FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 24 Le Mans & F1 Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
michał89
User



Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 263
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Kraków

PostWysłany: Czw 22:19, 22 Lis 2012 Powrót do góry

Dzisiaj dwie nowości:

1972 - Lotus 72D - Emerson Fittipaldi - Quartzo
Image

1976 - Ferrari 312 T2 - Niki Lauda - Fabbri
Model, w którym Niki Lauda został wicemistrzem świata po wypadku na Nurburgringu, a Ferrari mistrzem świata konstruktorów
Image
Image


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez michał89 dnia Nie 0:35, 02 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Abarth098
User



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 1726
Przeczytał: 111 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:56, 22 Lis 2012 Powrót do góry

Powiedziałbyś coś na temat wykonania lotusa.? Wydaje się być całkiem niezły, jak za swoją cenę Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Abarth098 dnia Czw 22:57, 22 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
michał89
User



Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 263
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Kraków

PostWysłany: Czw 23:11, 22 Lis 2012 Powrót do góry

Rozumiem, że chodzi Ci o te ze sklepu Agtom:) Model kupowałem osobiście w sklepie, dzięki czemu miałem możliwość wyboru spośród 20-30 sztuk. Generalnie są to modele po jakichś przejściach, każdy ma "coś nie tak". A to krzywe koła, to krzywy spojler lub wlot powietrza, ale da sie wybrać przyzwoity egzemplarz. Mój ma krzywe prawe tylne koło i koła się nie kręcą, ale za 30 zł polecam


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
Abarth098
User



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 1726
Przeczytał: 111 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:19, 22 Lis 2012 Powrót do góry

Z mojego niewielkiego doświadczenia jeśli chodzi o modele F1, to nawet te kosztujące powyżej 100 zł (Minichamps, Hot Wheels) mają takie problemy Smile Aczkolwiek dzięki za info, że ten z Agtomu może być jeszcze większą loterią Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
michał89
User



Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 263
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Kraków

PostWysłany: Śro 21:39, 12 Gru 2012 Powrót do góry

1952 - Helfrich/Niedermayr - Mercedes 300 SL W194 - Ixo

Samochód zajął drugie miejsce w wyścigu 24 godziny Le Mans, wygrał Mercedes z numerem 21

Image
Image

razem z późniejszymi 300 SL W198 Coupe i Roadster:
Image


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
michał89
User



Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 263
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Kraków

PostWysłany: Wto 21:34, 26 Lut 2013 Powrót do góry

Czas wprowadzić zbiór samochodów sportowych w rok 2013, muszę przyznać, że czynię to z wielką radością. Co do modeli otrzymanych dzisiaj od listonosza miałem wysokie oczekiwania, zostały jednak w pełni zaspokojone, sprawiły także pewną zmianę w moim postrzeganiu modeli. Zawsze byłem fanem wydań gazetkowych, a wyższe ceny modeli gablotkowych uważałem za nieuzasadnione. Dopiero te modele uświadomiły mi jak bardzo diabeł tkwi w szczegółach. Do czego to doprowadzi - zobaczymy, myślę jednak, że zwłaszcza w przypadku modeli maszyn wyczynowych łatwiej mi teraz będzie "szarpnąć się" na coś lepszego.

Ale dość przydługiego wstępu, pora na nieco Rosso Corsa:


1954 - Gonzalez/Trintignant - Ferrari 375 Plus - Ixo

W 1954 roku 24 godziny Le Mans zapowiadały się wyjątkowo ciekawie. Tytułu bronił Jaguary, które zdominowały swoimi C-Typami poprzednią edycję, tym razem firma przywiozła do Francji nowy model - D-Type. Lecz na giganta wyścigów samochodowych wyrastała w tym czasie firma Ferrari, która jednak od zwycięstwa w pierwszej powojennej edycji wyścigu z 1949 nie mogła odnieść sukcesu w maratonie. Ostatecznie spośród trzech wystawionych Ferrari 375 Plus i trzech D-Typów do mety dotarło jedynie po jednym z samochodów. Ferrari wygrało o jedno okrążenie przed Jaguarem, nie wiadomo jak sytuacja potoczyłaby się, gdyby nie choroby wieku dziecięcego w D-Typach. Jak zresztą pokazały następne trzy edycje wyścigu, po pewnych udoskonaleniach Jaguar okazał się być znakomitą konstrukcją. Zwycięską parą kierowców okazali się być Maurice Trintignant - Francuz, dwukrotny zwycięzca GP Monako, a także wujek słynnego aktora Jean-Louis Trintignanta oraz Jose Froilan Gonzalez, Argentyńczyk, który w tym samym roku został wicemistrzem świata F1. Gonzalez był także autorem pierwszego w historii zwycięstwa Ferrari w F1 w 1951 roku, a obecnie jest najstarszym (90 lat), żyjącym zwycięzcą GP F1

Image
Image

1960 - Gendebien/Frere - Ferrari 250 TR60 - Ixo

W 1958 roku nowy model Ferrari 250 Testa Rossa zmiażdżył rywali zarówno podczas 24 godzin Le Mans jak i w całym cyklu Mistrzostw Świata Samochodów Sportowych. Jednak już rok później Włosi ponownie musieli uznać wyższość brytyjskiej myśli technicznej, tym razem w postaci Aston Martina DBR1. Na sezon 1960 przygotowano 250 TR60, które pozwoliło powrócić Ferrari na szczyt. Należy jednak pamiętać o tym, że fabryczny zespół Aston Martina wycofał się po zdobyciu mistrzowskiego tytułu, dwa DBR1 biorące udział w 24 godzinach Le Mans wystawiono prywatnie. Kierowcami zwycięskiego Ferrari był duet Belgów. Pierwszym z nich był Olivier Gendebien - najlepszy kierowca samochodów sportowych tamtych czasów. Cieszył się wielkim uznaniem samego Enzo Ferrari, który nigdy nie oszczędzał i nie rozpieszczał swoich kierowców. Zapracował sobie na to min. wygraniem czterech wyścigów 24 godziny Le Mans (rekord pobity dopiero przez innego znakomitego Belga - Jacky Ickx'a), a określając to dobitniej: za kierownicą każdej Testa Rossy, która wygrała w Le Mans zasiadał Gendebien. Inne sukcesy min. w Targa Florio, Sebring, Nurburgringu można wymieniać godzinami. Drugim kierowcą był Paul Frere, było to jedyne zwycięstwo tego kierowcy w Le Mans. Warto wspomnieć, że po jego śmierci w 2008 roku, jeden z zakrętów znakomitego toru Spa-Francorchamps został nazwany jego nazwiskiem.

Image
Image

Na zakończenie zdjęcie rodzinne zwycięskich w Le Mans modeli Ferrari, którymi dysponuję:
166 MM - 375 Plus - 250 TR58 - 250 TR60 - 250P

Image
Image

wkrótce następne modele, tym razem będzie to coś ze świata F1...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez michał89 dnia Wto 21:44, 26 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Piotrek_EPKK
User



Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 4403
Przeczytał: 131 tematów

Pomógł: 181 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 13:50, 28 Lut 2013 Powrót do góry

Kolejna świetna kolekcja! Profil nieco zbliżony do mojego, więc czuje się jak u siebie! Wielki plus za opisy dodane do kolejnych modeli, uwielbiam czytać te historie Wink Ferrari są piękne, myślę, że sam kiedyś będe musiał się nimi "zająć", ale na razie mam inne priorytety Cool

Jak dla mnie kolekcja warta śledzenia! Gratulacje Idea


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
michał89
User



Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 263
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Kraków

PostWysłany: Nie 23:19, 24 Mar 2013 Powrót do góry

Dzięki za miłe słowo, dzisiaj kolejna porcja wyścigowej historii. Modele, które dzisiaj zaprezentuję, wczoraj wyciągnąłem z pudła i jakoś upchnąłem w "wyścigowej" gablocie. Modele nie do końca tam pasują, podobnie jak do tego wątku, ale postanowiłem je gdzieś zaprezentować. Impulsy były dwa:
1) przejrzenie wspaniałej kolekcji kolegi Alfafan oraz
2) jak już wspomniałem w drugim moim temacie, Alfa Romeo ostatnio stała się mi bliska poprzez przemiłe doświadczenia z samochodami 1:1.
Same modele to może nic szczególnego i wyjątkowego, ale razem wyglądają bardzo fajnie.

Pierwszym jest Tipo 33 "Fleron". Przydomek pochodzi od miejscowości Fleron w Belgii, gdzie w 1967 roku Teodoro Zeccoli wygrał tym modelem wyścig górski. Samochód wyposażony był w silnik V8 2.0. Nie odniósł wielkich sukcesów, ale stanowił pierwsze przetarcie włoskiej firmy w Mistrzostwach Świata Samochodów Sportowych i zapoczątkował rodzinę Tipo 33 ścigających się na torach świata przez kolejne 10 lat. Model prezentowany na zdjęciach przedstawia samochód z wyścigu 12 godzin Sebring 1967, który był pierwszym poważnym wyścigiem Tipo 33 i drugą rundą mistrzostw świata. Do wyścigu zgłoszono dwa takie samochody, widoczny na zdjęciach #65 prowadzili późniejszy kierowca F1 (min. Ferrari) Andrea de Adamich i wspomniany wcześniej Teodoro Zeccoli. Samochód odpadł z wyścigu na skutek awarii zawieszenia, drugie Tipo 33 #66 również nie ukończyło wyścigu na skutek awarii zapłonu. Jak pokazał dalszy przebieg sezonu 1967 samochody były awaryjne, a najlepszym miejscem okazało się piąte miejsce w 1000 km Nurburgring.

Image
Image

W latach 1967-69, na bazie wyczynowego Tipo 33 powstało 18 sztuk drogowej wersji Stradale. Samochód wyposażony w ten sam co wyczynowe wersje silnik V8 2.0 i mógł pochwalić się osiągami na poziomie Ferrari, Maserati i Lamborghini, pod maskami których znajdowały się potężne V12. Trzej najwięksi włoscy projektanci (Pininfarina, Bertone i Giugiaro) stworzyli na bazie 33 słynne koncepty takie jak Carabo, Iguana, 33.2, Cuneo czy Navajo.

Image
Image

Na sezon 1968 Autodelta przygotowała nową wersję T33/2 i był to samochód znacznie lepiej dopracowany. Wygrał klasę prototypów do 2 litrów pojemności w czterech wyścigach zaliczanych do Mistrzostw Świata, za każdym razem mieszcząc się w pierwszej piątce generalki. Najlepszy wynik przyniósł klasyk Targa Florio, gdzie Alfa zajęła drugie miejsce. W przekroju całego sezonu Alfa zajęła bardzo dobre, trzecie miejsce w mistrzostwach ustępując jedynie Fordom GT40 i prototypom Porsche: modelom 907 i 908. Model na zdjęciach poniżej to zdobywca czwartego miejsca w generalce i zwycięstwa w klasie do dwóch litrów wyścigu 24 godziny Le Mans. Jest to wersja Coda Lunga, czyli z wydłużonym tyłem. Podczas wyścigu za kierownicą zmieniali się włoscy kierowcy Ignazio Giunti i Nanni Galli.

Image
Image

W 1969 roku zadebiutowała kolejna wersja - 33/3. W samochodzie powiększono silnik - do pojemności 3.0. Wersje z lat 1969-70 wizualnie przypominały 33/2, były jednak pozbawionymi dachu spiderami. Najlepszym wynikiem samochodu było trzecie miejsce w 12 godzinach Sebring 1970. W 1971 zaprezentowano nową wersję 33/3, która przypominała teraz Porsche 908/03. Samochód pozwolił na zajęcie drugiego miejsca w Mistrzostwach Świata, tuż za Porsche dysponującym rewelacyjnymi modelami 917 i 908. Samochód w ośmiu z jedenastu wyścigów mistrzowskich stawał na podium, wygrywając trzy z nich: 1000 km Brands Hatch, Targa Florio, 6 godzin Watkins Glen. W 1972 roku samochód został zastąpiony kolejną ewolucją - 33/3 TT. Prezentowany model pochodzi z wyścigu 12 godzin Sebring 1971. Autodelta wystawiła w tym wyścigu trzy 33/3, #34 wyścigu nie ukończył, za kierownicą zmieniali się holender Toine Hezemans i włoch Nino Vaccarella. Pozostałe dwie Alfy ukończyły wyścig na podium, #33 był drugi, #32 trzeci.

Image
Image

Kolejną ewolucją prototypów Alfa Romeo był model 33 TT 12. Nazwa pochodziła od skrótu włoskiego "Telaio Tubolare", czyli podwozia o konstrukcji rurowej oraz 12 cylindrów ułożonych płasko pod kątem 180 stopni, pojemność wynosiła 3 litry. W 1973 samochód pojawił się w kilku wyścigach, ale żadnego nie ukończył. W 1974 roku Autodelta wystawiła prototypy w ograniczonej liczbie wyścigów. Alfa wygrała pierwszy wyścig sezonu - 1000 km Monza, jednak późniejszą część sezonu kompletnie zdominowała Matra-Simca 670. Alfa finiszowała jeszcze trzykrotnie na drugich miejscach, co zaowocowało czwartym miejscem na koniec sezonu.
Jak się okazało, sukces przyszedł rok później. 33 TT 12 wystawione przez niemiecki zespół Willi Kauhsena zdominował sezon wygrywając seidem z dziewięciu wyścigów i zdobywając Mistrzostwo Świata. Model na zdjęciach poniżej to jeden z prototypów zespołu Kauhsena z 1975 roku. Ten egzemplarz jest to zdobywca szóstego miejsca w wyścigu 1000 km Nurburgring. Prowadzili go dwaj wspaniali kierowcy F1: jedyny afrykański mistrz świata F1 Jody Scheckter oraz były kierowca McLarena, niemiec Jochen Mass.

Image
Image

Ostatnim z rodziny Tipo 33 był zaprezentowany w 1976 roku model 33 SC 12. Nazwa pochodziła z włoskiego "SCatolato", w wolnym tłumaczeniu - pudełkowate, skrzynkowate nadwozie. Do napędu posłużył silnik F12 3.0 z poprzedniego modelu, który później napędzał słynne Brabhamy formuły 1 i nieco gorsze bolidy F1 samej Alfy Romeo. Wracając do 33 SC 12, zaprezentowano go zbyt późno, by mógł powalczyć z bezkonkurencyjnym w sezonie 1976 Porsche 936. Z kolei sezon 1977 przyniósł wycofanie się z mistrzostw zespołu Porsche, a w efekcie dominację Alfy Romeo. Arturo Merzario, Vittorio Brambillia i Jean-Pierre Jarier podzielili się zwycięstwami we wszystkich ośmiu wyścigach, dając Alfie Romeo drugie mistrzostwo. Model poniżej to egzemplarz Merzario, którym zdobył drugie miejsce w wyścigu 300 km Slazburgring.

Image
Image

Uff...rozpisałem się. Mam nadzieje, że Ci, którzy przeczytali moje wypociny, nie usnęli w trakcie. W najbliższej przyszłości wątek powróci do swego pierwotnego tematu, a ja zaprezentuję wam kilka bolidów F1.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez michał89 dnia Pon 0:56, 25 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Pon 0:32, 25 Mar 2013 Powrót do góry

Bardzo fajnie się Twoje opisy czyta! To o wiele ciekawsze niż same zdjęcia. Szkoda, że mi tak rzadko chce się dołączać opisy. Eeeech.
Czekam na Twoje następne Smile
pozdr
michał89
User



Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 263
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Kraków

PostWysłany: Pon 23:53, 25 Mar 2013 Powrót do góry

Dzisiaj ostatnia porcja modeli przed świętami. Będzie to powrót ze świata wyścigów długodystansowych, tym razem czas na samą królową motorsportu - Formułę 1.

Przenieśmy się do roku 1954. Po dwóch latach rozgrywania mistrzostw według przepisów technicznych adoptowanych z Formuły 2 (co zaowocowało totalną dominacją Alberto Ascari i Ferrari) powrócono do regulacji F1. Obowiązywały silniki atmosferyczne o pojemności max. 2,5 lub, czysto teoretycznie, doładowane 0,75. Zatrudniono mistrza świata z sezonu 1951 Juana Manuela Fangio, który rozpoczął sezon z zespołem Maserati. Po wygraniu dwóch pierwszych wyścigów, trzecie Grand Prix - GP Francji przyniosło jego debiut w teamie Mercedesa. Niemcy zaszokowali konkurencję bolidem W196, o aerodynamicznym, opływowym nadwoziu wykonanym z aluminium, który wyposażony był w rzędowy, ośmiocylindrowy silnik o pojemności 2,5 litra. Fangio wraz kolegą zespołowym Karlem Klingiem zdominowali wyścig wyprzedzając konkurencję o okrążenie. Jednak następny wyscig przyniósł rozczarowanie. Podczas GP Wielkiej Brytanii Fangio był dopiero czwarty. Jak się okazało, opływowe nadwozie nie nadawało się na krótsze, kręte tory. Niemcy zareagowali błyskawicznie i na następny wyścig przywieźli wersję z tradycyjną konstrukcją nadwozia z odsłoniętymi kołami. Pozwoliło to na wygranie wyścigu, a także następnego GP Szwajcarii. Na GP Włoch, rozgrywane na najszybszym w kalendarzu torze Monza, po raz ostatni powrócono do opływowej wersji nadwozia, co przyniosło kolejne zwycięstwo. W ostatnim wyścigu o GP Hiszpanii Fangio był dopiero trzeci na skutek zapchania wlotu powietrza liśćmi. W przekroju całego sezonu, Fangio wygrał 6 z 8 wyścigów i w pewny sposób zdobył swój drugi tytuł.
Rok później Fangio powtórzył wynik, a wicemistrzem został młody Stirling Moss, również na Mercedesie. Jednak w sezonie 1955 zespół używał już tylko wersji z odkrytymi kołami. Niestety na skutek tragedii w Le Mans, zespół wycofał się z rywalizacji w dalszych sezonach i powrócił dopiero w 2010 roku w zupełnie innym świecie i innych realiach.

Poniższy model pochodzi z kolekcji RBA, jest wykonany bardzo ładnie, szczególnie podobają mi się felgi. Jest to wersja z opływowym nadwoziem z pierwszego wyścigu o GP Francji, bolid prowadzony przez Fangio. Na trzecim zdjęciu widoczny jest późniejszą wersją z sezonu 1955.

1954 - Mercedes-Benz W196 -Juan Manuel Fangio - RBA
Image
Image
Image


W 1962 roku zadebiutował wspaniały, wizjonerski Lotus 25 projektu Colina Chapmana, którego nadwozie stanowił aluminiowy monocoque, zastępując nadwozia oparte na przestrzennej ramie rurowej. Zwiększona w ten sposób sztywność nadwozia dawała znacznie lepsze prowadzenie. Kierowca Lotusa Jim Clark zdobył tym samochodem 6 pole position w 9 wyścigach. Jednak problemy z niezawodnością spowodowały, iż Clark zdobył jedynie wicemistrzostwo świata, mistrzem został rok później. 1962 rok należał do Grahama Hilla i zespołu British Racing Motors. Bolid P57 wyposażony w półtoralitrowy silnik V8 okazał się być najlepszą mieszanką szybkości i niezawodności. Graham Hill wygrał nim 4 wyścigi mistrzowskie, jego kolega z zespołu, Amerykanin Richie Ginther, dorzucił dwa podia. Pozwoliło to zdobycie jedynego w historii zespołu BRM tytułu mistrzowskiego wśród konstruktorów. Przez kolejne trzy sezony zarówno Graham Hill jak i BRM zdobywali tytuły wicemistrzowskie w obydwu kategoriach: kierowców i konstruktorów. Hill przeszedł następnie do Lotusa, gdzie zdobył swój drugi tytuł w 1968 roku. Na początku lat 70 startował jeszcze Brabhamem, a w 1973 roku założył swój własny zespół - Emabassy Hill. 29 października 1975 roku miał miejsce tragiczny wypadek. Gdy zespół wracał z testów na torze Paul Ricard samolotem pilotowany przez Hilla roztrzaskał się na przedmieściach Londynu. Zginęli wszyscy pasażerowie: manager, konstruktor, mechanicy, drugi kierowca Tony Brise i sam Graham.

Model prezentowany poniżej również pochodzi z kolekcji RBA, wykonany jest poprawnie. Cieszy mnie, ponieważ polowałem na niego stosunkowo długo, a alternatywą był jedynie kilkakrotnie droższy Spark. Jest to BRM P57 Grahama Hilla z GP USA z mistrzowskiego sezonu 1962. Hill zajął w wyścigu 2 miejsce

1962 - BRM P57 - Graham Hill -RBA
Image
Image
Image

Ostatnie zdjęcie może się wydawać niektórym bezsensowne. Co łączy BRM P57 z 1962 roku z Williamsem FW18 z 1996 roku? Historię pierwszego z nich streściłem wyżej, natomiast Williams jest to mistrzowski bolid Damona Hilla z 1996 roku. Jest to jedyny przypadek w historii, gdy ojciec i syn zostali mistrzami świata, ale prób takich było więcej. Pierwsi byli synowie Jacka Brabhama, mistrza świata z lat 1959, 1960 i 1966. Gary i David próbowali swych sił w F1 na początku lat 90, bez sukcesów. Aktualnie swój ósmy sezon zalicza Nico Rosberg, syn Keke, mistrza świata z 1982 roku. Póki co, jego największym sukcesem pozostaje wygranie wyścigu. W sezonach 2008 i 2009 startował Nelson Piquet Jr., syn trzykrotnego mistrza świata z lat 1981, 1983 i 1987. Niestety również on nie powtórzył sukcesów ojca. Ciekawym przykładem był tytuł zdobyty przez Jacquesa Villeneuva w 1997 roku, syna tragicznie zmarłego w 1982 roku wicemistrza świata z 1979 roku.


"Lecimy" dalej, sezon 1985. Rok wcześniej tytuł wywalczył stary mistrz Niki Lauda, który wyprzedził kolegę z zespołu Alaina Prosta o zaledwie pół punktu. Obydwaj jeździli McLarenami wyposażonymi w silniki Porsche (oznaczone jako TAG). Jednak w sezonie 1985 Prost był już bezkonkurencyjny. Wygrał pięć wyścigów i zgarnął tytuł mistrzowski. Lauda zaliczył swój ostatni sezon i był dopiero 10. W zajęciu wyższego nie pomogły mu liczne awarie. Mimo to McLaren po raz drugi z rzędu zdobył mistrzostwo konstruktorów.

Prezentowany model przedstawia mistrzowski bolid Prosta z 1985 roku. Pochodzi z serii Alain Prost Collection i jest wykonany przez Solido.

1985 - McLaren-Honda MP4/2B - Alain Prost - Solido
Image
Image


Sezon 1989. Wyścig o GP Japonii, o tytuł walczy już tylko duet McLarena: Senna i Prost. Prost prowadzi w wyścigu, jednak Senna siedzi cały wyścig na jego tyłach w końcu postanawia zaatakować od wewnętrznej, jednak Prost celowo zamyka drogę i samochody zderzają się. Prost odpada z i wyścigu, a Senna przy pomocy marshalli wraca na tor i wygrywa. Niestety, za tę pomoc zostaje zdyskwalifikowany, a trzeci tytuł zgarnia Prost. Uznaje za niemożliwe dalszą współpracę z Senną i po sezonie przechodzi do Ferrari. Cała historia tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=ouf1ybLjaik

Sezon 1990. Ponownie Japonia, o tytuł ponownie walczą Prost i Senna. Prost startuje lepiej i wyprzedza Sennę startującego z pole position. Ten jednak celowo wjeżdża w Prosta eliminując obydwu z wyścigu. Stanowi to swego rodzaju "odwet" za historię sprzed roku, a dodatkowo daje drugi tytuł Ayrtonowi. Poniżej link:
http://www.youtube.com/watch?v=SvSgJDIsRnc

Wszystkim, którzy jeszcze nie widzieli, polecam film "Senna" z 2010 roku. Moim zdaniem minimalnie zrobiono w nim z Prosta czarny charakter, ale ujęcia są rewelacyjne, można poczuć klimat.

Sam model to po raz trzeci dziś kolekcja RBA. Wykonany ok, oczywiście troszkę szkoda cenzury na Marlboro, ale co zrobić...

1990 - McLaren MP4/5B - Ayrton Senna - RBA
Image
Image

Na koniec wszystkie moje McLareny w Marlboro: 1985 - 1986 - 1990
Image


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez michał89 dnia Wto 0:03, 26 Mar 2013, w całości zmieniany 7 razy
Zobacz profil autora
Lucanero
Moderator



Dołączył: 19 Lut 2010
Posty: 2445
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 0:07, 26 Mar 2013 Powrót do góry

Świetnie, rzeczowo i nie za długo. Dziennikarskie podejście i pasja. Doskonale się to czyta.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Wto 0:25, 26 Mar 2013 Powrót do góry

McLareny wyglądają świetnie! Nie sądziłem, że Solido potrafi zrobić tak ładnie model. RBA - szkoda, że nie robią Alfa Romeo F1 - jest kilka bolidów w ogóle nie wypuszczonych jako modele :-(. Jednak najbardziej podoba mi sie Twoja kolekcja Ferrari Le Mans. 375 Plus robi świetnie wrażenie. Gratulacje :-)
michał89
User



Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 263
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Kraków

PostWysłany: Wto 0:35, 26 Mar 2013 Powrót do góry

Lucanero napisał:
Świetnie, rzeczowo i nie za długo. Dziennikarskie podejście i pasja. Doskonale się to czyta.


Wielki dzięki! Embarassed

Alfafan napisał:
RBA - szkoda, że nie robią Alfa Romeo F1


Zajrzyj na pierwszą stronę tematu. Jest tam Alfa 158 od RBA i.... twój komentarz na temat tego modelu Very Happy. Swego czasu wyprowadziłeś mnie z błędu co do kierowcy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Wto 0:44, 26 Mar 2013 Powrót do góry

Cytat:
Zajrzyj na pierwszą stronę tematu. Jest tam Alfa 158 od RBA i.... twój komentarz na temat tego modelu :D. Swego czasu wyprowadziłeś mnie z błędu co do kierowcy.


No tak jedna jest, ale tą już mam :-) Myślałem jednak o Alfach z przełomu lat 70/80, które jak wiesz też były w większości, w barwach Marlboro i czasem trudno je było odróżnić od McLarenów :-)

Zobacz tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]

w pierwszej chwili nie wiadomo który McL, a który AR :-)


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Wto 1:01, 26 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
michał89
User



Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 263
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Kraków

PostWysłany: Wto 1:14, 26 Mar 2013 Powrót do góry

Co do Alf z lat 80, to nie interesowałem się nimi z uwagi na słabe wyniki, jakie osiągały. Trzeba mieć jakieś priorytety, ja póki co dążę do zebrania bolidów mistrzowskich wśród kierowców i konstruktorów. Osobiści natknąłem się jedynie na takie bolidy Alfy z serii Fabbri Alfa Romeo Sport Collection:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Wydają się niezłe, ale z dostępnością modeli chyba średnio...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin