FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Garaż smigi'ego Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
sprzewo
User



Dołączył: 21 Gru 2012
Posty: 2564
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zielonka

PostWysłany: Pon 12:25, 15 Sty 2024 Powrót do góry

Muszę synowi pokazać ten modelik, bo świetnie pasowałby do jego kolekcji. Wczoraj oglądaliśmy taką Corvettę na żywo, więc i modelik będzie na czasie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
And1
User



Dołączył: 08 Sie 2020
Posty: 994
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 15:48, 16 Sty 2024 Powrót do góry

Dla mnie też ta odmiana to nowy rozdział w historii kultowej Corvetty. Czy ładny, zapewne znajdzie zwolenników. Ja jestem fanem starszej motoryzacji, więc mało obecnie mi się podoba.

A modelik całkiem, całkiem - szczególnie felgi Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
smigi
User



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 2596
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 22:20, 28 Mar 2024 Powrót do góry

Witajcie po kolejnej dłuższej przerwie, tym razem spowodowanej m.in remontem, a co za tym idzie dość ograniczonym czasem i miejscem na sesje fotograficzne. Bo nowych modeli wartych pokazania pojawiło się w kolekcji co najmniej kilka Wink

Ale do rzeczy, bo czeka nas dziś kolejna wycieczka do włoskiego Campogalliano.
Opisywałem już historię reaktywacji kultowej marki Bugatti przez włoskiego inwestora i wizjonera Romano Artiolego. Po przypomnienie zapraszam do poprzedniego posta z Bugatti EB110. Tymczasem zajmiemy się dalszą częścią opowieści. Gdy zaprezentowane w 1991 wspomniane EB110 rozgościło się na rynku rozstawiając po kątach konkurencję od Ferrari i Lamborghini, w umyśle Artiolego pojawił się pomysł na luksusowe granturismo będące tym co w Bugatti najlepsze. Prędkość, ekskluzywność, luksus i piękno. Zatrudniony do zaprojektowania czterodrzwiowej karoserii Giugiaro wzorował się na najpiękniejszych przedwojennych modelach marki, z 57SC Atlantic na czele i wywiązał się ze swojego zadania znakomicie. Elegancka, długa i niska sylwetka skrywała wyglądała oszałamiająco w 1993 roku i robi wrażenie po dziś dzień. Pod nadwoziem z aluminium skrywała się baza z włókna węglowego, sześciolitrowy wolnossący silnik V12 i napęd na cztery koła. W wielu wywiadach Artioli powtarzał, że pomimo czworga drzwi i wielkiej przestrzeni dla pasażerów EB112 jest przede wszystkim samochodem dla kierowcy. Bardzo duży nacisk został położony na właściwości jezdne i lekkość. Mimo ponad 5-cio metrowego nadwozia i dzięki nowoczesnym materiałom samochód ważył nieco ponad 1800kg.

Niestety, kryzys panujący w Bugatti, kłopoty finansowe, niewystarczająca sprzedaż flagowego EB110 i pochłaniający ogromne ilości gotówki proces powstawania zupełnie nowego modelu doprowadziły do bankructwa firmy, a samochód który miał postawić ją na nogi i być uhonorowaniem dokonań Ettore Bugattiego powstał tylko w jednym egzemplarzu i stał się przyczynkiem do upadku marki. W pełni sprawny prototyp o podwoziu numer #39001 wylądował w muzeum Italdesign, natomiast z części i podwozi przejętych po zamknięciu Bugatti Automobili udało się stworzyć jeszcze dwie sztuki, które na początku lat 2000 wyjechały na drogi. Egzemplarz numer #39002 znajduje się w kolekcji w Szwajcarii, a trzeci, o numerze #39003, prawdopodobnie pozostał w Monaco w rękach Gildo Pastora - osoby, która wykupiła zalegające po bankructwie części niedokończonych EB112 i zleciła ich ukończenie firmie Monaco Racing Team.

1993 Bugatti EB112 - Norev

Image

Image

Image

Image

W Nowy Rok napisałem:
smigi napisał:
O ile te pierwsze są dostępne na ebayu w europie, choć w dość wysokich cenach, tak EB112 nie udało mi się znaleźć nigdzie, a nie ukrywam, ze bardzo bym chciał żeby zasilił moją kolekcję.

Wtedy wydawało mi się to absolutnie nierealne, a dziś ten model jest u mnie i mogę go Wam pokazać Very Happy
Jest to model z tej samej serii co prezentowane w styczniu prototypowe EB110. Żywica od Noreva, w charakterystycznym kartonowym pudełku. Prezentuje sie naprawdę świetnie! Bardzo ładne proporcje, fenomenalny lakier, głęboki, metaliczny, mieniący się różnymi odcieniami. Wiek modelu zdradzają niestety przeciętne detale, aż się prosi, żeby było więcej fototrawionych elementów, emblemantów i napisów. Na pocieszenie dostajemy ładne światła i misterny przedni grill.
Mój egzemplarz niestety nie jest idealny, brakuje w nim obu lusterek i ma nieco krzywo wklejony klosz lewego reflektora. Poki co zostaje tak, a z czasem liczę, że uda mi się dorobić brakujące lusterka.

To wszystko na dziś, mam nadzieję, że ktokolwiek dobrnął do końca tego wpisu Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
andy ns
User



Dołączył: 17 Lis 2012
Posty: 3553
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 82 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: małopolska

PostWysłany: Czw 23:07, 28 Mar 2024 Powrót do góry

Ciekawy kolorek, fajnie że udało Ci się go dopaść.
Z lusterkami sobie poradzisz znając Ciebie Very Happy
A czy słupki środkowe nie powinny być w kolorze nadwozia ?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Piotrek_EPKK
User



Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 6202
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 281 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 23:13, 28 Mar 2024 Powrót do góry

Dobrnąłem, przeczytałem i bardzo mi się podoba. I Bugatti i opis!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
smigi
User



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 2596
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 8:22, 29 Mar 2024 Powrót do góry

Dzięki!
Słupek środkowy w prawdziwym aucie jest czatlrny, tutaj jest tak jak producent go stworzył. Póki co niczego w modelu nie zmieniałem i w sumie nie wiem jeszcze czy będę. Prosi się o waloryzację, ale z drugiej strony model jest na tyle rzadki, że nie wiem czy będę go ruszał.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
mafo
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2020
Posty: 3282
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kutno

PostWysłany: Pią 8:26, 29 Mar 2024 Powrót do góry

Bardzo ciekawy model i tak jak napisałeś, przydałoby się wznowienie z większą ilością drobnych detali.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
And1
User



Dołączył: 08 Sie 2020
Posty: 994
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 9:09, 30 Mar 2024 Powrót do góry

Ciekawa historia. Gratuluję znaleziska, bo nie łatwo o ten model.
Mimo swoich problemów i tak wygląda super Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Kędzior
User



Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 1018
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Oz

PostWysłany: Sob 15:31, 30 Mar 2024 Powrót do góry

Kapitalny model i jego historia. Dodam , że jakiś czas temu zakupiłem model Bugatti EB 218 Genf z 1999r w kolorze blu notę perlato z Autoart, który jest 4 drzwiową limuzyną i należał też do planowanej nowej linii pojazdów.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
smigi
User



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 2596
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 18:24, 19 Kwi 2024 Powrót do góry

Zrobiło nam się czterodrzwiowo i limuzynowo w temacie, więc czemu by tego nie pociągnąć dalej?
Dziś mam dla Was zbiorową prezentację, trzech ostatnich generacji flagowej limuzyny Jaguara.

Zaczynamy od X300, czyli drugiej serii drugiej generacji tego modelu, który w 1994 roku zastąpił kanciatego XJ40. Oparty o tą samą płytę podłogową zrywał z "ejtisową" stylistyką na rzecz baroku i nawiązań do pierwszej generacji XJ. Tutaj w wersji po liftingu z roku 1997 oznaczonej jako X308

1997 Jaguar XJ (X308) - AutoArt

Image

Image

W 2003 roku na rynku pojawił się model X350, zupełnie nowa platforma, nadwozie z aluminium i konserwatywny design, dla niewprawnego oka niewiele różniący się od poprzednika.
Model prezentuje najmocniejszą wersję XJR

2003 Jaguar XJR (X350) - Vanquards

Image

Image

W 2010 roku nastąpił przełom. Po wejściu na rynek modelu XF, który zaprezentował nowy język stylistyczny dla Jaguara przyszedł czas na flagowy okręt. XJ o oznaczeniu X351 w dużej mierze bazował na poprzedniku, ale wyróżniał się kontrowersyjną stylistyką, zupełnie zrywającą z dotychczasowymi modelami. Jest to ostatni z reprezentantów tej linii modelowej, produkcję zakończono w 2019 roku i XJ, którego historia sięgała roku 1968 nie doczekał się następcy.

2010 Jaguar XJ (X351) - IXO

Image

Image


Na bazie tych trzech modeli bardzo ciekawie widać ewolucję nie tylko największego z Jaguarów, ale motoryzacji ogólnie na przestrzeni 20-paru lat. Pierwszy z prezentowanych XJ był niski, szeroki i bardzo długi. Sylwetka przypominała długie cygaro. Następca jest zdecydowanie bardziej zwarty i sportowy, choć na papierze wymiarami nie ustępuje X300, to sprawia wrażenie auta dużo mniejszego. Najnowszy model przyjmuje proporcje typowe dla współczesnych samochodów, gdzie długość 5 metrów i 20 calowe felgi nie robią już takiego wrażenia; jest zdecydowanie bardziej masywny, zwłaszcza przez długą i delikatnie opadającą linię dachu.

Same modele prezentują się naprawdę fajnie, zwłaszcza AutoArt robi świetne wrażenie ilością detali. Świetnie wyglądają wszelkie przetłoczenia eksponowane przez jasny, metaliczny lakier. Vanguards mimo zdecydowanie gorszego wykonania również potrafi zachwycić detalami, np fenomenalnymi przednimi światłami, grillem czy felgami. oba modele mają działające zawieszenie, Autoart dodatkowo ma skrętne koła. XJ od IXO jest najmniej ciekawy, mimo fajnego, delikatnie metalicznego lakieru i intrygującej linii, producent położył kwestię dbałości o detale. Brzydkie przednie światła, ciut za gruba warstwa lakieru, dziwne, białe zamiast czerwonych tylne klosze. Nadrabiają trochę fototrawione elementy jak wycieraczki czy grill.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
emer
User



Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 2357
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 21:10, 19 Kwi 2024 Powrót do góry

2 pierwsze zdecydowanie na TAK. Najnowszy to już nie to. Jakby duch Jaguara gdzieś odleciał.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
mafo
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2020
Posty: 3282
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kutno

PostWysłany: Sob 8:20, 20 Kwi 2024 Powrót do góry

Mam podobne wrażenia jak emer. Pierwsze dwa śliczne, typowa jaguarowa stylistyka tamtych lat. Trzeci zbyt bardzo nawiązuje do stylistyki obecnych zunifikowanych linii nadwozia samochodów, które zatracają swój indywidualny charakter.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
smigi
User



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 2596
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 18:39, 20 Kwi 2024 Powrót do góry

Generalnie się z Wami zgadzam, starsze Jagi mają styl i klasę nie do podrobienia. Najnowszy wygląda zdecydowanie zbyt "koreańsko", choć trzeba przyznać, ze mocno odróżnia się od konkurencji i wygląda całkiem świeżo nawet dziś.

Było Bugatti EB112, dziś przyszła pora na kolejne podejście do luksusowej limuzyny spod znaku czerwonego owalu.

Po upadku Bugatti Automobili S.p.A. w 1995 roku cały dorobek firmy został podzielony i wyprzedany wielu firmom. I tak podzespoły i niedokończone prototypy limuzyny EB112 trafiły do inwestora w Monako, część niedokończonych egzemplarzy EB110 wylądowała u niemieckiego Dauera, gdzie w latach 1999-2000 powstały łącznie cztery jeżdżące sztuki, część wraz z kilkoma inżynierami stała się podstawą do powstania włoskiego B Engineering. Z kolei najcenniejszą część, czyli prawa do marki nabyła grupa Volkswagena w 1998 roku. W tym samym roku został zaprezentowany pierwszy prototyp mający pokazać kierunek w którym będzie podążać przyszłe Bugatti, a w roku 1999 kolejne trzy. Były to kolejno: EB118, coupe inspirowane przedwojennymi modelami, powstałe na jego bazie EB218, oraz dwa supersamochody, EB 18/3 Chiron i EB 18/4 Veyron. Wszystkie cztery były napędzane nowatorskim, szalenie skomplikowanym silnikiem W18 o mocy 555 KM i napędem na cztery koła zaczerpniętym od... Lamborghini Diablo VT. Jak wiemy, do produkcji przeszedł ten ostatni, dając życie najszybszemu, najmocniejszemu i najdroższemu seryjnie produkowanemu samochodowi w 2005 roku.

Dziś przyjrzymy się limuzynie. EB218 zostało zaprojektowane przez nikogo innego jak Giorgetto Giugiaro, ten sam, który w 6 lat wcześniej narysował EB112. Widać wyraźnie podobieństwa między oboma samochodami i to, że w obu przypadkach inspiracją były modele przedwojenne, zwłaszcza 57SC Atlantic. Podobna linia karoserii i bocznych szyb, garbaty tył, mocno wyeksponowane tylne nadkola, charakterystyczna podkowa na przodzie i przetłoczenie dzielące niemal całą karoserię na pół. Nawet felgi wyglądają bardzo podobnie. Ale zestawiając oba samochody widać również jak bardzo zmieniła się na przestrzeni lat koncepcja limuzyny Bugatti. Romano Artioli marzył o samochodzie dla kierowcy, luksusowym grand tourerze o wyśmienitych własnościach jezdnych. Pod okiem VW powstała zaś limuzyna przede wszystkim ekskluzywna i luksusowa. dużo większa kabina, większy rozstaw osi, dużo wyższe nadwozie, krótsza maska. To nie miało być szybkie GT, a samochód który miał pokazać Rolls Royceowi gdzie jego miejsce.
W przeciwieństwie do EB112 samochód nigdy nie wyjechał na drogi. Mimo że funkcjonalny, po salonie samochodowym w Genewie pozostał w rękach VW.

1999 Bugatti EB218 - AutoArt

Image

Image

Image

Image

I obie garbuski razem:

Image

Image

Kolejny AutoArt w mojej kolekcji i kolejny fenomenalny model! EB218 jest naprawdę wielkim samochodem, miniatura mierzącej ponad 5,3m limuzyny robi ogromne wrażenie. Nie brak tu pięknych detali i wspaniałych chromów, pod pięknie polakierowanym nadwoziem jest w pełni kolorowe i zdetalowane wnętrze. A w porównaniu z nim jeszcze bardziej widać jak ubogim i obiektywnie słabym modelem jest EB112 od Noreva.
Co nie zmienia faktu, że... Oba razem wyglądają przepięknie!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Bartek.
User



Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 848
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 149 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pabianice

PostWysłany: Sob 21:04, 20 Kwi 2024 Powrót do góry

Wspaniałe, oryginalne zdjecia, genialne opisy godne dziennikarza motoryzacyjnego. Smile
Prezentacje Bugatti na najwyższym poziomie. Zawsze fascynowały mnie te prototypowe modele, które pamiętam z czasopism z tamtych lat.
Posiadasz może 18/3 Chirona? Jakaś firma go stworzyła w „naszej” skali?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bartek. dnia Sob 22:25, 20 Kwi 2024, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
smigi
User



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 2596
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 21:34, 20 Kwi 2024 Powrót do góry

Dziękuję! Bardzo miło jest czytać takie reakcje!

18/3 Chirona wypuścił Autoart również. Miałem go kiedyś, pozbyłem się, żałuję jak zwykle. Da się go jeszcze dostać, chociaż był parę lat temu okres kiedy był w cenie dobrej gazetowki 🤷‍♂️


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
 
 
Regulamin