setkę można uzyskać w niespełna 7,5 sekundy, a prędkość maksymalna samochodu to ok 225 km/h. Na pochwałę zasługuje nie tylko wygląd zewnętrzny ale również i środek. Pierwsze co rzuca się w oczy to sportowe fotele Recaro, przygotowane specjalnie do tego modelu, które wbrew wyglądowi są wygodne nawet na nierównych płaszczyznach i mocno trzymają ciało. Kolejnym punktem jest trójramienna kierownica, którą można regulować dzięki dwóm osiom, tak aby mieć jak najlepszą pozycję za kierownicą. Dodatkowo wnętrze zostało tradycyjnie ozdobione kilkoma emblematami OPC. Ogólnie wnętrze jest dobrze wykończone i odbiega (oczywiście na plus) od standardowych wersji.

Produkcja Corsy D OPC zakończyła się po 8 latach od debiutu – w 2014 roku, wraz z pozostałymi wersjami nadwoziowymi i w tym samym roku zaprezentowano kolejną generację Corsy, którą oznaczono literką E.

Po krótkiej historii nadszedł już czas na model. Wykonaniem tej miniaturki zajęła się francuska firma Norev. Co do wykonania nie mam większych zastrzeżeń – bryła jest prawidłowa, na którą nałożono równo czarny lakier. Na pochwałę zasługują takie elementy jak felgi, które wyglądają naprawdę świetnie, tylne światła czy dyfuzor wraz z charakterystyczną trójkątną końcówką wydechu. W środku bardzo ładnie wygląda kierownica oraz deska rozdzielcza czy fotele Recaro. Ogólnie model sprawia dobre wrażenie jednak ma jedną wadę – dostępność. O ile Corsę D OPC w niebieskim Arden Blau można kupić bez problemu, tak zdobycie czarnej nie jest już takie łatwe – obecnie bardzo rzadko ten model pojawia się na aukcjach, a jeżeli już się pojawi to kosztuje przeważnie więcej niż niebieski. Jednak jakiejkolwiek Corsy D byście nie kupili nie będziecie zawiedzeni bo tak jak Oplowi w realu, tak i firmie Norev ten model się po prostu udał.
Na koniec tradycyjnie zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć

129. Opel Corsa D OPC (2006-2014)
producent: Norev
Image
Image
Image
Image
Image

Razem z drugą Corsą OPC
Image
Image
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez OpelFAN dnia Czw 22:43, 19 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
andy ns
User



Dołączył: 17 Lis 2012
Posty: 2454
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 58 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: małopolska

PostWysłany: Pią 9:38, 20 Kwi 2018 Powrót do góry

Małe, zadziorne i z "pazurkiem" Wink
Ciekawe czy osiągi mają na poziomie np Corsy GSI z wcześniejszych generacji ?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1236
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Pią 22:01, 20 Kwi 2018 Powrót do góry

Andrzej - W pełni się z Tobą zgadzam Wink

A co do poprzednich generacji to pierwsze dwie Corsy (A i B) GSi miały silnik 1.6 o mocach odpowiednio 100 oraz 109 PS i osiągi odpowiednio - do setki obie rozpędzały się w ok 9,5 s a v.max to odpowiednio 190 i 195 km/h.
Trzecią generację Corsy GSi mam przyjemność oglądać na żywo każdego dnia ponieważ od 16 lat gości w naszej rodzinie i tutaj jeżeli chodzi o silnik są już większe różnice w przeciwieństwie do poprzedniczek - silnik 1.8 o mocy 125 PS pozwalający osiągnąć pierwszą setkę w ok 9 sekund i jechać ok 205 km/h.

Tak więc różnice są, nie tylko w porównaniu do Corsy OPC ale i również pomiędzy poszczególnymi generacjami Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez OpelFAN dnia Pią 22:03, 20 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
capritec
User



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 176
Przeczytał: 77 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów

PostWysłany: Sob 9:03, 21 Kwi 2018 Powrót do góry

Miałem okazję osobiście testować Corsę D OPC na torze Opla w Dudenhofen w roku 2010, kiedy to jeszcze pracowałem dla tej marki.
Byłem, i nadal jestem pod ogromnym wrażeniem własności jezdnych tego gokarta, no i (co dla mnie jest bardzo ważne) ultrawygodnych foteli Recaro dostępnych w ówczesnej specyfikacji w dwóch wariantach kształtu.

Gratuluję kolekcji, bo Twoje modele bardzo często przypominają mi o byłej, bardzo dobrze wspominanej pracy Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1236
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Nie 22:48, 29 Kwi 2018 Powrót do góry

capritec - Zazdroszczę Ci, że miałeś okazję pracować dla Opla i testować wiele wspaniałych samochodów - w tym Corsę OPC. Ja na razie miałem okazję oglądać ten samochód z zewnątrz oraz słyszeć brzmienie silnika. Mam jednak nadzieję że moje marzenie kiedyś się spełni i będę mógł się taką Corsą wozić Smile Cieszę się również że kolekcja Ci się podoba Wink

Dzisiaj chciałbym przedstawić drugiego, po Mancie B 400 Opla, który startował w rajdowej Grupie B - Asconę B 400. O historii tego samochodu możecie przeczytać w moim drugim temacie o Grupie B - serdecznie zapraszam do lektury Wink

130. Opel Ascona B 400 (1979-1981), Rally Safari 1983 (A.Vatanen/T.Harryman)
producent: Schuco
Image
Image
Image

Razem z pozostałymi Asconami B - od lewej Sport, 400 Rally oraz 400
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez OpelFAN dnia Nie 22:50, 29 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
capritec
User



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 176
Przeczytał: 77 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów

PostWysłany: Pon 18:21, 30 Kwi 2018 Powrót do góry

Bardzo polecam model Ascony B od Schuco z Opel Car Collection (a może Opel Collection?) - tej dostępnej u Dealerów.
To przepiękna czterodrzwiowa Ascona B pierwszej serii z chromowanymi zderzakami, bardzo szczegółowym, kolorowym wnętrzem i fototrawionymi wycieraczkami.

A tak przy okazji - jak na żywo prezentuje się czarna Sport od Neo? Zastanawiałem się kiedyś nad nią, ale na zdjęciach sprawiała wrażenie jakby nie trzymała proporcji.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1236
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Sob 21:40, 12 Maj 2018 Powrót do góry

capritec - Dziękuję. Ascona o której mówisz z Schuco pochodzi z serii Opel Car Collection, a więc tej pierwszej, na pewno kiedyś się w nią zaopatrzę bo jest naprawdę ładna (przynajmniej wnioskuję tak po zdjęciach). Jeżeli chodzi o czarną Sport od Neo uważam iż jest naprawdę solidnie zrobiona (z czasów kiedy Neo potrafiło zrobić porządny model), może zdjęcia tego nie oddają ale na żywo naprawdę cieszy oko, a poza tym udało mi się ja trafić za niezłe pieniądze. Także gdybyś jeszcze kiedyś miał możliwość jej zakupu, nie zastanawiaj się, będziesz zadowolony Smile

Dzisiaj chciałbym zaprezentować kolejny model z kolekcji, którym jest Opel Mokka X, czyli Mokka po liftingu.

Nie tak dawno prezentowałem w temacie przedliftową wersję tego samochodu. Po krótkim czasie pojawiła się okazja na zakup wersji po liftingu tak więc zdecydowałem się ją dołączyć do kolekcji. Tradycyjnie zaczniemy krótką historią na temat samochodu. Odświeżoną Mokkę zaprezentowano na Targach w Genewie w 2016 roku, dokładnie 4 lata po premierze tego modelu przed liftingiem. W nazwie modelu dodano literkę "X", która rozpoczęła nowy rozdział w historii Opla - od tego czasu każdy crossover w gamie Opla do nazwy modelu ma dodaną tą literę. To czym różni się Mokka X od wersji sprzed faceliftingu to przede wszystkim przednie reflektory wraz z grillem oraz lekka korekta tylnych świateł. W środku zmianom uległa m.in deska rozdzielcza. Pod maską nic się nie zmieniło, gama silników pozostała taka sama jak w Mokkce przed FL, o której możecie przeczytać na stronie klikając tutaj KLIK

Teraz już nadszedł czas na samą miniaturkę. Model jest wypustem firmy iScale - tej samej która wypuściła obie Insignie B GSi. Tak jak w przypadku Insignii tak i tutaj model prezentuje się naprawdę przyzwoicie. Bryła została poprawnie wyskalowana oraz równie pokryta białym lakierem. Na plus wypadają przednie oraz tylne reflektory, kokpit, felgi czy pokryta srebrną farbą końcówka wydechu. W ogólnym rozrachunku model jest ciekawą pozycją wśród modeli i polecam go każdemu.

131. Opel Mokka X (od 2016)
producent: iScale
Image
Image
Image
Image
Image

Razem z Mokką sprzed FL od PMA
Image
Image
Image
Image


cdn

Pozdrawiam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Długi
User



Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 553
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 21:47, 12 Maj 2018 Powrót do góry

Właśnie szukałem czy masz Mokke X bo byłem ciekaw czy bedzie pasowac do prawdziwego samochodu. Gratuluję kolekcji i powodzenia w zbieraniu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
hubert1111
User



Dołączył: 16 Lis 2017
Posty: 88
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zambrów

PostWysłany: Pon 15:49, 14 Maj 2018 Powrót do góry

Obserwuje temat od dawna i już trzy lub cztery modele Opli myślę że trafia także i do mojego zbioru Smile gratuluję obu Mokk, ja szukałem przed lifta bo podobny jest w rodzinie ale ceny zwalają z nóg i chyba zdecyduje się na tańszego polifta który mi się też bardzo podoba


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hubert1111 dnia Pon 15:50, 14 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
OpelFAN
User



Dołączył: 12 Paź 2016
Posty: 1236
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bytom

PostWysłany: Pon 23:35, 14 Maj 2018 Powrót do góry

Długi - Dziękuję Smile

Hubert - Dziękuję Wink Fakt, Mokka sprzed FL jest ciężka do zdobycia, przede wszystkim tak jak piszesz cena odstrasza. Ja swoją kupiłem na śmieszne pieniądze na naszym rodzimym Allegro, sam byłem mocno zdziwiony. Zdradź jak możesz w PW jakie to Opelki mają szansę zawitać u Ciebie Wink

Dzisiaj po niezbyt długiej przerwie powracamy na tor - chciałbym zająć się jednym z moich "białych kruków", który dołączył do kolekcji w ubiegłym miesiącu, a mianowicie Astrą H OPC Race Camp z 24-godzinnego wyścigu ADAC Nurburgring z roku 2010.

Do odbywającego się w dniach 15-16 maja 2010 roku 24-godzinnego wyścigu na niemieckim torze Nurburgring Opel wystawił dwie specjalnie stworzone na tą okazję Astry H OPC. Bazowy silnik 2.0 pozostał bez zmian jednak w tym przypadku generował moc nie 240, a ok 300 KM. Dodatkowo samochód poddano kuracji odchudzającej, za sprawą której udało się zmniejszyć masę samochodu do ok 1100 kg. Tak przygotowanym samochodem startowała załoga, której miniaturkę wam dzisiaj przedstawiam - Hendrik Scharf, Jean-Pierre Rathje, Arne Hoffmeister oraz Roger Büeler. Ostatecznie zajęli nienaganne 19 miejsce, a najlepszy czas wykręcili podczas 13 okrążenia - 9:35.18.
Drugiej załodze także udało się uzyskać wysoką pozycję, ponieważ wyścig ukończyli 3 oczka niżej niż opisywana przeze mnie załoga, na 22 miejscu.

Po krótkiej historii nadszedł czas na miniaturkę - i to jaką.

Dzisiejszy model przywędrował do mnie z Hong Kongu i jest wypustem znanej i cenionej niemieckiej manufaktury, jaką jest Minichamps. Producent w tym wypadku wykonał kawał dobrej roboty. Bryła samochodu została odlana prawidłowo, na którą nałożono lakier imitujący karbon, a następnie starannie wszystkie kalkomanie. Na pochwałę zasługuje tutaj wiele elementów jednak skupię się tylko na tych najważniejszych dla mnie - przede wszystkim świetnie wyglądają pakiet aero, tylny spoiler oraz wloty powietrza. Bardzo dobrze prezentuje się także środek samochodu - fotele czy klatka bezpieczeństwa to m.in. te elementy się producentowi w tym modelu po prostu udały.
Podsumowując model uważam za świetną pozycję wśród modeli PMA i polecam ją każdemu, jednak przed zakupem trzeba się trochę naszukać aby ten model znaleźć, niestety nie należy on ani do łatwych ani do tanich, jednak można trafić na okazję czego każdemu życzę. Na koniec tradycyjnie zapraszam do fotogalerii.

132. Opel Astra H Race Camp ADAC Nurburgring 2010
producent: Minichamps
Image
Image
Image
Image
Image
Image


cdn

Pozdrawiam ! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin