FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Ekspozycja 1/43 - Abrimaal Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Nie 1:01, 06 Mar 2016 Powrót do góry

Niedostępny, ale dobrze wiedzieć, że istnieje. Nie będzie szukania w ciemno. Dzięki.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Nie 18:38, 20 Mar 2016 Powrót do góry

Na liście zakupów był od dawna, przypomniałem sobie o nim przy okazji wyprzedaży "Kultowych". Widząc na fotkach wykonanie modelu KAP, natychmiast zacząłem szukać u zagranicznych sprzedawców.
Citroen 11BL produkcji Universal Hobbies ma wszystko, co mu potrzeba - prosto umocowane lampy z chromowanymi oprawami, kolorowe wnętrze z chromowanymi detalami, klamki drzwi i bagażnika jako osobne elementy, idealny lakier... KAP zaskakuje jednak chromowanym korkiem wlewu paliwa, czego po nim nigdy bym się nie spodziewał.
Wracając do modelu Universal Hobbies, cena zakupu 24 zł, przesyłka 16. Przyjechał z Francji zawinięty w gazetę. Czasem ma się głupie szczęście Smile

Image

Image

Image

Zawsze chciałem Poloneza w kolekcji. Przeglądałem, porównywałem. Każdy miał jednak coś nie na miejscu.
Oryginalny pomarańczowy KAP czy niebieski IST nie pasujące do niczego chromowane lusterko. Szary odpadł od razu, dlatego że szary.
Trzydrzwiowy, na wyrost nazwany "Coupe", niewymiarowe drzwi.
Trzeci lift, czyli ciemnoniebieski - srebrne klamki i nieciekawe tylne klosze.
W Caro poza nowym przodem wreszcie dopasowali klamki.
Teraz myślę o dokupieniu modelu 78 z IST lub KAP i podmianie lusterka.
Ten model jest z wyprzedaży, prawdopodobnie ze zwrotów z prenumeraty, pomimo wymiany u sprzedawcy jest w fatalnym stanie.

Image

Image

Image


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Abrimaal dnia Nie 19:19, 20 Mar 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Śro 4:16, 08 Cze 2016 Powrót do góry

Pisałem niedawno o o braku "krótkich" hatchbacków w kolekcji. Nadrobiłem ten brak wybierając dwie dość specyficzne konstrukcje.
Powie mi ktoś, jak to jest?
Dwa modele IXO / DeAgostini podobnych rozmiarów, w podobnej cenie. Model na rynek niemiecki wykonany bez zarzutów, w gablotce, z detalami wnętrza, do bezpośredniego postawienia w kolekcji.
Model na rynki Europy środkowo-południowej w blistrze, w środku jednolicie czarny, lakier niezbyt równy, do tego tylne zawieszenie do poprawki dla wprawnego modelarza. Marka jest tu mało istotna, wydaje się raczej, że klienci po prostu zwracają buble i producent ma respekt.

Mercedes-Benz W168
. Konstrukcja bardzo nowatorska, łącząca cechy minivana i miejskiego auta. Jego następca W169 nie był już tak udany stylistycznie. Choć to dopiero szósty model, każdy niezależnie od producenta i serii każdy Mercedes wykonany jest bezbłędnie. Dalej w rankingu ilości dobrych modeli są Citroen (5), GAZ (5 w tym jeden uszkodzony),
FSO (5 minus 1 powyższy Penozol) i Opel (4). Czas podgonić z Renault, Peugeot i BMW. VW i Renault są 4, ale wykonane tak sobie albo jeszcze gorzej.


Image

Image

Image

Lada, choć jedna miała znaleźć się w kolekcji. Pominąłem konstrukcje na bazie FIATa, koncentrując się na autorskich projektach. Dużego wyboru nie było, a Niva to zdecydowanie największy hit firmy. Była odważnym projektem łączącym kompaktowy hatchback z autem 4x4. Można powiedzieć "crossover", ale to jednak coś więcej.
Dzisiejsze auta crossover powstają na bazie osobowych, mają tylko lepsze zawieszenie, inne opony, zderzaki i czasem napęd 4x4. Niva to przede wszystkim 4x4 z "kulturalnym" nadwoziem.
Podobnie, jak Mercedes G-Klasse jest produkowana od końca lat 70 do dziś.
Model - kolejny bubel, powinien iść do wymiany, uszkodzenia uwidoczniły się dopiero po rozpakowaniu, przede wszystkim klapnięte tylne zawieszenie i błędy lakieru.
Teraz przed zakupem modeli IXO będę pytał o śrubę w podstawce. Te, które mają trójkątną lub gwiazdkową są bez zarzutów, śruby na krzyżyk to zwykle tandeta.

Image

Image

Image


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Abrimaal dnia Śro 19:31, 08 Cze 2016, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
emer
User



Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 1401
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 10:07, 08 Cze 2016 Powrót do góry

Bardzo słuszne spostrzeżenie z tymi śrubkami. Mam takie samo wrażenie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Śro 5:40, 12 Paź 2016 Powrót do góry

Dawno tu nie pisałem. Opóźnienie wynika z tego, że przenoszę galerię, całość robię wg nowego, czytelniejszego i łatwiejszego w obsłudze (zwłaszcza na mobilnych ekranach) szablonu. Na razie wszystko jest w fazie testów, ale nowe modele już nie będą dodawane do dotychczasowej galerii. Gdy przynajmniej kilkanaście modeli będzie przeniesione i strona będzie chodzić bez zastrzeżeń, to podam link. Na forum fotki mogą znikać chwilowo, ale na szczęście tu możliwość edycji postów nie wygasa.

Dwa modele kupione od kolegi z forum. Jeden i drugi to biały Opel najwyższego segmentu. O ile dziś trudno nadążyć za nowymi modelami aut wprowadzanych na rynek z niewielkimi zmianami, to tutaj trudno uwierzyć, jak drastycznie zmieniła się sylwetka luksusowego auta w ciągu kilkunastu lat. W latach 50-tych i 60-tych Opel był liderem w Europie, co 3-4 lata wprowadzał nową generację modeli, podczas gdy inni producenci robili to co 10 lat. Należąc do GM Opel lansował najnowsze rozwiązania techniczne i stylistyczne z USA, co najlepiej widać po autach najwyższej klasy. W Europie to były bardzo luksusowe pojazdy, w Stanach po prostu "family cars".

Opel Kapitan 1951-53 i Diplomat 1964-68 (Opel Collection)

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Pon 5:25, 19 Gru 2016 Powrót do góry

Kolejny nabytek z działu sprzedaży forum. Mercedes-Benz W110 z serii KAP po licznych zabiegach kosmetycznych dokonanych przez poprzedniego właściciela.
Takie auto kupuje się z przyjemnością, kiedy używane wygląda lepiej niż nowe.
Na liście zakupów od dawna był ciekawszy i droższy W111. Całe szczęście, że ten trafił się taniej, bo model nie trzyma skali, a W111 jest pewnie robiony z tej samej formy. Proporcje ma dobre, jednak cały jest w skali 1:41

Image

Image

Image


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Abrimaal dnia Pon 5:30, 19 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Pią 6:00, 06 Sty 2017 Powrót do góry

Ta opowieść będzie wyjaśnieniem dlaczego tak klnę na politykę produkcji i sprzedaży modeli, całe te strategie marketingowe dystrybutorów, metody ukrywania błędów i zmiany,
które niczemu nie służą oprócz wzrostu cen.

Najnowszy DS 5, Norev. Około 130 zł. Zabezpieczony był paskiem folii przez producenta. Czy na pewno dystrybutor troszczył się, że wkręt puści i model będzie latał w pudełku?
Niekoniecznie, obawiał się czegoś znacznie gorszego. Pod folią z obu stron w tych samych miejscach model był odrapany.

Image

Image

Image


Zwrot do sprzedawcy z zamiarem wymiany na taki sam. Sprzedawca informuje, że drugi ma tą samą wadę.
I oto, czego boi się dystrybutor (bardziej niż klienci zastanawiający się "zwrócić czy przymknąć oko")
- że cała wadliwa partia wróci i pozostanie mu przetopić albo wrzucić do serii gazetowej za 1/3 ceny.

Dopłaciłem kolejne 40 zł i wymieniłem na Mercedesa. Model był idealny. Jak myślicie, po co Norev dał dodatkowe zabezpieczenie w postaci sztab wsuwanych w podstawkę?

Image

Tak drogi mu kolekcjoner, że po raz kolejny martwi się za niego, aby przy przestawianiu nie wypadł model?
On już wie o tym, że otwarcie takiej gablotki powoduje uszkodzenie modelu, a wtedy już wina właściciela i zwrotów nie ma.
Próba otwarcia za pomocą dwóch rąk zakończona niepowodzeniem, śrubokręt na pomoc. Klik, sztaby puszczają, lusterko odpada.
Próba klejenia zakończona niepowodzeniem. Ręce się pocą chirurgowi kiedy operuje sławną Gwiazdę.
Próba sprzedaży za pół ceny zakończona niepowodzeniem. Model stoi bez jednego ucha i to tego na widoku.

Image

Image

DS 5 miał być dopełnieniem Citroena DS 21, a CLS kolejnym doskonałym Mercedesem w kolekcji, setnym kupionym modelem, kamieniem milowym.
Na tym kończę kolekcję. To coraz bardziej przypomina grę w lotto.
lub
Szukam wprawnego modelarza, który mógłby go wyremontować, nawet odpłatnie.

Image


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Abrimaal dnia Pią 23:28, 06 Sty 2017, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
RAFLAB
User



Dołączył: 21 Sie 2009
Posty: 934
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kluczbork

PostWysłany: Pią 12:55, 06 Sty 2017 Powrót do góry

No takie cuda zdarzają się wszędzie, nic nowego.
Abrimaal, wydaje mi się, że niepotrzebnie chcesz kogoś fatygować do przyklejenia lusterka w tym Mesiu.
Ja kupiłbym (raczej wyciągnął z szuflady Cool ) klej cjanoakrylowy, wziął pensete i jeżeli się boisz i "latają" Ci łapki, poćwicz sobie na kawałku wykałaczki i powiedzmy pudełku po zapałkach.
Wyciśnij sobie kropelkę kleju na kawałek kartki, weź pensetą kawałek wykałaczki, zamocz go w kropelce wyciśniętego kleju, poczekaj ok. 3-5 sekund i przyklej go do pudełka po zapałkach w dowolnym miejscu, ale najlepiej w podobnym jak chciałbyś zamontować lusterko Wink .
Jak efekty ćwiczeń Cię zadowolą, spróbuj na modelu.
Trzymam kciuki że Ci wyjdzie Ok!
No a później możesz się pochwalić jak Ci to wyszło Laughing Laughing Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
emer
User



Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 1401
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 13:41, 06 Sty 2017 Powrót do góry

Ja do przyklejania wszystkich tego typu części używam tzw. trzeciej ręki. Przyrząd znany, ale jakby co, to np. tu: [link widoczny dla zalogowanych] Umieszczam element przyklejany w "krokodylu", upewniam się, że się nie obróci lub nie daj Boże"wypstryknie". Ustawiam wszystko do modelu w pionie, poziomie oraz pod właściwym kątem. Troszkę kleju (wyłącznie żel) i dosunięcie do modelu. W oparciu o przykre doświadczenia kompletnie sobie nie ufam...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Pią 19:37, 06 Sty 2017 Powrót do góry

Przyklejałem kilka razy ułamane lusterka. Najczęściej kończyło się na tym, że lusterko trzymało się przez miesiąc, dwa, później samo odpadło, bo dawałem kleju na czubku szpilki. Gdy dawałem więcej kleju, wypływał na lakier i było jeszcze gorzej. Próbując maskować folią samoprzylepną, klej niekiedy trafiał pod folię. Tak było w tym mercu. Później zmywanie debonderem, zmywacz naruszył chrom i dalszego niszczenia nie ryzykuję.
O ile w obróbce na komputerze mogę być precyzyjny co do pojedynczego pixela, to w kwestii klejenia modeli kompletnie wysiadam. Potrafię pomalować wnętrze z detalami, podmalować lampy czy grill, bo te elementy dają się zdjąć.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Cox.P
User



Dołączył: 26 Sty 2016
Posty: 283
Przeczytał: 87 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 23:00, 06 Sty 2017 Powrót do góry

Przyglądałem się Twoim zdjęciom DS5 oraz zdjęciom tego modelu na ebay'u (bo nie mam jeszcze tej wersji DS-a 5 Very Happy ). Wygląda to na wadę technologiczną podczas produkcji, która dotyczy modeli z wzorem na dachu i lusterkach (jest to chyba ślad po jakimś uchwycie montażowym), ponieważ tej wady nie mają modele bez malowanego/naklejanego wzoru.

Przykład tu: [link widoczny dla zalogowanych]

a tu z wzorem (i uszkodzenie jest): [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
emer
User



Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 1401
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 23:04, 06 Sty 2017 Powrót do góry

Daj sobie szansę. Potrenuj, jak radzi Rafał, zastosuj moją technikę i będzie OK. O ile dasz kleju w sam raz, to nic nie odpadnie. Poważnie, "trzecia ręka" to duże ułatwienie. Jak już wklejasz, to nie trzeba się pocić, że właśnie ręka drgnęła zanim klej złapał albo puściłeś za wcześnie. Powodzenia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Abarth098
User



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 1730
Przeczytał: 114 tematy

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:18, 06 Sty 2017 Powrót do góry

Kleju na czubku szpilki stanowczo wystarcza, ja używam takiego [link widoczny dla zalogowanych] i każde lusterko jak dotąd się trzyma Smile
Jego zaletą jest to, że zostawia znacznie mniej białych śladów, w przypadku lusterka i minimalnej ilości kleju na szpilce praktycznie wcale Smile
Ten ślad, co został Ci po kleju spróbuj wypolerować. Używałem do tego K2 TURBO, jednak może coś jeszcze lepiej się do tego sprawdzi. Ja po prostu to miałem pod ręką i w moim przypadku minimalne ślady zostały Smile
Powodzenia Smile

Natomiast jeśli chodzi o gablotki z Schuco, stawiam je pionowo i zapieram na dole o blat i naciskam wieczko na środku od góry. Nigdy nie pękła i wieczko ładnie zeszło Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Abarth098 dnia Pią 23:26, 06 Sty 2017, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Pią 23:34, 06 Sty 2017 Powrót do góry

Dobre rozpoznanie. Model bez wzoru prezentuje się poważniej. Mam go na oku od niedawna.

Cox.P napisał:
Przyglądałem się Twoim zdjęciom DS5 oraz zdjęciom tego modelu na ebay'u (bo nie mam jeszcze tej wersji DS-a 5 Very Happy ). Wygląda to na wadę technologiczną podczas produkcji, która dotyczy modeli z wzorem na dachu i lusterkach (jest to chyba ślad po jakimś uchwycie montażowym), ponieważ tej wady nie mają modele bez malowanego/naklejanego wzoru.

Przykład tu: [link widoczny dla zalogowanych]

a tu z wzorem (i uszkodzenie jest): [link widoczny dla zalogowanych]



Dzięki za cenną informacją. Kupię na pewno.

emer napisał:
Ja do przyklejania wszystkich tego typu części używam tzw. trzeciej ręki. Przyrząd znany, ale jakby co, to np. tu:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Abrimaal dnia Pią 23:43, 06 Sty 2017, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Abrimaal
User



Dołączył: 20 Lut 2013
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Atro City Veschova

PostWysłany: Sob 2:32, 18 Lut 2017 Powrót do góry

Uwierzył ktoś, że kończę kolekcję? Zaczynam od nowa, od numeru 101.
Z pierwszej setki do dziś na półce stoi 76, a numer 101, tak jak numer 1, to kremowa Warszawa 203. Zamiast Warszawy w negatywie.
Od początku nie dawały mi spokoju te podwojne ramki szyb, ale było tyle modeli do wypróbowania. Teraz zwolniłem tempo. Jakość ważniejsza.

FSO Warszawa 203 IST Models

Image

Image

Image

Dawno już nieistniejący nr 1, bBurago

Image

Pozytyw i negatyw

Image

Image


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
 
 
Regulamin